 |
 |
| |
| Infonurt2 |
| Bohdan Szewczyk Wydawca, 14 Arletta str. Georgetown,On. L7G 3J3, tel. 905-873-0961 |
|
 |
|
|
 |
| Niedziela, 09.05.2010, 12:29pm (GMT) |
|
|
|
 |
|
|
|
 |
 |
|
|
 |
|
Daj reklame
Najlepsze miejsce
DLA CIEBIE

|
|
CZYTELNICY: W SMOLEŃSKU BYŁ ZAMACH
Wtorek, 07.27.2010, 10:53am (GMT)
Smoleńsk: Dziewiętnaście minut po 8.41
Ze stenogramu moskiewskiego MAK wynika, że katastrofa polskiego tupolewa na lotnisku Smoleńsk Siewiernyj, w której nikt nie przeżył, nastąpiła o 8.41 czasu polskiego. Odgłos zderzenia z masywem leśnym stenogram MAK określa na 8.40, cały zapis urywa się o 8.41.05,4. Z raportu komitetu wynika, że sekundę później nastąpiło rozerwanie kadłuba polskiego Tu-154M z 96 najważniejszymi osobami w państwie. Tymczasem w dokumentacji medycznej sporządzanej przez rosyjskich patomorfologów czas zgonu co najmniej jednej ofiary określony jest na godz. 8.50 do 9.00 czasu polskiego. Co działo się w tym czasie - przez 19 minut? Kłamie MAK czy rosyjscy lekarze sądowi? Ale jeśli godzina zgonu została określona prawidłowo, to znaczy, że pasażer przeżył zderzenie z ziemią i zmarł po 19 minutach, nie doczekawszy pomocy ratowników? Ewa Błasik, żona gen. Andrzeja Błasika, dowódcy Sił Powietrznych RP, powiedziała w rozmowie z "Naszym Dziennikiem", że czas na zegarku jej męża zatrzymał się na godz. 8.38. Anna Ambroziak 26 VII 2010
Aktualizacja 20 lipca 2010 roku.
Odkryjmy co się stało i jak się stało a sprawca/y sam wyjdzie z mgły.
Od samego początku miałem przypuszczenia co do sprawców, ale nie chciałem aby pogoń za nimi przysłoniła e-śledztwo. Z doświadczenia wiem, że aby prowadzić sprawne badania, trzeba panować nad emocjami. Dlatego pomijając małe wyjątki, cały czas unikałem rozmów na ten temat. Jednak wraz z postępami e-śledztwa sprawcy coraz bardziej byli widoczni. Ukazywali swoje oblicze w fałszywych informacjach prasowych, bierności, zakłamaniu. Przyglądałem się im i milczałem. Będę milczał aż do samego końca, bo nie ja, ale prawda osądzi tych, którzy zamordowali 96 osób. Ja mam tylko pracować nad prawdą, a ona będzie oświetlała każdy najciemniejszy zakamarek, gdzie jest ukryte kłamstwo i gdzie ukrywają się sprawcy.
Jeszcze raz przypominam: Odkryjmy co się stało i jak się stało, a winny sam wyjdzie z mgły.
————————————————————————————————————————
TRZECI GRACZ – LOBBY FINANSOWE
http://wiadomosci.onet.pl/2189154,449,do_krakowa_przyjada_dyplomaci_z_calego_swiata
Przypuszczalnie dwa dni przed drugą turą wyborów prezydenckich w Polsce zawitał prawdopodobny przedstawiciel dodatkowego sponsora akcji „Smoleńsk”. Dadatkowy sponsor był zainteresowany szybką zmianą na stanowisku prezesa NBP. Prezes NBP Sławomir Skrzypek w marcu 2010 roku ogłosił kilka ważnych informacji. Informacje te prawdopodobnie nie były mile widziane przez pewną grupę osób. Grupa przygotowująca zamach, kierowana chciwością, postanowiła sobie zwrócić koszty oraz być może zarobić na akcji, więc w ostatniej chwili z duetu stworzyła tercet.
Najprawdopodobniej nie poinformowała o tym współpracownika, który miał zajmować się zabezpieczeniem akcji oraz tuszowaniem i usuwaniem śladów. Chciwość zleceniodawcy i wykonawcy najprawdopodobniej przyczyni się do klęski grupy odpowiedzialnej za zamach w Smoleńsku.
Jednak zanim wejdę w szczegóły, chciałbym szerzej przedstawić trzeciego gracza, omawiając bardzo ważny wątek linii kredytowej przed oraz po katastrofie z dnia 10.04.2010 roku.
Na początku wyjaśnię krótko, czym jest linia kredytowa. Linia kredytowa są to wirtualne pieniądze, które znajdują się w posiadaniu Międzynarodowego Funduszu Walutowego. MFW obiecuje pożyczyć Polsce 20 mld dolarów I za tą obietnicę Polska musi płacić 60 mln dolarów rocznie. MFW straszy, że jeśli jakiś kraj nie zapłaci za linię kredytową, to może stać się celem ataku spekulantów, którzy zaatakują gospodarkę. W życiu codziennym nazywa się to szantaż, ale w życiu polityczno-ekonomicznym takie działanie, to propozycja nie do odrzucenia.
Polska uruchomiła taką linię kredytową w 2009 roku, jednak Prezes NBP postanowił nie odnawiać tej linii i zrezygnować z niej w maju 2010 roku. Podsumowując, prezes NBP S. Skrzypek odmówił płacenia 60 mln dolarów (około 200 mln złotych rocznie) za pieniądze, których Polska nigdy nie miała w ręku.
Dlatego pewna grupa była bardzo niezadowolona z decyzji Sławomira Skrzypka. Grupa ta obawiała się, że za przykładem Polski pójdą inne kraje i skończy się najlepszy biznes na planecie.
Poniżej przedstawiam podsumowanie działań związanych z polską linią kredytową.
Działania przed 10.04.2010 roku.
Marzec 2010
Prezes NBP S. Skrzypek chce zrezygnować z linii kredytowej.
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/spor;o;linie;kredytowa; “…NBP już na początku marca br. sygnalizował, że uważa odnowienie elastycznej linii kredytowej (tzw. FCL) za niepotrzebne. Jednakże przedstawiciele Ministerstwa Finansów zapowiadali podjęcie rozmów z MFW w sprawie przedłużenia linii kredytowej…”
—————————————————————————————————————————
08 kwietnia 2010 roku.
Minister gospodarki popiera działania S. Skrzypka.
http://www.tvn24.pl/12692,1651262,0,6,pawlak-przyznaje-racje-skrzypkowi,wiadomosc.html
”…Polska gospodarka nie potrzebuje już elastycznej linii kredytowej Międzynarodowego Funduszu Walutowego – wynika z wypowiedzi wicepremiera i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka. W ten sposób wicepremier podziela opinię prezesa NBP Sławomira Skrzypka, a kwestionuje stanowisko ministra finansów Jacka Rostowskiego…”
08 kwietnia 2010 roku.
Spór o kredyt z MFW: premier D. Tusk za przedłużeniem, minister gospodarki przeciw.
http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,7746535,Spor_o_kredyt_z_MFW__ „..Elastyczna linia kredytowa (FCL) to kolejna oś sporu między rządem a bankiem centralnym. Rząd chciałby przedłużenia dostępu do ponad 20 mld dol. kredytu z MFW. W maju kończy się umowa podpisana w 2009 r.
Z kredytu MFW nie skorzystaliśmy. Za dostęp do niego zapłacił NBP – około 180 mln zł. Dziś bank centralny uważa, że linia jest już nam niepotrzebna, bo gospodarka jest już w dużo lepszej kondycji. – Poza tym rezerwy walutowe zwiększyły się w ciągu roku o 17 mld dol., czyli niemal tyle, ile wynosi linia kredytowa – powiedział w czwartek wiceprezes NBP Witold Koziński…”
———————————————————————————————————————————
10 kwietnia 2010 roku
http://finanse.wp.pl/kat,58434,title,Prezes-NBP-i-szef-RPP-nie-zyje-Co-teraz,wid,12160395,wiadomosc.html?ticaid=1a706
Prezes NBP i szef RPP nie żyje. Co teraz?
(fot. PAP)
„…Sławomir Skrzypek, szef Narodowego Banku Polskiego oraz Przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej zginął w katastrofie prezydenckiego samolotu, który w sobotę rano rozbił się w Smoleńsku. Jego następcę powinien wybrać Bronisław Komorowski, który jako marszałek Sejmu przejął obowiązki głowy państwa…”
—————————————————————————————————————————————
Linia kredytowa po 10.04.2010 roku.
30 kwietnia 2010 roku
Rząd się upiera a NBP broni strategii S. Skrzypka
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/rzad;upiera;sie;przy;linii;kredytowej
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/nbp;za;rezygnacja;z;elastycznej;linii;kredytowej
05 maja 2010 roku.
Rząd się upiera a NBP broni strategii S. Skrzypka część 2.
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/zielone;swiatlo;dla;przedluzenia;linii;kredytowej
“..Wiceprezes NBP Witold Koziński (na zdjęciu) zapewnia, że choć w ocenie banku centralnego przedłużenie linii kredytowej nie jest konieczne, nikt nie będzie przeszkadzał rządowi, jeśli ten zdecyduje się na taki krok. W wypowiedziach członkowie rządu wielokrotnie zgłaszali chęć przedłużenia Elastycznej Linii Kredytowej, jednak jak dotąd gabinet Donalda Tuska nie wystąpił z takim wnioskiem…”
13 maja 2010 roku
Nowy prezes NBP przed wyborami? Komorowski rozpoczął konsultacje
http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,7878235,Nowy_prezes_NBP_przed_wyborami__
21 maja 2010 roku
Sejm znowelizował ustawę o Narodowym Banku Polskim
http://biznes.onet.pl/sejm-znowelizowal-ustawe-o-nbp,-detal
”…Sejm jednogłośnie znowelizował w piątek ustawę o Narodowym Banku Polskim, która doprecyzowuje reguły zastępowania szefa banku centralnego m.in. w razie jego śmierci…”
„..W głosowaniu udział wzięło 377 posłów. „W ten sposób ustabilizowaliśmy sytuację w Narodowym Banku Polskim po śmierci prezesa Skrzypka” – powiedział Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski tuż po zakończonym głosowaniu…”
27 maja 2010 roku
Bronisław Komorowski: Marek Belka kandydatem na szefa NBP
http://www.polskatimes.pl/rzeszow/pieniadze/261831,bronislaw-komorowski-marek-belka-kandydatem-na-szefa-nbp,id,t.html
„…Pełniący obowiązki prezydenta marszałek Sejmu Bronisław Komorowski poinformował w czwartek, że Marek Belka jest kandydatem na szefa Narodowego Banku Polskiego. Jego kandydatura będzie głosowana na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Belka zgodził się kandydować…”
10 czerwca 2010
Marek Belka wybrany nowym prezesem NBP
http://banki.wp.pl/kat,60916,title,Marek-Belka-prezesem-NBP, „…Sejm bezwzględną większością głosów wybrał Marka Belkę na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego..”
15 czerwca 2010 roku (5 dni przed wyborami)
Decyzja S. Skrzypka zmieniona. Marek Belka podpisuje wniosek o przedłużenie linii kredytowej.
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,77367,8019256,Nowy_wniosek_o_linie_kredytow
„…Prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka i minister finansów Jacek Rostowski podpisali we wtorek wniosek o przedłużenie dostępu do elastycznej linii kredytowej (Flexible Credit Line) Międzynarodowego Funduszu Walutowego – poinformowała agencja PAP powołując się na źródło rządowe…”
16 czerwca 2010 roku
Międzynarodowy Fundusz Walutowy przyjął polski wniosek.
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/428915,mfw_przedluzy_polsce_dostep_do_elastycznej_
„…Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) przyjął wniosek Polski o przedłużenie dostępu do elastycznej linii kredytowej funduszu (FCL) i zasygnalizował, że rozpatrzy go pozytywnie…”
16 czerwca 2010 roku.
Koszt linii kredytowej 200 milinów złotych rocznie.
http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,8021738,Rostowski_o_sytuacji_w_Europie_i_kosztach
„…Około 60 mln dol. zapłaci polski rząd w tym roku za dostępność elastycznej linii kredytowej (FCL) Międzynarodowego Funduszu Walutowego – poinformował w środę na konferencji minister finansów Jacek Rostowski..”
16 czerwca 2010 roku.
Polska przekaże 115 mld zł na ratowanie krajów strefy euro?
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,8010271,Polska_przekaze_115_mld_zl_ „…Polska przekaże 115 mld zł na ratowanie krajów strefy euro Taką kwotę wyliczył bank Goldman Sachs opierając się na wysokości zebranych przez nasz kraj rezerw walutowych – pisze „Rzeczpospolita”…”
W czasie gdy prezesem Narodowego Banku Polskiego był Sławomir Skrzypek, Polska zdołała wypracować bardzo duże rezerwy walutowe, które pozwalały Polsce na rezygnację z linii kredytowej MFW.
06 listopada 2009 roku.
Rezerwy walutowe Polski największe w historii
http://www.rp.pl/artykul/19420,388586.html
„…Oficjalne aktywa rezerwowe Narodowego Banku Polskiego miały w końcu października wartość najwyższą w historii – było to niemal 56,4 mld euro…”
5 marca 2010 roku
REZERWY WALUTOWE POLSKI NADAL ROSNĄ
http://www.nbpnews.pl/pl/akt/wiadomosci/rezerwy-03-10
„…W końcu lutego stan oficjalnych aktywów rezerwowych liczonych w euro wyniósł ponad 62,6 mld euro, o 2,8 proc. więcej niż przed miesiącem.
