 |
 |
| |
| Infonurt2 |
| Bohdan Szewczyk Wydawca, 14 Arletta str. Georgetown,On. L7G 3J3, tel. 905-873-0961 |
|
 |
|
|
 |
| Wtorek, 09.07.2010, 03:41pm (GMT) |
|
|
|
 |
|
|
|
 |
 |
|
|
 |
|
Daj reklame
Najlepsze miejsce
DLA CIEBIE

|
|
LIST ŁKS DO PREZESA PZPN GRZEGORZA LATO
Sobota, 06.27.2009, 12:30pm (GMT)
List Otwarty Prezesa ŁKS Sztyllera
Łódź, 2009-06-26
Do Uczestników Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Delegatów PZPN
Szanowni Państwo! Stowarzyszenie Kibiców Łódzkiego Klubu Sportowego wzywa Was do opamiętania! Nie jest to prośba, lecz WEZWANIE! Od tygodni biernie przyglądacie się kabaretowi „Licencja dla ŁKS”. Być może, nawet on Was bawi. Nas wręcz przeciwnie. Patrzycie z rozbawieniem jak kilka osób mających czelność podpisywać się w Waszym imieniu niszczy nasz Klub! Mamy 101 lat historii, czyli wychowaliśmy cztery pokolenia wiernych kibiców. W 1927 r. byliśmy współzałożycielami Ligi Piłkarskiej w Polsce. To nasz reprezentant – Jan Durka zdobył pierwszą bramkę w historii tej Ligi (derby Łodzi, 27 minuta meczu). 62 zawodników ŁKS-u miało honor reprezentować nasz Kraj grając w Jego reprezentacji (20 z nich to wychowankowie naszego Klubu). Łącznie rozegrali w reprezentacji 441 meczów.
W minionym sezonie EKSTRAKLASY drużyna ŁKS-u zajęła wysokie – 7 miejsce w tabeli. Mimo tego wyniku nie otrzymaliśmy zgody na grę w najwyższej polskiej lidze w sezonie 2009/2010! Powodem nieprzyznania nam licencji była – wg pierwszych komunikatów – „sytuacja finansowa”. Tak bardzo leżała Wam ona na sercu, że degradując nas na ostatnie miejsce w tabeli, pozbawiliście naszą drużynę ok. 2 mln zł. „Dziękujemy” i gratulujemy logiki w myśleniu! Potem dowiedzieliśmy się, że Zarząd Klubu nie dostarczył wszystkich dokumentów wymaganych do otrzymania licencji. Kiedy udowodniliśmy, że dokumenty do PZPN dotarły, tylko zaginęły na odcinku 12 metrów pojawił się inny zarzut: dokumenty których nie było – były niewiarygodne. Jeszcze później, w wywiadzie dla jednej z gazet Prezes PZPN stwierdził, że nie było ich w ogóle… A wszystko to w Waszym (PZPN) imieniu!!!
Klub nasz otrzymał możliwość ustosunkowanie się do zarzutów stawianych przez tę Komisję 4 czerwca, czyli po zakończeniu jej prac! Zrobiliśmy to 5 czerwca odwołując się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Rozpatrzeniem naszego odwołania zajmowała się Komisja Odwoławcza. Jej pracami kierował Zbigniew Lewicki, były reprezentant Cracovii Kraków. Podnosimy ten fakt z jego życiorysu nie jako zarzut, lecz przesłankę podważającą obiektywizm jego sądów. To właśnie Cracovia ma zająć nasze miejsce w Ekstraklasie. Zatrważające informacje docierają do nas mediów. Zbigniew L. objęty jest ponoć śledztwem prokuratorskim dotyczącym fałszerstw w warmińsko-mazurskim okręgu PZPN. Śledztwo – na razie – toczy się „w sprawie”, a nie „przeciwko”, ale trzymamy kciuki za olsztyńską prokuraturę… Przy okazji Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Delegatów zadajcie władzom Związku pytanie o pomoc jakiej domagał się Zbigniew L. w związku ze śledztwem (refundacja kosztów adwokata). Jeśli PT władze Związku zechcą wykazać się amnezją – chętnie pomożemy! Opamiętajcie się! To Wasze nazwiska figurować będą po tą Targowicą!!! W świetle jupiterów kamer i fleszy aparatów, z uśmiechem podejmujecie decyzję, de facto skazującą nasz Klub na bankructwo. Decyzję głupią, nieuzasadnioną, szkodliwą