Dane opublikowane 5 marca przez NBP potwierdzają, że Polska ma wysoki poziom rezerw walutowych. Rezerwy te są gwarantem bezpieczeństwa finansowego naszego kraju w relacjach zewnętrznych…”
02 lipca 2010 roku (dwa dni przed II turą wyborów prezydenckich)
Dodatkowa umowa sponsorska sfinalizowana.
http://www.dziennik.pl/gospodarka/article638493/Linia_kredytowa_dla_Polski_otwarta.html
Międzynarodowy Fundusz Walutowy ogłosił, że Polska może już korzystać z elastycznej linii kredytowej na 20,43 mld dolarów. Minister finansów Jacek Rostowski uważa, że „ten dostęp w bardzo znaczący sposób ustabilizuje wahania kursowe złotego”. Dysponentem tych środków będzie rząd.
STRATA POLSKI W ZWIĄZKU Z PRZEDŁUŻENIEM NIEPOTRZEBNEJ LINII KREDYTOWEJ wynosi 200 MILIONÓW ZŁOTYCH ROCZNIE.
Podsumowanie:
Analiza możliwych ostatnich działań.
Przedstawiam na początku możliwą chronologię czasową:
2008/2009
Wśród byłych agentów SB, WSI oraz oligarchów PRL trwają intensywne rozmowy na temat likwidacji przeciwników politycznych, którzy stanowią zagrożenie dla bezprawnych interesów ludzi wywodzących się z PRL-u.
Jesień 2009. Najprawdodpodobniej 1 września 2009 roku – Sopot.
Zapada decyzja o przeprowadzeniu zamachu podczas uroczystości w Katyniu. Strona polska prosi przyjaciół ze starej KGB o zabezpieczenie akcji i o późniejsze tuszowanie sprawy. Strona rosyjska się zgadza licząc na odzyskanie strefy wpływów oraz zyski z umowy gazowej.
Grudzień 2009
Zapada decyzja o wspólnej akcji. Powstaje duet: SB-KGB. Rozpoczynają się intensywne przygotowania.
Marzec 2010
Prezes NBP podejmuje niespodziewaną decyzję o likwidacji linii kredytowej. Lobby finansowe jest silnie zaniepokojone. Powstają kolejne publikacje również w mediach zagranicznych o planach Polski co do rezygnacji z linii kredytowej.
marzec/kwiecień 2010
polacy z SB/WSI proponują przedstawicielom lobby finansowego likwidację S.Skrzypka w zamian za pewną sumę pieniędzy. Lobby finansowe się zgadza. polacy z SB/WSI „zapominają” poinformować stronę rosyjską o dołączeniu się do spisku grupy finansowej.
10.04.2010
W Smoleńsku ginie 96 osób. Wykonawcami akcji są polacy. Rosjanie zabezpieczają teren i tuszują ślady.
Połowa maja 2010
Konferencja w MAK.
Zapisy rozmów zostają sfałszowane. Współpraca polsko-rosyjska w tuszowaniu zamachu przebiega znakomicie.
Koniec maja 2010
Rosjanie odkrywają, że w sprawie Smoleńska był trzeci gracz- lobby finansowe. Obawiają się kompromitacji i tego, że polacy wprowadzili ich w pułapkę. Niepokoją ich też komunikaty Unii Europejskiej w sprawie umowy gazowej oraz dziwne zachowanie polskich władz. Niespodziewanie dla wszystkich postanawiają przekazać polskiej stronie stenogramy. Polska strona naiwnie wierzy, że są one znakomicie podrobione. Niestety dla pomysłodawców zamachu stenogramy wskazują na fałszerstwo i zamach.
21 czerwca
Dzień po I turze wyborów. Rosjanie obawiają się, że wygra J.Kaczyński. Postanawiają zwrócić Polsce część akt spraw, które naprowadzają na wykonawców i zleceniodawców akcji- polakow. Rosjanie z KGB przestają ufać polakom.
Tak więc jeszcze raz podsumowując możliwe, że Rosja jest wystraszona ponieważ podejrzewa, że mogła zostać „oszukana” przez polskich przyjaciół (towarzyszy). Polscy towarzysze najprawdopodobniej zapomnieli poinformować Rosję, że chcą sobie zarobić dodatkowe pieniądze na katastrofie. Rosja boi się, że grupa lobby finansowego chce ją skompromitować i załatwić swoje interesy. Rosja obawia się też, że umowa gazowa, która miała być zapłatą za pomoc w zamachu zostanie anulowana.
Scenariusz 10.04.2010 mógł być taki, że na prośbę towarzyszy z Polski, Rosjanie (KGB/GRU) zgodzili się zabezpieczyć akcję i tuszować ślady. Zleceniodawcami i wykonawcami akcji byli polacy z PRL (SB,WSI).
Później Rosjanie zorientowali się, że był trzeci gracz – sponsor akcji (polacy z PRL chcieli zarobić i zwrócić sobie koszty). W związku z tym, że Rosja ma swoich oligarchów i nie potrzebuje konkurencji zachodnich oligarchów straciła zaufanie do polaków i postanowiła zwrócić polakom zapisy rozmów (stenogramy).
Gdy Rosjanie po pierwszej turze zorientowali się, że w Polsce może wygrać J. Kaczyński postanowili zwrócić część akt. Niech Ci, którzy tego dokonali się męczą. Rosjanie chcą pozbyć się problemu, bo przestali ufać polakom.
Na pomoc przybył teraz trzeci gracz z akcji. Co będzie dalej…?
Uważam, że jest to dobry znak. Oznacza, że wśród całej trójki (KGB, SB oraz lobby finansowe) są zgrzyty. Przestają sobie ufać i się boją. Wkrótce zaczną się oskarżać i zrzucać na siebie odpowiedzialność. Polacy chcieli zarobić przy okazji zamachu, a mogą stracić wszystko. Chciwość kolejny raz zgubi ludzi i dobrze, bo gdyby nie chciwość, może nigdy nie dowiedzielibyśmy się pełnej prawdy co się stało. A tak przy okazji kolejny raz potwierdza się przysłowie, że zło zgubi samego siebie.
Postanowiłem dodać tą podstronę by mieć cały czas wgląd dlaczego i dla kogo to robimy. Od samego początku główną silą motywującą mnie do działania jest pamięć o ofiarach katastrofy z 10.04.2010. Nie byłem zwolennikiem PiS ani zmarłego prezydenta, lecz ogrom i sposób tragedii spowodował, że zmieniłem sposób patrzenia na wiele spraw.
Gdy myślę o członkach załogi: stewardesach, pilotach oraz o pozostałych osobach, które zginęły w katastrofie to odczuwam smutek i ból, który mógłbyć ich udziałem. Mam świadomość, że 10.04.2010 marzenia wielu osób zostały przerwane w sposób nagły. Uważam, że w naszym życiu marzenia są najważniejsze, sam kieruję się drogą realizacji marzeń dlatego poprzez e-śledztwo chciałbym oddać hołd ich marzeniom.
Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim.
http://ndb2010.wordpress.com/pamieci-tym-ktorzy-zgineli-w-smolensku/
******************************************
ROSJA – LOGISTYKA, ZABEZPIECZENIE AKCJI ORAZ ZACIERANIE ŚLADÓW.
JAKI INTERES W ZAMACHU MIAŁA ROSJA?
1. Rosja nigdy nie pogodziła się z utratą strefy wpływów. Liczyła, że je odzyska tak jak odzyskuje wpływy na Ukrainie oraz w pozostałych republikach.
http://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/tydzien-na-wschodzie/2010-04-28/flota-za-gaz-ukraina-wiaze-sie-z-rosja
2. Druga sprawa, gaz łupkowy. Wbrew pozorom duża część trafi najprawdopodobniej w ręce Rosjan, które wykupiły amerykanska firmę mającą kontrakt na gaz łupkowy w Polsce. Czyli Rosja weszła kuchennymi dziwami. Oddanie polskiego gazu w obce ręce skazuje Polskę na terminy wydobycia ustalone przez zagraniczne firmy. To zagraniczne firmy będą decydowały kiedy i jak wydobywać gaz łupkowy. Mogą przyspieszać ten proces ale także co jest ważne opózniać proces wydobycia.
Jak można wytłumaczyć informację, że odkrywamy gaz łupkowy który może zaspokoić potrzeby całej Europy a krótko przed zamachem podpisujemy umowę z Rosją aż do 2037 roku na dostarczanie rekordowej ilości gazu?
10.04.2010 zginęło większość przeciwników tej umowy, którzy byli także zarazem zwolennikami odzyskania kontroli nad polskim gazem łupkowym.
Gaz łupkowy to nie tylko USA ale przede wszystkim Rosja. Gdyby Polska przejęła kontrolę nad polskim gazem łupkowym to mógłby to być koniec Rosji. Najprawdopodobniej poniosłaby ogromne straty, gdyż sprzedaż gazu jest jednym z głównych zródeł wpływów do rosyjskiego budżetu.
Rosja najprawdopodobniej zastała skuszona a zarazem jest teraz szantażowana tą umową, czyli polska strona mogła powiedzieć: my podpisujemy umowę utrzymujące wasze profity z eksportu gazu a wy zapewniacie logistykę i pomoc w przeprowadzeniu zamachu na delegację prezydenta RP. Będziecie także tuszowali i zacierali ślady zamachu.
Jednak jak pokazały wydarzenia z maja i czerwca 2010 pojawiły się zgrzyty wśród dotychczasowych wspólników. Świadczą o tym przekazane w sposób niespodziewany i zaskakujący stenogramy zapisu rozmów załogi Tu-154m. Stenogramy te zostały nieudolnie sfałszowane i praktycznie udowodniły zamach przy użyciu fałszywych mobilnych nadajników NDB. Powody napięć wśród dawnych wspólników mogą byc różne. Jednym z powodów może być odkrycie przez Rosjan, że w Smoleńsku był „trzeci gracz” tzn. Polska nawiązała współpracę z grupą, która pózniej stała się sponsorem akcji, gdyż była zainteresowana likwidacją prezesa NBP S.Skrzypka.
Poniżej przedstawiam skrót wydarzeń związanych z niespodziewaną a zarazem wyjątkowo dziwną umową gazową pomiędzy Rosją a Polską
CZĘŚĆ PIERWSZA – WY POMAGACIE I ZACIERACIE ŚLADY A MY PODPISUJEMY.
19 lipca 2009 roku.
Prezydent L.Kaczyński rozpoczyna zainteresowanie kontraktami gazowymi.
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Prezydent-chce-znac-szczegoly-w-sprawie-kontraktow-gazowych-1988078.html
Prezydent chce znać szczegóły w sprawie kontraktów gazowych Prezydent zwrócił się do rządu o udostępnienie kontraktu na skroplony gaz z Kataru, oraz instrukcji na negocjacje z Gazpromem - nieoficjalnie dowiedział się ’Wprost".
Oba wnioski trafiły na biurko premiera Donalda Tuska.
1 wrzesień 2009
Gaz i Katyń.
Premier D.Tusk zmienia plany wizyty i zabiera W.Putina na samotną 30 minutową przechadzkę po sopockim molo.
Półgodzinnym spacerem po sopockim molo rozpoczęło się spotkanie Donalda Tuska i Władimira Putina. Premierzy rozmawiali o współpracy gospodarczej. Tusk poruszył też sprawę katyńską.
Po spotkaniu „w cztery oczy” premierów, zaplanowano rozmowy z udziałem delegacji obu rządów w hotelu Sheraton. Nie doszło jednak do nich. Szef gabinetu premiera Tuska Sławomir Nowak wyjaśnił, że zmiany w harmonogramie spotkania spowodowane są nieplanowanym, porannym spacerem obu premierów po molo w Sopocie.
Cytat z : http://www.radiozet.pl/Wiadomosci/Polska/Tusk-zabral-Putina-na-molo
Zdjęcie NR.1:http://www.se.pl/multimedia/galeria/29666/57236/wadimir-putin-i-donald-tusk/
W.Putin i D.Tusk rozmawiają przez 30 minut w cztery oczy bez udziału tłumaczy i dziennikarzy.
Jest to sytuacja bardzo rzadka w świecie polityki.
Zdjęcie nr.2: http://konflikty.wp.pl/gid,11449464,kat,355,title,Tusk-i-Putin-na-molo,gpage,4,img,11449467,galeria.html
Teraz wiem dlaczego, tu jest tak pięknie – zachwycał się premier Władimir Putin po nieoczekiwanym początku spotkania z Donaldem Tuskiem, czyli przechadzce po sopockim molo. Jednak spacer miał swoją cenę – z braku czasu odwołano planowane rozmowy polskiej i rosyjskiej delegacji.
O czym w cztery oczy rozmawiali odcięci od dziennikarzy przez kordon ochroniarzy szefowie rządów polskiego i rosyjskiego?Nie wiadomo.
O czym rozmowa?
O czym rozmawiali w cztery oczy Putin i Tusk?
Rzecznik rządu Paweł Graś już kilka dni temu nie wykluczał, że „jednym z tematów rozmowy może być” sprawa zbrodni katyńskiej.
- Premier znany jest z tego, że jeśli chodzi o prawdę historyczną, nie owija w bawełnę – mówił 26 sierpnia w TVN24 Graś. Z drugiej strony szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak zapowiadał na początku sierpnia, że rozmów o trudnej historii nie będzie, ponieważ „jest całe mnóstwo innych tematów”.
Są nimi przywrócenie ruchu w Zatoce Pilawskiej, a przede wszystkim dostawy ropy dla Polski i nowy kontrakt gazowy. (cytaty z artykuły TVN24)
Cytaty z :http://www.tvn24.pl/0,1617369,0,1,tusk-zabral-putina-na-molo,wiadomosc.html
27 wrzesień 2009 roku
D.Tusk i W.Putin spotkają się w Katyniu. Pomysł strony polskiej.
http://www.polityka.pl/kraj/302710,1,tusk-z-putinem-w-katyniu.read
Informacja pochodzi z dobrze poinformowanego kompetentnego źródła. Spotkanie byłoby kulminacyjnym punktem obchodów rocznicy zbrodni katyńskiej. Jak się dowiedzieliśmy, strona rosyjska pozytywnie odniosła się do pomysłu.
Listopad 2009 r.
Lech Kaczyński przeciwny nowej umowie gazowej.
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/369857,prezydent_umowa_gazowa_z_rosja_wysoce_dyskusyjna
Prezydent Lech Kaczyński nazwał w środę „wysoce dyskusyjnymi” rozwiązania zawarte w długoterminowej umowie gazowej, którą Polska negocjuje z Rosją. Zdaniem prezydenta kontrakt ten utrudni budowę gazoportu.
L. Kaczyński zaznaczył, że umowa z Gazpromem ma być zawarta aż na 28 lat, a poziom dostaw z Rosji w połączeniu z krajowym wydobyciem pokryje 100 proc. polskiego zapotrzebowania. „To wszystko napawa mnie głębokim niepokojem” – dodał.
† Lech Kaczyński zginął 10.04.2010 roku w Smoleńsku.
Listopad 2009
Poseł Aleksandra Natalli-Świat przeciwna umowie gazowej.
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/umowa;gazowa;z;rosja;coraz;blizej,
- Rząd PO-PSL chce uzależnić Polskę od jednego dostawcy- podkreśliła wiceszefowa PiSAleksandra Natalli-Świat na konferencji prasowej w Sejmie.
† Posłanka Aleksandra Natalia-Świat zginęła 10.04.2010 roku w Smoleńsku.
5 grudnia 2009
W.Putin spotka się z D.Tuskiem w kwietniu najprawdopodobniej przyjmie propozycję D.Tuska i przyleci w kwietniu 2010 roku do Katynia
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7334676,Putin_spotka_sie_z_Tuskiem_w_ Na kwiecień planowane jest spotkanie Władimira Putina i Donalda Tuska - poinformował radca ambasady Rosji Dmitrij Polianski.
Dyplomata podkreślił, że oprócz forum gospodarczego w Kaliningradzie w kwietniu przyszłego roku Rosję i Polskę czeka inne ważne wydarzenie - wspólne uroczystości upamiętniające rocznicę tragedii w Katyniu. Polianski nie podał szczegółów.
Znana rosyjska historyk, członkini rosyjsko-polskiej Komisji ds. Trudnych, profesor Inessa Jażborowska z Rosyjskiej Akademii Nauk nie wykluczyła w ubiegłym miesiącu,żePutin przyjmie propozycję Tuska iwiosną 2010 roku, w 70. rocznicę mordu NKWD na polskich oficerach, przyjedzie do Katynia, aby uczcić ich pamięć.
11 grudnia 2009 roku.
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego przeciwny nowej umowie gazowej.
http://www.bbn.gov.pl/portal/pl/2/2014/Seminarium_Strategie_dla_sektora_paliw_nafty_i_gazu.l W swoim wystąpieniu nawiązał do założeń Strategii Bezpieczeństwa Narodowego podkreślając, że wśród zagrożeń bezpieczeństwa o charakterze zewnętrznym największe znaczenie ma uzależnienie polskiej gospodarki od dostaw surowców energetycznych z jednego źródła, a aby temu zagrożeniu przeciwdziałać należy dążyć m.in. do zapewnienia alternatywnych źródeł energii i zróżnicowanego zaopatrzenia w surowce energetyczne.
Szef BBN zwrócił również uwagę na fakt, że nie znamy jeszcze wyniku prowadzonych obecnie przez administrację rządową i PGNiG negocjacji w sprawie aneksu do umowy międzyrządowej i kontraktu na dostawy gazu z Federacji Rosyjskiej. Odnosząc się do dotychczasowych oświadczeń przedstawicieli rządu i PGNiG w tej sprawie Aleksander Szczygło stwierdził, że przedłużenie umowy międzyrządowej o 28 lat nie będzie sukcesem, tylko związaniem Polski niekorzystnym politycznym zobowiązaniem aż do roku 2037.
†Szef BBN Aleksander Szczygło zginął 10.04.2010 w Smoleńsku.
14 Grudzień 2009 r.
Kancelaria prezydenta przeciwna umowie gazowej.
http://gazownictwo.wnp.pl/j-kowalski-kancelaria-prezydenta-umowa-gazowa-z-rosja-jest-zla,96588_1_0_0.html
Polska będzie jedynym państwem w Unii Europejskiej, w którym to rząd podpisuje z rządem obcego państwa 28-letnie zobowiązanie na odbiór 10,25 mld m3 gazu. To blisko 2,8 mld m3 odbieranego gazu więcej aniżeli odbieramy teraz w ramach kontraktu jamalskiego – uważa Janusz Kowalski członek zespołu ds. bezpieczeństwa energetycznego, Kancelaria Prezydenta RP.
Wykaz osób z kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego które zginęły w Smoleńsku.
†Handzlik Mariusz, Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP
†Jankowski Dariusz, Biuro Obsługi Kancelarii Prezydenta RP
†Mamińska Barbara, Dyrektor w Kancelarii Prezydenta RP
†Stasiak Władysław, Szef Kancelarii Prezydenta RP
†Wypych Paweł, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP
Styczeń 2010
Umowa gazowa podpisana.
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/umowa;gazowa;z;rosja;-;zyski;i;zagrozenia,119,0,581751.html
Podpisane wczoraj porozumienie między PGNIG-iem Gazpromem oraz Europolgazem przewiduje przedłużenie kontraktu jamalskiego do 2037. Zakłada także możliwość zwiększenia dostaw tego paliwa do naszego kraju do blisko 10 miliardów 200 milionów metrów sześciennych.
Styczeń 2010 roku.
Komentarze dotyczące umowy gazowej z Rosją.
http://filipstankiewicz.salon24.pl/153848,czy-umowa-gazowa-z-rosja-do-2037-roku-jest-zdrada-polski
http://interia360.pl/artykul/czy-umowa-gazowa-z-rosja-jest-zdrada-polski,30771
http://www.wykop.pl/ramka/355019/umowa-gazowa-z-rosja-do-2037r-kwestia-dni-strzelamy-sobie-w-kolano/
21 styczeń 2010 roku.
Rząd RP D.Tuska chce umorzyć Gazpromowi 1,2 miliarda złotych długu. Prezes EuRoPol się broni. Rząd planuje zmiany w zarządzieEuRoPol Gaz.
Kancelaria prezydenta L.Kaczyńskiego grozi komisją śledzczą jeśli dług zostanie umorzony a umowa gazowa zostanie podpisana.
http://gazownictwo.wnp.pl/janusz-kowalski-kancelaria-prezydenta-rp-o-kulisach-zawieszenia-zarzadu-europol-gazu,99709_1_0_0.html
Już w grudniu 2009 r. Michał Kwiatkowski pełniący z ramienia PGNiG funkcje prezesa zarządu EuRoPol Gaz kategorycznie odmówił ministrowi skarbu państwa wyrażenia przez niego zgody na umorzenie Gazpromowi ponad miliard złotych długu, pochodzącego z zaniżonych przez Gazprom opłat za przesył gazu w latach 2006- 2009. Zgoda na umorzenie zobowiązań Gazpromu, który kwestionuje suwerenność Rzeczpospolitej lekceważąc decyzje prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, to działanie na szkodę spółki zagrożone karą pozbawienia wolności do lat dwóch – mówi portalowi wnp.pl Janusz Kowalski, członek Zespołu ds. Bezpieczeństwa Energetycznego, Kancelaria Prezydenta RP.
Jeżeli konsekwencją środowych decyzji o zmianie przedstawicieli w EuRoPol Gaz i narzuceniu rosyjskiej kontroli zarządowi tej spółki będzie umorzenie kolosalnego długu rosyjskiemu monopoliście oraz podpisanie niekorzystnej umowy gazowej z Moskwą, można przypuszczać, że sprawa prędzej czy później stanie się przedmiotem zainteresowania prokuratury i sejmowej komisji śledczej. Warto też pamiętać, że strata spółki EuRoPolGaz nie może być „wyrównywana” zwiększeniem przychodów innego podmiotu gospodarczego, np. PGNiG – zauważa Kowalski.
25 stycznia 2010 roku.
Polska umorzy wielki dług Gazpromu, który wynosi 1,2 miliarda złotych.
http://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/108573,polska-umorzy-wielki-dlug-gazpromu.html
Rosjanie nie będą usieli oddać nam 1,2 miliarda złotych za transfer gazu. Rząd chce bowiem umorzyć dług Gazpromu. Co dostaniemy w zamian? Według rosyjskich ekspertów gazowy koncern opuści nam ceny… o jeden procent. Rosjan taki rabat będzie kosztował grosze, a w zamian za to pozbędą się długów i, po podpisaniu umowy, uzależnią nas od swojego gazu.
Komentarze publicysty:
Aleksnader Ścios.
http://bezdekretu.blogspot.com/2010/01/nieme-kino-waldemara-pawlaka.html
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/30499/articlePage/2
3 luty 2010 roku.
Kontynuacja spotkania w Sopocie – początek gry. W.Putin zaprasza D.Tuska do Katynia co było incjatywą obu premierów.
http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-putin-zaprosil-tuska-do-katynia,nId,236599
Premier Rosji Władimir Putin zaprosił Donalda Tuska na kwietniowe uroczystości 70. rocznicy mordu katyńskiego.Jak poinformowało Centrum Informacyjne Rządu, Tusk przyjął zaproszenie.
Według rzecznika polskiego rządu Pawła Grasia, dzisiejsze zaproszenie to naturalna konsekwencja zeszłorocznego spotkania Tuska z Putinem w Sopocie. W tej sprawie żadnych specjalnych zabiegów ze strony dyplomacji polskiej nie było.To była inicjatywa obu panów premierów– podkreślił Graś.
10 luty 2010 roku
Rząd zatwierdził umowę gazową z Rosją.
http://www.tvp.info/informacje/biznes/rzad-zatwierdzil-umowe-gazowa-z-rosja
Rada Ministrów zatwierdziła umowę gazową z Rosją – poinformował w środę rzecznik rządu Paweł Graś. Chodzi m.in. o zwiększenie dostaw gazu do Polski, przedłużenie obowiązywania umowy gazowej oraz o rozliczenia za tranzyt gazu przez Polskę na zachód Europy. Uchwała rządu zatwierdza przygotowane w grudniu porozumienie międzyrządowe dotyczące dostaw gazu z Rosji do Polski.
27 stycznia PGNiG zawarło w Moskwie porozumienie z Gazprom Export w sprawie zwiększenia dostaw gazu do Polski do 10,2 mld m3 rocznie oraz przedłużenia ich do 31 grudnia 2037 roku
Dokument między firmami ma wejść w życie po udzieleniu zgód przez organy korporacyjne obu firm. Miały one na to maksymalnie dwa tygodnie. Ten czas kończy się właśnie w środę. Porozumienie firm wraz z porozumieniem międzyrządowym stanowi pakiet uzgodnień dotyczących polsko-rosyjskich relacji gazowych.
11 luty 2010 roku.
Rząd Donalda Tuska akceptuje nową umowę gazową z Rosją oraz umorzenie 1.2 miliarda złotych długu Gazpromu.
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/rzad;i;pgnig;zaakceptowaly;umowe;gazowa
Rząd i PGNiG zaakceptowały porozumienie z Gazpromem i EuRoPol Gazem
Chodzi m.in. ozwiększenie dostaw gazu do Polski,przedłużenie obowiązywania umowygazowej oraz orozliczenia za tranzyt gazu przez Polskę na zachód Europy.
18 luty 2010 roku.
Doradca prezydenta: EuRoPol Gaz straci co najmniej 14 mld zł zysku
Doradca Prezydenta Lecha Kaczyńskiego oświadcza, że podpisanie nowej umowy gazowej z Rosją ustalającej nowy zysk spółki EuRoPol gaz spowoduję ogromne straty polskiej społki.
http://gazownictwo.wnp.pl/doradca-prezydenta-europol-gaz-straci-co-najmniej-14-mld-zl-zysku,102261_1_0_0.html
Liczby nie kłamią. Porozumienie w sprawie zysku spółki oznacza miliardy złotych oszczędności dla Gazpromu, czyli pozbawienie polskiej spółki ogromnych pieniędzy. To klęska – powiedział wnp.pl Janusz Kowalski, członek Zespołu ds. Bezpieczeństwa Energetycznego z Kancelarii Prezydenta RP
23 luty 2010 roku.