i skrajnie niesprawiedliwa! Opamiętajcie się! Wszyscy kibice ŁKS oczekiwali w miniony czwartek (25 czerwca) wyjaśnień jakie w sprawie licencji dla naszego Klubu miał składać w Sejmowej Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki – Prezes PZPN. Postawił się ponad Władzę Ustawodawczą RP i do Sejmu nie przyszedł. Opamiętajcie się! Firmujecie ten cyrk swoimi nazwiskami! Walczyć będziemy do końca. Domagać będziemy się odszkodowania liczonego w dziesiątkach milionów złotych. Wiecie, że wygramy. Czy nie lepiej wiec serio potraktować nasz apel o opamiętanie?! Możecie też zaproponować Zarządowi coś prostszego: zarejestrować kolejną spółkę PZPN pod nazwą SPÓŁDZIELNIA, rozłożyć na stołach zielone sukno i zagrać. Sami wiecie w co i do jakiego filmu się odwołujemy. Cóż, miała być fabularna komedia, wyszedł „ponadczasowy dokument”… Istnieje też inne wyjście: opamiętajcie się! Gdzieś w tym wszystkim zabrakło kilku słów: sport, uczciwość, rywalizacja. Czy w takiej sytuacji nasze wezwanie nie powinno liczyć na Wasze wsparcie? W imieniu Zarządu Stowarzyszenia Kibiców ŁKS
Andrzej Sztyller Prezes
Infonurt2 : Liczymy na starą klasę Grzegorza Lato który się znalazł na 3 pozycji 100 najlepszych piłakrzy .Lato który : Nigdy nie grał pod siebie, zawsze dla zespołu
Lepiej zeby podejrzany o przestepstwo Zbigniew Lewicki nie decydował o jakości polskiej piłki nożnej. Taka decyzja to jak wasz mecz z Niemcami na wodzie , która wyeliminowała waszą długą piłkę .. ( 1974).. i podania na nos od Dejny .. do dobijającego Grzegorza Lato. Życzymy Prezesowi PZPN Lato aby osiągnął poziom polskiej piłki z roku 1974!!
Czytelnikom polecamy w gorące lato listę 100 najlepszych piłkarzy w www.infonurt2.com
3. - Grzegorz Lato Najlepszy piłkarz wśród prezesów PZPN, jeden z dwóch tylko (wraz z Kazimierzem Górskim) prezesów, jacy grali w reprezentacji Polski. Przy kolegach z drużyny - luzak, pierwszy psotnik, naprawdę dowcipny. Za to "przy ludziach" – kompletny sztywniak. Jego ewolucja w kontaktach z mediami polegała na tym, że dawniej odpowiedzi na pytania zaczynał na ogół od zwrotu "Sytuacja jest tego rodzaju, że", a obecnie zaczyna od "Proszę pana", albo "Panie redaktorze". Może właśnie ze względu na tę nieśmiałość stosunkowo powoli wspinał się na piłkarski top. Ale kiedy już się wspiął, został tam przez lata. Najbardziej utytułowany, jeśli idzie o sukcesy z reprezentacją Polski. Złoty 1972 i srebrny 1976 medalista olimpijski, medalista mistrzostw świata 1974 i 1982, uczestnik finałów także w roku 1978. Jeden z niewielu, którzy do siatki trafiali na aż trzech mistrzowskich turniejach. Rekordzista meczów w reprezentacji Polski (104, przez statystycznych awanturników redukowane do 100) i rekordzista mundialowych goli dla biało-czerwonych (10), ale przepustkę do sportowej nieśmiertelności zapewnił mu tytuł króla strzelców MŚ 1974. "Grzegorz Lato tego lata to najlepszy strzelec świata!" – skandowała cala Polska. Do tego na krajowym podwórku zdobywca ponad stu bramek w ekstraklasie, jej dwukrotny król strzelców, znaczący współtwórca potęgi Stali Mielec. Nigdy nie grał pod siebie, zawsze dla zespołu. Non stop się rozwijał. 1972 - jeszcze "wiatrak", 1974 – szybki jak wicher skuteczny prawoskrzydłowy, 1982 - po części strateg na pozycji prawego pomocnika.
Prezes ŁKS Andrzej Sztyller
|
|
|
Daj swoje logo tutaj
|
Miejsce na twoją reklamę

|
|
|
 |
|
|
|