Doradca szefa BBN krytykuje rząd za politykę związaną z dostawą rosyjskiego gazu.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7591765,_Niekorzystna_umowa_gazowa_to_wina_rzadu_Tuska__
Szef BBN Aleksander Szczygło zginął 10.04.2010 w Smoleńsku.
3 marca 2010 roku
W.Putin daje D.Tuskowi propozycje rozdzielenie uroczystości w Katyniu.
http://wiadomosci.onet.pl/2136671,11,item.html Z nieoficjalnych informacji tygodnika "Wprost" wynika, że nie jest pewne, iż Donald Tusk oraz Lech Kaczyński wezmą udział w tych samych obchodach rocznicowych w Katyniu. Uroczystości zaplanowano na 10 kwietnia. Informację tą potwierdza Informacyjna Agencja Radiowa.
Właśnie tego dnia odbędzie się centralna część obchodów. Wezmą w niej udział m.in. przedstawiciele rodzin katyńskich. Przybędą one na teren cmentarza specjalnym pociągiem z Polski.
Prezydent i premier nie uczczą razem polskich oficerów zamordowanych w Katyniu - informuje IAR. PremierDonald Tusk wraz z premierem Rosji Władimirem Putinem wezmą udział w uroczystościach na cmentarzu w Katyniu 7 kwietnia. PrezydentLech Kaczyński weźmie udział w uroczystościach 10 kwietnia
Z ustaleń tygodnika wynika, że premier Tusk nie potwierdził jeszcze oficjalnie swojego udziału w obchodach organizowanych 10 kwietnia. Powodem tej zwłoki ma być nieoficjalna propozycja, jaka padła ze strony rosyjskiego premiera, Władimira Putina.
Szef rosyjskiego rządu miał zaproponować, aby premierzy Polski i Rosji pojawili się wspólnie w Katyniu nie 10, a 7 kwietnia.
Dziennikarze "Wprost" twierdzą, iżostateczna decyzja co do udziału Donalda Tuska w obchodach katyńskich zapadnie prawdopodobnie dopiero w przyszłym tygodniu. To właśnie wtedy do Moskwy wybiera się polska grupa robocza zajmująca się organizacją obchodów.
4 marca 2010 roku
D.Tusk nie czekał na grupę roboczą. Podjął decyzję samodzielnie. Jedzie do Katynia 7 kwietnia. Uroczystości rozdzielone.
http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/112702,to-juz-pewne-tusk-jedzie-do-katynia.html
To już pewne. Tusk jedzie do Katynia. Premier Donald Tusk będzie w Katyniu 7 kwietnia na zaproszenie szefa rosyjskiego rządu Władimira Putina - poinformował szef kancelarii premiera Tomasz Arabski. Arabski zapowiedział, że 7 kwietnia dojdzie do spotkania bilateralnego Tuska i Putina i dyskusji na temat spraw bieżących.
07 kwietnia 2010 roku.
Umowa gazowa w przyszłym tygodniu.
http://www.polskieradio.pl/wiadomosci/swiat/artykul157558.html
Wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak powiedział w poniedziałek, że rządowa umowa gazowa między Polską a Rosją powinna być podpisana w przyszłym tygodniu. „Pracujemy nad technicznym uzgodnieniem terminu, to może być w tym tygodniu, ale raczej spodziewałbym się tego po długim weekendzie majowym” – powiedział dziennikarzom w poniedziałek Pawlak.
07 kwietnia 2010 roku.
D.Tusk rozmawia w cztery oczy z W.Putinem.
http://www.tvn24.pl/0,1651085,0,1,tusk-i-putin-w-katyniu,wiadomosc.html
Obaj premierzy porozmawiają też w cztery oczy i zjedzą razem lunch. Zaplanowano też wspólną konferencję prasową obu przywódców
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7739768,Tusk_zaprosil__Putin_przyjal_zaproszeniel
Rozmawialiśmy ze sobą o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości jak przyjaciele– mówi Donald Tusk.
07 kwietnia 2010 roku
Rosja wyraża zgodę na propozycję rządu D.Tuska.
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/swiat/putin-obiecal-dlugoterminowe-dostawy-gazu,56350,1
Po środowych uroczystościach rocznicowych w Katyniu Władimir Putin umówił się z Donaldem Tuskiem na długoterminowe dostawy do Polski rosyjskiego gazu.
Rosyjski premier poinformował na konferencji prasowej w Smoleńsku, że dostawy do Polski gazu będą zapewnione do 2037 roku, a kontrakt tranzytowy na dostawy gazu do Europy – do 2045 roku. - Strona polska od dawna wysuwała tę sprawę- podkreślił Putin.
Umowa Gazowa w zamian za…
Smoleńsk 10 kwietnia 2010 roku.
Najwięksi przeciwnicy umowy gazowej z Rosją oraz zwolennicy suwerenności Polski w zakresie surowców energetycznych oraz finansów (linia kredytowa) giną w katastrofie lotniczej w Smoleńsku.
http://ndb2010.wordpress.com/pamieci-tym-ktorzy-zgineli-w-smolensku/
20 kwietnia 2010 roku.
Michał Kwiatkowski, przeciwnik umorzenia długu Gazpromowi i podpisania nowej umowy gazowej z Rosją został odwołany ze stanowiska.
http://gazownictwo.wnp.pl/miroslaw-dobrut-nowym-szefem-europol-gazu,107719_1_0_0.html
21 kwietnia
Nowa umowa gazowa zostanie podpisana w przyszłym tygodniu. Zarząd EuRoPol gazu zmieniony.
http://www.qazeta.pl/gospodarka/nowa-umowa-gazowa-z-rosja/
W przyszłym tygodniu rządy Polski i Rosji podpiszą gazowy kontrakt stulecia. A wczoraj zmieniono zarząd polsko-rosyjskiej spółki – właściciela tranzytowej rury do Niemiec
Rychłe podpisanie gazowej umowy zapowiedział premier Rosji Władimir Putin po rozmowach 7 kwietnia w Katyniu z premierem Donaldem Tuskiem. W rozmowie tej uczestniczył wicepremier Igor Sieczyn, który podpisze umowę w imieniu Rosji. Z polskiej strony będzie ją sygnować wicepremier Waldemar Pawlak. – Ustalany jest termin podpisania umowy – poinformowało wczoraj “Gazetę” biuro prasowe Ministerstwa Gospodarki. Ale pisma, o którym mówił prof. Rychlicki, resort jeszcze nie ma.
Na podstawie umowy rządów PGNiG ma do 2037 r. sprowadzić z Rosji gaz za 100 mld dol. To jeden z największych kontraktów na sprzedaż gazu podpisanych dotąd przez Gazprom.
Przed sygnowaniem nowych kontraktów PGNiG i Gazprom wprowadzają nowe porządki w EuRoPol Gazie. Wczoraj dokończono walne zgromadzenie akcjonariuszy tej spółki, które zawieszono przed miesiącem w oczekiwaniu na podpisanie umowy przez rządy. Na walnym wymieniono polskich członków zarządu spółki.
5 maja 2010 roku
Komisja Europejska zaniepokojona nową umową gazową. Początek spięć.
http://gazownictwo.wnp.pl/ustalenie-terminu-podpisania-umowy-gazowej-z-rosja-czasowo-wstrzymane,108972_1_0_0.html
Ustalenie terminu podpisania polsko-rosyjskiego porozumienia międzyrządowego ws. dostaw gazu do Polski jest czasowo wstrzymane – poinformowała w środę PAP szefowa biura prasowego resortu gospodarki Agnieszka Gapys. Resort wyjaśnia pytania KE w tej sprawie.
06 maja 2010 roku
Unia Europejska zadowolona z opóźnienia umowy Polski z Rosją
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/unia;zadowolona;z;opoznienia;
Wiemy o ogłoszeniu opóźnienia umowy. Komisja wita tę zapowiedź z zadowoleniem, ponieważ daje ona możliwość przedyskutowania naszego punktu widzenia. Uważamy, że nasze zastrzeżenia powinny być wzięte pod uwagę – powiedziała rzeczniczka KE ds. energii Merlen Holzner.sprawdzić, czy są one zgodne, czy nie, z prawem UE. Bez tego nie możemy powiedzieć, czy występuje zagrożenie niezgodności z prawem UE – dodała
- W kwietniu wysłaliśmy list do polskiego rządu, w którym wyraziliśmy bardzo jasno nasz niepokój, że to porozumienie może nie być zgodne z prawem UE. Poprosiliśmy też o przesłanie nam handlowego porozumienia między PGNiG a Gazpromem, tak byśmy mogli się przyjrzeć szczegółom…
19 maja 2010 roku. Czy to Nowy „ekspert prawa Unii Europejskiej” i polskiej konstytucji? Wiceszef Gazpromu: umowa gazowa Polski z Rosją zgodna z prawem UE http://www.wprost.pl/ar/195751/Wiceszef-Gazpromu-umowa-gazowa-Polski-z-Rosja-zgodna-z-prawem-UE/
Porozumienie dotyczące dostaw rosyjskiego gazu do Polski jest zgodne z prawem Unii Europejskiej, prawem polskim i rosyjskim – powiedział w środę na Uniwersytecie Warszawskim wiceprezes Gazpromu Aleksander Miedwiediew.
23 maja 2010 roku.
Umowa gazowa z Rosją. Czy rząd D.Tuska chce złamać prawo konstytucyjne?
http://www.rp.pl/artykul/55675,484110.html
26 czerwca 2010 roku.
http://www.tvn24.pl/0,1654988,0,1,umowa-gazowa-z-rosja-stanela,wiadomosc.html
Ustalenie terminu podpisania polsko-rosyjskiego porozumienia międzyrządowego zwiększającego dostawy gazu do Polski jest czasowo wstrzymane – poinformowała szefowa biura prasowego resortu gospodarki Agnieszka Gapys.
27 czerwca 2010 roku
Bronisław Komorowski w debacie prezydenckiej uchyla się od jasnej odpowiedzi na temat umowy gazowej z Rosją.
http://wybory.gazeta.pl/wybory/10,106974,8070930,Umowa_gazowa_z_Rosja__B__Komorowski_.html
29 czerwca 2010 roku
Umowa gazowa z Rosją to kwestia tygodni.
http://www.wprost.pl/ar/200254/Pawlak-umowa-gazowa-z-Rosja-to-kwestia-tygodni/
Wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak sądzi, że podpisanie umowy gazowej z Rosją może być kwestią kilku tygodni.
29 czerwca 2010 roku.
Czy Bronisław Komorowski kłamał czy nie wiedział?
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/komorowski_nie_wiedzial_o_umowie_gazowej_ Odpowiadając na pytanie Joanny Lichockiej w niedzielnej debacie B. Komorowski zapewniał, że umowa z Gazpromem nie jest podpisana i można ją negocjować. Okazało się, że ją podpisaliśmy.
Dziennikarka podważała sens podpisywania umowy na okres 20 lat w chwili, gdy nie wiemy, czy jak wielkie złoża gazu łupkowego posiadamy.
- Dobrze pani zauważyła, że chodzi o umowę negocjowaną, a nie podpisaną – ripostował marszałek. I brnął dalej: – Trzeba równolegle prowadzić negocjacje z dostawcami gazu klasycznego i jednocześnie budować szanse na pozyskanie gazu łupkowego. Jak się okaże, że jest jedno i drugie, to musimy zrobić to, co zrobili Niemcy – mieć możliwość renegocjowania umowy ze stroną rosyjską, albo będziemy mieli szansę jej niepodpisywania – tłumaczył.
Umowy jednak negocjować się nie da. Zawarliśmy ją na 20 lat – informuje dziennik Rzeczpospolita. – Podpis złożył zarząd PGNiG. Możliwa jest jej renegocjacja. – Na to muszą się jednak zgodzić Rosjanie.
PODSUMOWANIE:
Rosja najprawdopodobniej zdezorientowana niespodziewanymi dziwnymi wypowiedziami polskiego rządu po 05 maja 2010 roku postanowiła przestać zacierać ślady związane z zamachem w Smoleńsku i 1 czerwca dość niespodziewanie postanowiła przekazać polskiej stronie stenogramy zapisów rozmów załogi Tu-154m. Stenogramy te były niedopracowane a rząd D.Tuska kierując się naiwnością i nie mając podstawowej wiedzy z logiki i matematyki zawierzył E.Klichowi, którego logika a w zasadzie jej brak był szczególowo analizowany na jednej z podstron tego bloga.
http://ndb2010.wordpress.com/analiza-wypowiedzi-sledczych-po-19-maja-2010-roku/
Czuje, że rząd D.Tuska uważał, że naród Polski tej wiedzy nie miał i kierowany nonszalancją i naiwnością postanowił opublikować te zapisy.
http://ndb2010.wordpress.com/2010/06/01/zapisy-rozmow-pilotow-czarnej-skrzynki-czy-rosja-przestala-kryc-ewentualnych-zamachowcow/
Wątek umowy gazowej z Rosją jest jeszcze nie zakończony. Trzeba uważnie śledzić informację związane z tym tematem, gdyż stanowią one o przyszłości Polski i kryją za sobą mroczne tajemnice.
STRATY POLSKI NA SKUTEK UMOWY GAZOWEJ Z ROSJĄ wynoszą 15 MILIARDÓW ZŁOTYCH
Pomysłodawca, Zleceniodawca i wykonawca zamachu.
Polska- ludzie wywodzący się z służb specjalnych PRL.
(Analiza w przygotowaniu)
Co do ewentualnego szerszego kontekstu geopolitycznego to napewno ma on jakieś znaczenie, jednak ja stosuje zasadę małych kroków i etapów, które są zarazem poszczególnymi poziomami. Żeby pójść dalej trzeba wpierw przejść wcześniejsze poziomy. Dlatego uważam, że należy rozpocząć pracę od własnego podwórka.
http://www.youtube.com/watch?v=e4kwcUuEJlE&feature=player_embedded
http://www.youtube.com/watch?v=QIZ4NCOIRdc&feature=related
Tak naprawdę żeby w pełni zrozumieć te wydarzenia powinno się wrócić aż do XVII wieku, czyli początku zdrad Polski przez polaków. Jednak myślę, że współczesnym początkiem genezy Smoleńska jest odwołanie J.Olszewskiego ze stanowiska premiera.
Zadziwiające jest to, że główni bohaterowie tamtego czasu są ogromnie aktywni w propagowaniu tezy o naciskach prezydenta na lądowanie w Smoleńsku. Są jak postacie, które wyłaniają się z mgły.
Postanowiłem rozpocząc tą analizę od roku 1992 roku gdyż uważam, że to wtedy zaczęła się walka o Polskę. Wydarzenia 10.04.2010 roku w Smoleńsku są przedłużeniem tej walki.
Sprawcy wyłaniają się z mgły.Fragmenty moich komentarzy z salonu24.
"...Może na początku wspomnę, że w swoich analizach staram się kierować socjologiczną zasadą unikania postaw ANTY lub PRO w stosunku do narodów, ras, wyznań itd.
W związku z tym staram się nie wysuwać przedwczesnych wniosków, podyktowanych moimi postawami wobec danych narodów ponieważ uważam, że mogą one dezorientować. Staram się z dystansem odczytywać pojawiające się fakty.."
Dlatego uważam, że wykonawcę i pomysłodawcę można odkryć po zaciekłych atakach, które przybierają różną formę i mają na celu ograniczenie możliwości wyjaśnienia Smoleńska. Ataki te trwają cały czas, obejmują moblizację wszystkich sił (byłych i współczesnych) i wzrastają wraz z postępem w śledztwie osób, którym zależy na wyjaśnieniu prawdy smoleńskiej.
#
Łucja (01:35)
|
|
Znamię Bestii czyli czytniki RFID-Major Flash |
|
MAJOR FLASH: 4ANNONIM Najnowsze czytniki RFID JAK ZAMONTUJĄ w nowym dowodzie TO PO NAS
I POłupkach NOCNA ZMIANA wiecznie żywa a od stycznia będzie tak
Mikroczipy – kto przyjmie „znamię bestii”?
Kilka lat temu hollywoodzki reżyser i autor filmów dokumentalnych, Aaron Russo, powiedział w wywiadzie radiowym, jak to zwrócił się do niego Nick Rockefeller i poprosił go o wstąpienie w szeregi członków Rady Stosunków Zagranicznych (CFR). Russo nie był zainteresowany, ale zapytał Rockefellera: „O co w tym wszystkim chodzi? Macie wszystkie pieniądze na świecie, jakich potrzebujecie, macie całą władzę, jakiej potrzebujecie, więc o co chodzi, jaki jest ostateczny cel?" Rockefeller przyznał, że ostatecznym celem jest zaczipowanie wszystkich ludzi, kontrola całego społeczeństwa - kontrola świata przez bankierów i ludzi elity.
Niektórzy nigdy nie będą w stanie uwierzyć, że ktoś może zmusić lub przekonać całe populacje, by zaakceptowały mikroczipowanie, że to wszystko brzmi jak majaczenie wariatów panicznie bojących się nowej technologii i snujących ponure wizje przyszłości. Dla wielu jednak nie jest żadną nowością, że taki dokładnie jest program ludzi, dążących do utworzenia jednego rządu światowego – zaczipowanie wszystkich ludzi, co daje totalną kontrolę i totalną, niczym nieograniczoną władzę. I jeśli niczego nie zrobimy i poddamy się ich podstępnym działaniom ludzkość może obudzić się w prawdziwym koszmarze.
Nie bez powodu w samej biblii ostrzegano nas przed śmiertelnym niebezpieczeństwem i nie ważne, czy wierzymy w to, czy jest to istotnie „Słowo Boże”, czy też jedynie dobre źródło historyczne. Pamiętajmy, ze nic nie dzieje się przez przypadek. Ostrzeżenie o „znamieniu bestii”, o którym snuto przez wieki tysiące domysłów i które przez wieki nie było prawidłowo rozumiane jest już teraz jak najbardziej aktualne, gdyż obecny postęp technologiczny ujawnił jego znaczenie. Przyjrzyjmy się bliżej fragmentowi w Apokalipsy Św. Jana (13,16-18), gdzie znajduje się wzmianka o tajemniczej "Bestii" , która każe wszystkim ludziom nosić na ręce i czole tajemnicze znamiona ([1] str. 1408):
16: I sprawia [tj. Bestia ] ,że wszyscy mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy otrzymają znamię na prawą rękę lub na czoło
17: i że nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia - imienia Bestii lub liczby jej imienia
18: Tu jest [potrzebna] mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć.
Tak – potrzebna tu jest mądrość, by zrozumieć perfidny plan zniewolenia ludzkości. Zaczyna się zawsze niewinnie. Przyjrzyjmy się temu technologicznemu marszowi ku dyktaturze.
Postęp w technologii zniewolenia
Kilka lat temu w Kanadzie wprowadzono nowe prawo mówiące, że wszystkie zwierzęta domowe muszą posiadać wszczepiony mikroczip, tak by można było zlokalizować ich właścicieli w przypadku, gdy ulubione zwierzę gdzieś zaginie. Następnie w prowincji Quebec wprowadzono prawo nakazujące wszczepianie mikroczipów wszystkim zwierzętom hodowanym w gospodarstwach rolnych, jeśli mają być sprzedane na rynku. Celem były informacje dotyczące pochodzenia zwierzęcia i rejestracja jego życia od ocielenia, oprosienia do uboju. Najpierw zwierzątka, a później człowiek. W Houston w Teksasie wprowadzono kolejne „genialne” rozwiązanie rodem z Orwella - klienci jednego ze sklepów dokonywali swoich zakupów bez użycia gotówki, czeków czy kart kredytowych, korzystając z nowej maszyny zwanej „Bezpiecznie dotykasz i płacisz" („Secure Touch-n-Pay"). Maszyna skanowała i rejestrowała odcisk palca klienta, a płatności były automatycznie dokonywane z jego konta. Na rynku funkcjonują już od jakiegoś czasu tzw. smart karty, które są rozmiaru regularnej karty kredytowej, z wyjątkiem tego, że zawierają mikroczip wielkości ziarna ryżu. Jest to bardzo wygodna karta, gdyż można na niej umieścić swoje konto bankowe w mikroczipie, zawartym w karcie i kupować oraz sprzedawać dzięki niej towary i usługi w dowolnym czasie. Z pozoru to wszystko jest naprawdę niegroźne, ale jeśli temu podobny system zostanie wcielony dla wszystkich obywateli będzie to pierwszy krok do oddania naszej wolności biurokratycznemu aparatowi państwa. Będą wiedzieć o nas wszystko, wszystko będzie w komputerze, wszystko rejestrowane, każdy szczegół. Pytanie tylko, jak i kiedy zechcą to wykorzystać.
Ale to wszystko jest jeszcze faza „dobrowolności”, gdzie krok po kroku zachęca się do korzystania z tej technologii pokazując jak to wszystko jest korzystne, ułatwiające życie, zupełnie nie poruszając kwestii naszej wolności osobistej i zagrożeń z tego płynących. Po atakach z 11 września 2001 r. technologia mikroczipu zaczęła faktycznie być rozwijana w celu zastosowania jej we wszelkiego rodzaju przypadkach z coraz większym naciskiem na kwestię tzw. „bezpieczeństwa narodowego”. W maju 2002 r. uczeni ze Stanów Zjednoczonych ogłosili, że udało im się wszczepić szczurom do mózgu elektrody o szerokości włosa i w ten sposób stworzyli zdalnie sterowane gryzonie, którym można nakazać zmianę kierunku poruszania się, wspinanie się, skakanie lub odnajdywanie stert gruzów. Wszystko to z myślą, że w przyszłości będą one mogły uczestniczyć w akcjach poszukiwawczych i ratunkowych, ale czy widzicie do czego to zmierza? Wszczepienie czegoś może wpływać na zachowanie obiektu, a czy tym obiektem nie mógłby być także człowiek..? We wrześniu 2002 r. przedstawiono nową kartę identyfikacyjna, której obowiązek posiadania zostanie wkrótce narzucony wszystkim obywatelom USA – pamiętajmy, że wcześniej amerykanie nigdy nie musieli mieć żadnego dokumentu stwierdzającego tożsamość. Dzięki terroryzmowi jednakże władzy udało się wymusić uchwalenie tego prawa (teraz już powinniście rozumieć, czemu tak naprawdę służy wielce osławiona w mediach „wojna z terroryzmem” – ona jest prowadzona tak naprawdę przeciwko nam). Na takiej karcie, zwanej „United States Identification" znajduje się wdrukowana laserowo fotografia z umiejscowionym na czole osoby urządzeniem identyfikacyjnym, wykorzystującym częstotliwość radiową. Podobnych kart identyfikacyjnych wprowadziło już ponad 30 krajów, od Wloch do Malezji.
W październiku 2002 r. nastąpił kolejny etap tego złowrogiego przedsięwzięcia. Firma Applied Digital Solutions (Zastosowane Rozwiązania Cyfrowe) rozpoczęła krajową kampanię promującą Vericzip - mikroczip wielkości ziarenka ryżu, który może być wszczepiany ludziom. Wybrana grupa ludzi została już „zaczipowana" tymi urządzeniami i oczywiście prezentowano ich jako pionierów nowej, doskonałej technologii, która ułatwia życie. Prezentowano wszelakie możliwości - automatycznie otwierane drzwi, zapalanie światła i tym podobne funkcje. Przez wiele tygodni w USA wiadomością główną we wszystkich prawie mediach była rodzina Jacobsów z Boca Raton na Florydzie, która jako ochotnicy wszczepili sobie mikroczipy, w reakcji na „zagrożeniem terrorystyczne” w ich ojczyźnie. Zabawne, naprawdę zabawne, a raczej może żałosne – to tak jak zachwalać bycie niewolnikiem, bo przecież ktoś o nas dba i o nic nie musimy się martwić. No, dzięki takim ludziom szykuje nam się niezłe piekło na Ziemi...
W Europie sprawa wygląda nieco inaczej, bo nie widać tu takiego owczego pędu ludzi ku kontroli elektronicznej wszelakich dziedzin życia. Wiele europejskich państw nie wprowadziło dokumentów tożsamości z elektronicznymi chipami z powodu sprzeciwu społeczeństwa, chociaż jak to zwykle Polska postanowiła wyjść przed szereg i jak to ma w zwyczaju nasz rząd wprowadzić je bez pytania o zgodę. Tak więc od 2011 roku zostaną wprowadzone nowe dokumenty, które będą miały zakodowane dane biometryczne i nasz podpis elektroniczny. Dane zawarte w chipie będzie można na bieżąco zmieniać, a dostęp do nich, na miejscu w urzędzie oraz przez internet, będzie miał zarówno urzędnik, jak i obywatel - czyli także w naszym pięknym kraju zakusy do pozbawienia nas prywatności i swobody wygrywają z ludzkim rozsądkiem. Na razie wymiana dokumentów tożsamości na te z chipami, a następny etap już tylko wszczepianie ich pod skórę, no bo przecież to będzie bardziej wygodne i bardziej funckjonalne... Każdy kto się na to zgodzi położy głowę pod topór.
Istnieje również nowa technologia lokalizacji, która będzie zastosowana do oznaczania każdego produktu na świecie. Ta nowa technologia to w skrócie RFID, co oznacza czipy identyfikacyjne o częstotliwości radiowej (radio frequency identification chip). 14 lutego 2007 r. firma Hitachi przedstawiła swoje najnowsze dziecko - najmniejsze i najcieńsze identyfikatory czipów RFID, które mają rozmiary zaledwie 0,05 x 0,05 milimetra. Gdy położymy owy czip RFID na palcu jest to zaledwie maleńki czarny punkcik. Nowe czipy RFID mają 128-bitową pamięć ROM, pozwalającą na przechowywanie niepowtarzalnego 38 cyfrowego numeru. Oczekują one na sygnał radiowy i odpowiadają, przekazując swój niepowtarzalny kod identyfikacyjny. Kiedy wychodzimy ze sklepu z produktami, które posiadają lokalizatory RFID, czytniki RFID przy drzwiach wyjściowych odnotują te produkty, które kupiliśmy, automatycznie ściągając pieniądze z naszego konta bez konieczności korzystania z gotówki. Komputery przy drzwiach wychwycą także nasz czip identyfikacyjny znajdujący się w elektronicznym dowodzie osobistym), współpracujący z systemem GPS (globalny system pozycyjny) i połączą z kodem elektronicznym komputera sklepowego, umożliwiając mu ściągnięcie pieniędzy z naszego konta.
Brzmi pięknie, czyż nie? Ale wyobraźmy sobie taką oto sytuację: na przykład, że uczestniczyliśmy w jakimś proteście czy innym zorganizowanym działaniu walcząc przeciwko rządowi o swoje prawa. Jeśli policja rozsypałaby te lokalizatory nad zgromadzeniem, każda osoba mogłaby być śledzona, a potem zidentyfikowana w dowolnym czasie przez silne skanery lokalizatorów. Ten nowy „pył" RFID jest tak mały, że może być umieszczony w każdym produkcie albo wprowadzony w cienki papier, taki, jakiego używa się do druku pieniędzy. Świat niczym z Orwella na nasze własne życzenie. Już teraz znane są doniesienia, że w Stanach Zjednoczonych i w Europie lekarze dokonują utrzymanych w tajemnicy posunięć, by doprowadzić do wszczepiania mikroczipów nowo narodzonym dzieciom, w Szwecji już w 1973 r. wydano zezwolenie na implantowanie więźniów a pacjenci domów opieki byli implantowani w połowie lat 1980-tych. Krok po kroku do celu.
Jak nas do tego zmuszą..?
Wszystko rozgrywa się właśnie teraz – i najważniejsze pytanie jakie się nasuwa jest takie, w jaki sposób będą oni próbować narzucić mikroczipy całej ludzkości? Wbrew pozorom jest to znacznie prostsze niż się wydaje. Wyobraźmy sobie taki oto scenariusz, że najpierw implantuje się czipami najpierw członków grup napiętnowanych, jak pedofile, terroryści, dealerzy narkotyków, tych, których społeczeństwo uważa za „najgorszych z najgorszych", takich, których nikt nie będzie bronił. Następnie oznaczy się osoby oskarżone, żeby oczywiście nie mogły uciec wymiarowi sprawiedliwości. Więźniowie będą musieli także przyjąć te rozwiązania, ponieważ tylko zaczipowani w zakładach karnych będą mogli zostać zwolnieni warunkowo, czy otrzymać przepustkę na weekend. To faza pierwsza, dotycząca jedynie małej części społeczeństwa. Dlatego powoli w program czipowania zostaną wciągane inne grupy napiętnowane wybrane za cel. Osoby pozostające na zasiłkach i korzystające z pomocy państwa będą musiały przyjąć to urządzenie pod groźbą utraty świadczeń. Osoby takie będą będą monitorowane, żeby zmniejszyć oszustwa, wzmóc skuteczność i zagwarantować, że biedni nie będą otrzymywać „niezasłużonych" korzyści.
Następnie pracodawcy zaczną wymagać implantów, jako warunku uzyskania pracy – w przypadku dużego bezrobocia, któż nie znający intencji tego planu odmówi? Wojsko i zapewne Policja będzie wymagała czipów dla wszystkich rekrutów, jako środka wzmacniającego dowodzenie i kontrolę pola walki, a także służącego do identyfikacji ludzkich zwłok. Za tym pójdzie cały wielki sektor bezpieczeństwa wraz z pracownikami zakładów poprawczych, którzy będą musieli mieć wszczepione czipy. Media zachęcą społeczeństwo do zaimplantowania swoich dzieci dla ich bezpieczeństwa – żeby zawsze było wiadomo gdzie są, a szpitale będą wymagały czipu, żeby otrzymać podstawową pomoc medyczną lub przejść odpowiedni zabieg, czy operację. No i można też zawsze sięgnąć do argumentów finansowych. Któż oprze się pokusie, gdy zaczipowanym proponowane będą specjalne oferty, zniżki i bonusy?
Nowa technologia wyposażenia domów będzie wymagała czipu do codziennej obsługi urządzeń domowych. Wszystkie zatem komputery, pralki, telewizory i inne urządzenia domowe, które będą działały tylko w nowej technologii, a te ze starą obsługą i oprogramowaniem znikną z rynku. Posiadanie czipu stanie się koniecznością, żeby funkcjonować w społeczeństwie. Ci, którzy wciąż będą odmawiać przyjęcia czipu, będą oskarżani o próbę ukrycia czegoś, piętnowani, ośmieszani i dyskryminowani. Zawsze też będą musieli cierpieć z powodu niedogodności i gorszego traktowania w porównaniu z zaczipowanymi. Prosty mechanizm wykluczenia spowoduje u większości osób przemożną chęć podporządkowania się reszcie i bycia pełnoprawnym, normalnym obywatelem.
Jeśli i to nie poskutkuje zawsze pozostaje użycie siły i aparatu państwa w celu realizacji planu. W ostateczności, tych, którzy wciąż odmawiać będą przyjęcia czipu, uzna się za wrogów państwa, terrorystów i zamknie w specjalnych obozach, gdzie nie będą mieli żadnych praw, co oznaczać będzie tortury, a nawet śmierć. Jeśli bowiem nie znajdujesz się w rejestrze chipów jako odpowiedni ciąg cyfr – nie istniejesz. W tak perfidny i podstępny sposób ta „wspaniała”, „cudowna” technologia stanie się iluminatów idealnym sposobem zniewolenia ludzkości.
Św. Jan nas ostrzegł...
Autorem Apokalipsy jest św. Jan Ewangelista, a objawienia Apostoł miał na wyspie Patmos, dokąd z Efezu został karnie zesłany za rządów Domicjana w 95 roku po narodzeniu Chrystusa. Tak więc wizje z przed 2 tysięcy lat, przez wieki nie rozumiane dziś nabierają realnych kształtów. Tak, tak, żyjemy obecnie w czasach apokalipsy, gdzie decydują się losy Ziemi, losy ludzkości. „Znamię bestii” zostało odszyfrowane i rozpoznane, ale mimo to zagrożenie wcale nie mija! Ludzie nie chcą tego zrozumieć, patrzą i nie widzą, mają uszy, ale nie słyszą! Ludzkość w swej masie jest nadal ślepa i brnie jak te owce prosto w objęcia wilka.
Propaganda zachęcająca do „samozaczipowania się” zaczyna się rozkręcać... A dlaczego „znamię bestii”? Już w 1989 roku włoski, katolicki miesięcznik "Chiesa Viva" poinformował, że w Brukseli w siedzibie ówczesnej Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej (EWG) znajduje się superkomputer, służący do "oznakowania" wszystkich ludzi ze świata uprzemysłowionego, zwany "Bestią”, skrót od „Brussels Electronical Accounting Surveying Terminal”. Prawdopodobnie właśnie taka nazwa komputera była świadomym, zuchwałym i urągliwym nawiązaniem do tekstu z Apokalipsy św. Jana. Czyż to nie ponury żart iluminatów? Oni takie gierki słowne uwielbiają. Powyższe informacje ujawnił już wcześniej , bo w 1975 roku, dr Charles Ducombe z Urzędu Informacji w Jerozolimie, który złożył oświadczenie że: "dr Hanrick Eldman, naczelny analityk EWG , publicznie potwierdził istnienie w Brukseli, superkomputera o nazwie "Bestia", zajmującego trzy piętra gmachu i zdolnego oznakować wszystkich mieszkańców Ziemi ." Ponadto wybitny kanadyjski uczony dr Patrick Fisher na zadane pytanie: "czy każda osoba ze świata uprzemysłowionego jest już zarejestrowana w 'Bestii' ?", odpowiedział: "Tak, jest zakodowane nie tylko nazwisko danej osoby ,ale również to czym zajmowała się w ciągu swego życia, to znaczy praca , uzdolnienia, kierunek myślenia i wszystko co może być przedmiotem zainteresowania ." ([2] str. 105). Każda z "oznakowanych" osób miała w tym superkomputerze swój unikalny, wedle dr Eldmana, 18 cyfrowy numer, zaczynający się od wspólnej dla wszystkich grupy cyfr 666. Jest to związane z projekt LUCID (Logical Universal Communications Intractive Databank), który zakłada zebranie w jednym centralnym komputerze wszystkich możliwych danych o każdym mieszkańcu naszej planety. Wymagane będzie obowiązkowe posiadanie Universal Biometric Card, czyli uniwersalnej karty biometrycznej lub wszczepionego pod skórę. A gdzie najlepiej wszczepiać te urządzenie? Zgadnijcie. Biochip ma być zasilany elektrycznym biopolem człowieka, a okazało się, że najlepsze dla niego miejsce to dłoń albo czoło...
W przyszłości każdy z nas będzie musiał podjąć decyzję dotyczącą przyjęcia, bądź nie przyjęcia tych czipów i będzie to decyzja brzemienna w skutkach.
ZOSTALIŚCIE OSTRZEŻENI – RESZTA ZALEŻY OD WAS Mikołaj Rozbicki
FAJNE po PROSTU MASAKRA Potworny Obłęd Dzięki tym informacjom można zlokalizować właściciela z dokładnością do metra. .... Najnowsze czytniki RFID umożliwiają odczyt informacji zawartych w .CHIPOWYCH dowodach osobistych... Obecnie jest to technologia stosowana powszechnie, co ciekawe – bez wiedzy użytkowników. SZWAJCARIA się nie zgodziła w referendum ORWELL SIĘ ŚMIEJE ale nam nie do śmiechu...
#
Łucja (01:21)
|
|
Biała Księga Pytań-komentarz z niezaleznej.pl |
|
Biała Księga Pytań.
BIAŁA KSIĘGA UPDATE 20/07/2010 - Szanowni, poniżej najświeższa wersja "Białej Księgi" I wersja ostatnia, jako, że powołany został sejmowy zespół d/s wyjaśnienia tej sprawy. Liczę, że i stworzona przez nas "Biała Księga" będzie choć w minimalnym stopniu pomocna w odpowiedzi na pojawiające się masowo, w związku z "postępami" rosyjskiego śledztwa, pytania. Dziękuję wszystkim za nadesłane propozycje, w tym p. Markowi Dąbrowskiemu, którego pytania odznaczały się, wysokim poziomem wiedzy technicznej. W "Białek Księdze" nie zamieszczałem hipotez, uważam, że nie taka jest jej rola. Zdecydowałem się, przekazać "Białą Księgę", jako pracę zbiorową na ręce członków zespołu, mam nadzieję, że znajdą się, w nim przedstawiciele wszystkich polskich środowisk politycznych, tak jak należały do nich ofiary, i że stworzony przez nas dokument będzie w jego pracach pomocny. Wszelkie, ewentualne, dodatkowe pytania, zbiorę w Załączniku do "Białej Księgi" Bardzo, bardzo dziękuję i pozdrawiam. BIAŁA KSIĘGA W SPRAWIE KATASTROFY RZĄDOWEGO SAMOLOTU TU-154M NR 101 POD LOTNISKIEM SMOLEŃSK-SIEVIERNYJ 10/04/2010 R – MAPA PYTAŃ, UPDATE.
ROZDZIAŁ I. WSTĘP. STAN POLSKIEGO LOTNICTWA WOJSKOWEGO. 1.1. Jakie wnioski i jakie programy zabezpieczające wprowadzono w trybie szkoleń i wymogów stawianych pilotom w polskim lotnictwie wojskowym po katastrofie samolotu CASA po Mirosławcem? 1.2. Czy programy szkoleniowe polskich pilotów wojskowych odpowiadają standardom NATO-wskim, kto jest odpowiedzialny za ich wdrażanie i kontrolę przestrzegania zasad? 1.2.1. Czy dowódca załogi Tu-154M nr 101 brał kiedykolwiek w swojej 10 letniej karierze pilota samolotu Tu-154M nr 101 udział w zdarzeniu w ruchu lotniczym, w którym złamane zostały regulaminy bądź w którym wykazano choćby odejście od standardów bezpieczeństwa? Jeśli, tak, to jakie dokumenty (raporty) dokumentują takie zdarzenie? W jakim charakterze występował w tym zdarzeniu major pilot Protasiuk? 1.2.2. Czy którykolwiek z innych członków załogi brał kiedykolwiek w swojej karierze udział w zdarzeniu w ruchu lotniczym, w którym złamane zostały regulaminy bądź w którym wykazano choćby odejście od standardów bezpieczeństwa? Jeśli, tak, to jakie dokumenty (raporty) dokumentują takie zdarzenie? W jakim charakterze występowały w tym zdarzeniu te osoby? 1.3. Czy agendy sojuszu NATO zwracały się do rządu polskiego z uwagami na temat szkolenia pilotów, ilości wylatanych godzin i sprawności bojowej? 1.4. Kto był z racji pełnionej funkcji oraz personalnie odpowiedzialny za jakość i kształt szkolenia, tak w wymiarze politycznym i finansowym, jak wojskowym i technicznym? 1.5. Czy po tragedii pod Mirosławcem zmienił się poziom nakładów na szkolenie pilotów wojskowych, w tym pilotów 36 spec pułku? Jeśli tak to z jakiego konkretnie na jaki? Proszę podać konkretne kwoty i sposób ich rozdysponowania. 1.6. Kto konstytucyjnie odpowiada za stan polskich sił zbrojnych, bezpieczeństwo osób obsługiwanych przez wojskowe służby transportowe? 1.7. Informacje o problemach technicznych Tu-154M nr 101M powtarzały się od lat, jednak zaraz po katastrofie Rosjanie wykluczyli awarię samolotu. Dlaczego polska strona przyjęła to zapewnienie bezwarunkowo i bez zastrzeżeń? 1.8. Jakie zespoły i podzespoły Tu-154M nr 101 były wymieniane (naprawiane, upgrade’owane) podczas remontu w fabryce w Samarze? 1.8.1. Czy robiono upgrade systemów awioniki? 1.8.2. Na podstawie jakich umów lub przetargów? 1.8.3. Kto to wykonywał? 1.8.4. Kto nadzorował remont ze strony polskiej? 1.8.4.1. Na czym polegały procedury nadzoru? 1.8.5. Czy po wykonaniu remontu miały miejsce awarie samolotu, a jeśli tak, to jakich zespołów (podzespołów) dotyczyły? (1.8.6. opcjonalnie do 1.8.1 – 1.8.5.) 1.8.6. Tu-154M nr 101 przeszedł generalny remont, łącznie z remontem silników, przedłużeniem resursu technicznego i modyfikacją w fabryce w Samarze. Był to jego trzeci remont generalny. Po powrocie do Polski samolot Tu-154M po remoncie przeszedł pomyślnie polskie badania techniczne. To jednak nie uchroniło go przed awarią, która przydarzyła się już w styczniu br., kiedy rządowy samolot transportował polskich ratowników powracających z misji na Haiti. Awaria nie była poważna (szwankował system sterowania), a dzięki sprawności załogi samolot powrócił do kraju z nie do końca sprawnym autopilotem (działały dwa z trzech jego kanałów). Warto zaznaczyć, że według wykazu dla zakładu w Samarze dotyczącego maszyny o numerze 101 oprócz bloku autopilota wyremontowane miały być m.in. wysokościomierz, prędkościomierz, blok sterowania czy wariometr. Epizod autopilota powraca w kontekście kwietniowej katastrofy samolotu. Według informacji przekazanych przez MAK w e wstępnym raporcie autopilot był włączony aż do chwili na 5,4 s przed uderzeniem w pierwszą przeszkodę. Wtedy pilot przeszedł na sterowanie ręczne. Zbyt późno, bo zdaniem pilotów, autopilot w tym przypadku powinien być wyłączony na tzw. wysokości decyzji. Czy zatem 10 kwietnia br. urządzenie to mogło działać w niewłaściwy sposób? 1.8.7. Czy jest prawdą, że ostatnie naprawy pewnych urządzeń Tu-154M NR 101 były spowodowane faktem, że "rosyjski system łączności satelitarnej zakłócał mu elektronikę nawigacyjną"? Jakich urządzeń dotyczyły te naprawy? 1.8.8. Czy wyjaśniono awarię układu sterowania Tu-154 w Mongolii 2008 i awarię autopilota na Haiti w 2010 – ta ostatnia już po remoncie w zakładach w Samarze? ROZDZIAŁ II – PRZYGOTOWANIE WIZYTY GŁOWY PAŃSTWA W SMOLEŃSKU ORAZ ZAPROSZONYCH PRZEZ NIĄ GOŚCI. 2.1. Kto zajmuje się organizacją wizyty głowy państwa we współpracy w władzami państwa-gospodarza? 2.2. Jakie są procedury organizacji wizyty, ustalenia wymogów bezpieczeństwa, zapewnienia odpowiedniego zaplecza logistycznego? 2.3. Kto ustalał listę gości? Kto aprobował listę gości? Kto dokonał przydzielenia zaproszonych gości do wskazanych konkretnie środków transportu? 2.4. Jakie oficjalne dokumenty wymieniane z ambasadą rosyjską w Polsce są w posiadaniu Ministerstwa Spraw Zagranicznych? 2.5. Jak była ranga wizyty prezydenckiej (wizyta prywatna, państwowa, oficjalna)? Kto decydował o randze wizyty i na jakiej podstawie prawnej? 2.6. Kto złożył "zamówienie" w 36 spec-pułku lotnictwa wojskowego? 2.6.1. Na ile lotów? Kto dokonał podział polskiej delegacji i zaproszonych gości pomiędzy poszczególne środki transportu? 2.6.2. Planowany był przejazd Prezydenta do Katynia pociągiem. Czy ktoś z jego otoczenia sugerował wybranie przelotu samolotem zamiast pociągu i jeśli tak, to kto? 2.6.3. Czy jest prawdą, że Katastrofa w Smoleńsku dla polskich oficerów rozpoczęła się, już w C-295M [CASA?] na lotnisku warszawskim? Wczesnym rankiem, 10 kwietnia, oficerowie, przypięci pasami do foteli, mieli siedzieć wraz z grupą kilkunastu polskich dziennikarzy na pokładzie CASY, czekając na odlot do Smoleńska. Na skutek informacji obsługi o problemach technicznych samolotu zaproponowano pasażerom przesiadkę do Jaka-40. Dziennikarze się, przesiedli do Jaka, ale oficerowie zajęli wolne miejsca w prezydenckim Tupolewie. Czy ten incydent był bezpośrednim powodem opóźnienia wylotu? 2.7. Lista pasażerów Tu-154M nr 101 krążyła wśród dziennikarzy już kilka dni przed lotem. Jak do tego doszło i kto udostępnił tę listę? Jakie czynności podjęli polscy prokuratorzy i inne służby, w tym SKW i SWW, by ustalić osobę odpowiedzialną za przeciek? 2.8. Czy polski MSZ i kancelaria premiera, która odpowiadała za lot, poinformowały Rosjan oficjalnie kto jest na pokładzie, dla zapewnienia odpowiedniego poziomu jej zabezpieczenia? Czy prawdą jest, że status wizyty z oficjalnej na nieoficjalną zmienił Min. Arabski? 2.9. Czy prawdą jest informacja, że lot prezydenta Kaczyńskiego miał inną rangę niż lot premiera Tuska 3 dni wcześniej i w związku z tym procedury oraz standardy bezpieczeństwa były również inne? Jeśli tak, to jakie, dla obydwu tych lotów? Szef BOR gen. Janicki powiedział, że była to wizyta nieoficjalna. Jeżeli tak było, to tym bardziej na stronie polskiej spoczywała większa odpowiedzialność za przygotowanie i bezpieczeństwo tego lotu. Czy lotnisko w Smoleńsku zostało sprawdzone przez polskie służby? I jak traktować wypowiedź gen. Janickiego dla radia ZET 29.04, że o tym „kto dokładnie znajduje się na pokładzie Tu-154M nr 101M dowiedział się już po katastrofie”? 2.9.1. Jak w kontekście prawidłowości zabezpieczenia wizyty prezydenckiej należy odczytać wypowiedź szefa BOR-u gen.bryg. Mariana Janickiego o tym ,że gdyby miał wiedzę o składzie delegacji nie wydałby zgody na lot jednym środkiem transportu? 2.9.1.1. Dlaczego gen.bryg. Marian Janicki tej wiedzy nie miał i kto jest personalnie odpowiedzialny za brak tej wiedzy? 2.10. Czy lista osób była oficjalnie przedstawiana stronie rosyjskiej? Jaka, w jakiej formie, komu fizycznie i kiedy? 2.11. Jakim statkiem powietrznym podróżowała polska delegacja rządowa na uroczystości zorganizowane przez premiera Putina 07/04/2010? 2.11.1. Jakie było uzasadnienie wybory takiego, a nie innego środka transportu? 2.12. Kto ,kiedy i gdzie zgłaszał rządowi propozycję zakupu nowych statków powietrznych dla obsługi podróży służbowych VIP-ów? Kto ,kiedy i gdzie odmówił tego zakupu i jakie powody odmowy przedstawił? 2.13. Czy jest prawdą, że Jarosław Kaczyński miał być jednym z pasażerów? ROZDZIAŁ III – Procedury bezpieczeństwa, otoczenie prawne. 3.1. Jakiego typu statkiem powietrznym był TU-152 według prawa międzynarodowego? Państwowym? Wojskowym? Cywilnym? 3.2. Jaka jest procedura zabezpieczania tego typu lotów przez BOR? 3.3. Czy przewidywano lotniska zapasowe, a jeśli tak, to w jakim dokumencie można znaleźć dowód takiego zabezpieczenia? Jakie było wyposażenie tych lotnisk w systemy wspomagające lądowanie? Które z rozpatrywanych lotnisk (w tym zasadnicze – w Smoleńsku Siewiernyj) miało najlepsze wyposażenie w systemy wspomagające lądowanie? 3.4. Czy rozważano skorzystanie z lotniska w Witebsku (z systemem ILS) jako zasadniczego? Jeśli nie to dlaczego? 3.5. Czy w sprawie lotniska zapasowego w Mińsku istnieje dokumentacja kontaktów z Ambasadą Białorusi w Polsce bądź z innymi władzami białoruskimi? 3.6. Czy na lotnisku smoleńskim był obecny polski attaché wojskowy w Rosji? Jego obecność przy przyjeździe zwierzchnika Sił Zbrojnych i niemal całego Sztabu Generalnego powinna być oczywistością. 3.7. Czy gen. Petelicki słusznie twierdził, że żelazną zasadą w NATO jest, że taka delegacja, jak ta do Smoleńska musi lecieć czterema samolotami (dla krajów biedniejszych trzy)? Kto odpowiada w Polsce za przestrzeganie tych standardów? Czy ich nie przestrzeganie może mieć wpływ na wizerunek Polski, jako członka sojuszu? 3.8. Generał Petelicki twierdził również, że NATO-wskim standardem jest zabezpieczenie przez służby kraju macierzystego delegacji co najmniej dwóch lotnisk zapasowych i fizyczna obecność przedstawicieli tychże służb na obu lotniskach. W jaki sposób polski rząd zastosował te standardy 10/04/2010? W jakich dokumentach można odnaleźć potwierdzenie takiego zastosowania? 3.9. Dlaczego z prezydentem nie leciał ani szef BOR-u Janicki, ani Janusz Murasicki, który na stanowisku szefa prezydenckiej ochrony zastąpił usuniętego, wbrew woli Lecha Kaczyńskiego, pułkownika Olszowca? 3.10. Dlaczego generał Janicki bez przerwy powtarza, że zabezpieczenie lotnisk zapasowych należało do strony rosyjskiej, jeśli jednocześnie słyszymy, że strona rosyjska traktowała tę wizytę jako prywatną? 3.11. Czy prawdą jest, że przy lądowaniu głowy państwa standardowo prosi się państwo-gospodarza o pozwolenie na obecność na wieży kontrolera z państwa gości? Jeśli tak, to czy strona polska o to wystąpiła? Kto personalnie dopuścił do lądowania na lotnisku na którym nie było polskiego kontrolera? 3.11.1. Kto i na jakiej podstawie prawnej wystąpił do strony rosyjskiej o przydzielenie do lotu 10 kwietnia rosyjskiego oficera naprowadzania ("szturmana")? Kto personalnie zaniedbał wyegzekwowania od strony rosyjskiej obecności tego oficera na pokładzie? Kto dopuścił do wylotu prezydenckiego samolotu na którego pokładzie nie znajdował się, "szturman"? 3.11.2. Czy Tu-154M NR101 w dniu 10.04 posiadał transponder IFF NATO ? Jeśli tak to co się z nim stało? 3.12. Ilu funkcjonariuszy BOR-u zostało przydzielonych do lotu TU-154M NR 101 10/04/2010, ilu dotarło na lotnisko wcześniej i jakimi środkami transportu? Ilu funkcjonariusz BOR-u zostało przydzielonych do lotnisk zapasowych i w jaki sposób dostali się na te lotniska? 3.13. Czy BOR lub jakiekolwiek inne polskie służby dokonały wizytacji lotniska w Smoleńsku pod katem jego bezpieczeństwa, zaplecza technicznego pozwalającego na ruch statków powietrznych? Ilu funkcjonariuszy było w Smoleńsku, czy sprawdzili przed przylotem pas startowy, wieżę kontrolną i wyposażenie lotniska? 3.14. Czy polskie służby mają kopie dokumentów MAK dopuszczających lotnisko do użycia w ruchu powietrznym? 3.15. Kto wydał certyfikat dopuszczający do ruchu TU-154M NR 101 po modernizacji w Samarze? Czy MAK wydawał certyfikat dopuszczający TU-154M NR 101 do ruchu na czas przelotu z Samary do Warszawy? 3.16. Jakie dokumenty określają stan techniczny statku powietrznego przed startem? Czy przed startem sprawdzono samolot pod kątem zagrożenia aktami terroru? 3.17. Jak wyglądała procedura w przypadku tego lotu? 3.18. Kto dokonał wyboru pilotów do obsługi lotu? 3.19. Jakie są procedury sprawdzenie stanu psychicznego i fizycznego pilotów przed lotem? 3.20. Jakie przepisy i procedury obowiązywały na pokładzie Tu-154M nr 101: cywilne czy wojskowe? 3.21. Jakie procedury są wdrażane po uzyskaniu informacji o awarii/katastrofie polskiego samolotu rządowego i na podstawie jakich przepisów? 3.22. Czy Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych przy Ministerstwie Infrastruktury jest organem właściwym do badania katastrofy wojskowych i państwowych statków powietrznych? 3.23. Czy Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych przy Ministerstwie Infrastruktury umieściła katastrofę TU-154M NR 101 w Rejestrze Zdarzeń Lotniczych? 3.24. Dlaczego zastosowano w przypadku katastrofy rządowego Tu-154M nr 101 procedury przewidziane przez Konwencję Chicagowską, skoro: Konwencja chicagowska która jest umową międzynarodową wyróżnia tylko dwa rodzaje statków powietrznych: cywilne i państwowe (art. 3 pkt a) Art. 3 pkt b wspomnianej konwencji wśród państwowych statków powietrznych wymienia będące w służbie wojskowej, policyjnej i celnej Tu-154M nr 101M, którym feralnego dnia leciał prezydent Kaczyński wchodził w skład floty tworzącej jednostkę wojskową polskich sił powietrznych o nazwie 36 Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego, a więc należał do państwowych statków powietrznych według tejże umowy. Logiczną konsekwencją tej konstatacji jest fakt, że katastrofa tego samolotu nie może być wyjaśniana za pomocą art. 13 konwencji chicagowskiej ponieważ ta konwencja wyklucza taką ewentualność w pkt a artykułu 3-go (Niniejsza Konwencja stosuje się wyłącznie do cywilnych statków powietrznych – cytat za Dz. U z 1959 r. Nr 35, poz. 212, z późn.zm.)? 3.24.1. Kto podjął decyzję (w jakim gronie i czy istnieje formalny ślad podjęcia takiej decyzji, a jeżeli tak, to jaki?) o zastosowaniu art 13 Konwencji Chicagowskiej ZAMIAST art 11 porozumienia z 7 lipca 1993 zawartego pomiędzy Rzeczpospolitą Polską a Federacją Rosyjską, dotyczącego katastrof polskich powietrznych statków wojskowych w rosyjskiej przestrzeni powietrznej? Czy decyzję podjęła osoba upoważniona (upoważniona na podstawie jakich przepisów?) Jaka była podstawa prawna takiej decyzji? 3.24.1.1.Kto (imiennie) zlecił kancelarii zewnętrznej ekspertyzę prawną, na podstawie której podjęto decyzje o zastosowaniu przepisów Konwencji Chicagowskiej? 3.24.1.2. Dlaczego ta ekspertyza nie została przygotowana przez rządowe centrum prawne? 3.24.1.3. Dlaczego z pytaniem w tak kluczowej dla państwa polskiego sprawie zwrócono się, do tylko jednej kancelarii prawnej? 3.24.1.4. Czy ta kancelaria jest na liście lobbystów? 3.24.1.5. Jak brzmiała rozmowa szefa Komisji Technicznej MAK A.Morozowa z E.Klichem? Czy to Morozow sugerował Klichowi oparcie dochodzenia o przepisy Konwencji Chicagowskiej? Czy Klich przekazał tę sugestię premierowi Tuskowi? 3.24.1.6. Ile rozmów z E.Klichem odbył szef Komisji Technicznej MAK A.Morozow? Czy wszystkie te rozmowy odbyły się po katastrofie rządowego TU-154 NR 101? 3.24.2. Zarówno Konwencja Chicagowska, jak i porozumienie z 7 lipca 1993 zawarte pomiędzy Rzeczpospolitą Polską a Federacją Rosyjską określa w sposób ogólny podmiot uprawniony do przeprowadzenia śledztwa w sprawie katastrofy, nie przesądzając o drobiazgowych procedurach. W przypadku Konwencji Chicagowskiej swoje wewnętrzne procedury wdraża MAK, akceptując obecność w swoich pracach osoby oddelegowanej przez rząd RP, w przypadku Porozumienia z 7 lipca 1993 śledztwo prowadzą wspólnie rosyjska i polska prokuratura wojskowa na terytorium Federacji Rosyjskiej na zasadzie równouprawnienia w przeprowadzaniu czynności, w sposób i w zakresie procedur właściwej dla każdej z tych służb. Pan przewodniczący płk. LWP Edmund Klich, co zostało poparte oświadczeniami przedstawicieli rządu RP i MON-u wskazał a fakt uszczegółowienia procedur wynikających wprost z art 13 konwencji Chicagowskiej ich brak w przypadku Porozumienia z 11 lipca 1993. W jakim akcie prawnym można znaleźć szczegółowe opracowanie procedur związanych z art 13 Konwencji Chicagowskiej? 3.24.3. Jak przebiegały prace nad ustaleniem procedur postępowania w przypadku Porozumienia z 7 lipca? 3.24.4. Czy ewentualny brak tych procedur w przypadku porozumienia z 7 lipca 1993 oznacza, że w przypadku katastrofy rosyjskiego, państwowego statku powietrznego również zostanie zastosowana Konwencja Chicagowska, a Polska Komisja Badania Wypadków Lotniczych oraz polska prokuratura będą jej jedynymi gospodarzami, przy udziale delegata MAK-u? 3.25. Czy katastrofę rządowego TU-154M NR 101 bada cywilna czy wojskowa prokuratura? 3.26. W jakim zakresie lot rządowego TU-154M NR 101 10/04/2010 ochraniały służby: SWW i SKW i jakie były efekty tej ochrony? 3.27. Kto podjął decyzję o dołączeniu polskiego przedstawiciela do prac MAK-a? Na jakiej podstawie prawa międzynarodowego? 3.28.Na jakiej podstawie wszczęto polskie śledztwo w tej sprawie? 3.29.Jakie są relacje pomiędzy pracą MAK-a a śledztwem polskiej prokuratury? 3.30.Jakie są relacje pomiędzy pracą MAK-a a śledztwem rosyjskiej prokuratury? 3.30.1Jaka jest zależność pomiędzy komisją MAK (która bada okoliczności katastrofy) a komisją powołaną przez premiera Putina, która ma za zadanie ocenić przyczyny katastrofy. Czy komisja powołana przez premiera Putina działa również na podstawie konwencji chicagowskiej? Czy jest w niej polski delegat? Jaką moc prawną – czy moc dowodową – ma stenogram z posiedzenia komisji powołanej przez premiera Putina? Czy opublikowane zostały dalsze wyniki prac tej komisji? 3.31.Czy śledztwo rosyjskie prowadzi rosyjska prokuratura wojskowa czy cywilna? 3.32.Jakie wnioski prawne wystosowali polscy prokuratorzy do prokuratury rosyjskiej i MAK-a? 3.33.Na jakiej podstawie w pracach MAK-a biorą udział polscy prokuratorzy, jaki mają status i z czego to wynika? 3.34.Czy są to cywilni czy wojskowi prokuratorzy? 3.35.Jakie są zależności (jeśli są) pomiędzy prokuratorami a polskim przedstawicielem przy MAK? 3.36.Zgodnie z artykułem 17 Konwencji Chicagowskiej przynależność państwową statku powietrznego określa miejsce zarejestrowania. Kto wydał wrak samolotu TU-154M NR 101 władzom rosyjskim? 3.37.Czy lotnisko w Smoleńsku podlegało w zakresie wymogów technicznych artykułowi 28 Konwencji Chicagowskiej? 3.37.1.A jeśli nie, to z jakiego powodu? 3.38.Czy MAK ma prawo zajmować się, katastrofami wojskowych i państwowych statków powietrznych, które wydarzyły się, na lotniskach wojskowych? 3.39.Czy MAK certyfikuje wojskowe lotniska i wojskowe statki powietrzne? 3.40.Czy o prawdopodobnej śmierci zwierzchnika sił zbrojnych jednej z armii NATO, o raz kilku wysokich stopniem dowódców NATO, rząd polski powiadomił władze sojuszu o zdarzenia, i jeśli, to kiedy to się, stało? 3.41.Czy procedury Natowskie, w przypadku katastrofy statku powietrznego i prawdopodobnej śmierci wysokich rangą dowódców Sojuszu na terytorium państwa trzeciego, oraz wysokiego prawdopodobieństwa, że na pokładzie znajdowały się dane, których ewentualne przejęcie może mieć wpływ na siłę obronną sojuszu, przewidują podjęcie kroków zabezpieczających, a jeśli tak, to jakich? 3.42.Czy rząd polski mógł zwrócić się, do dowództwa NATO o pomoc? 3.42.1.Czy to uczynił, a jeżeli tak, to w jakim zakresie? 3.42.2.Czy dowództwo NATO zwróciło się do rządu polskiego z propozycja pomocy w zakresie badania przyczyn katastrofy? 3.42.3.Jeżeli tak, to jaka była odpowiedź rządu polskiego na tę propozycję? 3.43.Jakiego typu wydarzeniem, z prawnego, wojskowego i politycznego punktu widzenia, jest dla dowództwa NATO niewyjaśniona katastrofa państwowego statku powietrznego w której ginie zwierzchnik sił zbrojnych armii NATO i kilku najwyższych dowódców wojskowych na terytorium państwa trzeciego? 3.44.Jakie następstwa i zagrożenia, w formie utraty danych, kodów, informacji wywiadowczych, dla bezpieczeństwa członków NATO niesie z sobą katastrofa smoleńska? 3.45.Dlaczego rząd polski odrzucił (wypowiedź P. Grasia 23.04) możliwość powołania międzynarodowej komisji badającej te katastrofę? (Taką możliwość dopuszcza prawo międzynarodowe. W 2008 rozbił się na Białorusi prywatny rosyjski samolot Hawker BAE125, gdzie zginęło 5 Rosjan. Powołano wtedy międzynarodową komisję śledczą. P. Graś stwierdził że „nie bardzo rozumie sens powołania takiej komisji”)? 3.46.O co konkretnie zwróciła się strona polska do Rosjan? Jakie dokumenty potwierdzają działania polskiego rządu w tej sprawie? Rozdział IV. WĄTPLIWOŚCI DOTYCZĄCE PRZEBIEGU ZDARZENIA 4.1.O której godzinie nastąpił wylot rządowego TU-154M NR 101 z lotniska w Warszawie i dlaczego? 4.1.1. O której godzinie planowano wylot, o której rzeczywiście nastąpił? Jaka była przyczyna opóźnienia wylotu ? 4.2.O której godzinie rządowy TU-154M NR 101 przekroczył granicę powietrzną RP i znalazł się na terytorium powietrznym Białorusi? 4.2.1. O której godzinie rządowy TU-154M NR 101 przekroczył białorusko-rosyjską granicę powietrzną? 4.2.1.1.Czy jest faktem komunikacja załogi Tu-154M nr 101 z białoruskimi kontrolerami lotu, czy w trakcie tej komunikacji pojawił się sugestia odejścia na lotnisko zapasowe? 4.2.1.2.Czy w związku z tym, polska prokuratura wystąpiła do strony białoruskiej z prośbą o pomoc prawną w formie przesłuchania kontrolerów lotów tego kraju? 4.2.2.O której godzinie rządowy TU-154M NR 101 rozpoczął procedury podchodzenia do lądowania na lotnisku w Smoleńsku? 4.2.3.Z jaką prędkością poruszał się rządowy TU-154M NR 101 na poszczególnych etapach lotu? 4.2.3.1.Z jaką prędkością i w jakich interwałach czasowych TU-154M NR 101 poruszał się w czasie podejścia do lądowania? 4.3.Dlaczego lotnisko w Smoleńsku – słabo wyposażone na wypadek trudnych warunków atmosferycznych – jeśli w istocie te warunki pojawiły się nieoczekiwanie i były bardzo trudne, nie zostało zamknięte dla ruchu lotniczego co stanowiłoby jasny przekaz dla pilotów? 4.4.Jakie procedury podejścia do lądowania wykonał rządowy TU-154M NR 101?
4.4.1.Czy były to procedury standardowe? 4.4.2.Czy katastrofa rządowego TU-154M NR 101 nastąpiła w trakcie procedury lądowania, czy w trakcie zniżania się na wysokość decyzyjną? 4.4.3.Czy rzeczywiście układ radio - latarni (NDB) na lotnisku w Smoleńsku był niestandardowy (dalsza radiolatarnia w odległości 6km od pasa zamiast 4km)? Czy piloci o tym wiedzieli? 4.4.4.Czy prawdą jest że bliższa radiolatarnia NDB na lotnisku Smoleńsk Siewiernyj 10.04.2010 rano nie była w pełni sprawna? Czy była ona umieszczona w odległości podanej w karcie lotniska od progu pasa ? Czy prawdą jest że dalsza NDB była w innej odległości od progu pasa niż zaznaczono w karcie lotniska? Jeśli tak to czy i kiedy załoga powinna otrzymać odpowiednie NOTAM i od kogo Czy zgodnie z procedurami załoga powinna oficjalnie zapytać o NOTAM dla miejsca lądowania, czy też powinna zostać o nim powiadomiona bez zapytania ? Kto jest odpowiedzialny za przekazanie NOTAM załodze ? Jaka była różnica w odległości dalszej NDB od progu pasa w stosunku do tej podanej w karcie lotniska ? 4.4.5.Kto i kiedy zgodnie z procedurami wprowadza do pokładowego GPS współrzędne punktów charakterystycznych lotniska docelowego? Czy zostały one wprowadzone? Czy przed/w czasie lotu /po katastrofie sprawdzono poprawność współrzędnych wprowadzonych do GPS Tu-154M nr 101? Czy istnieją na to jakieś dokumenty ? Jeśli tak to jakie ? 4.4.6.Czy prawdą jest, że Tu-154M nr 101 posiadał w dniu 10.04.2010 niżej wymienione odbiorniki GPS: a).Bendix/King KLN-89 http://www.bennettavionics.com/kln89b.html b). 2 GPS-1000 z antenami Cl-401, http://www.agleader.com/docs/bulletin-gps1000plus.pdf http://www.agleader.com/docs/manual-gps1000-apr01.pdf 4.4.6.1.Czy są to urządzenia cywilne czy wojskowe? Czy pracują szyfrując sygnały wysyłane/odbierane z satelity, czy też bez szyfrowania? 4.4.6.2.Czy wymienione odbiorniki GPS znajdowały się na pokładzie Tu-154M nr 101 w czasie remontów maszyny przeprowadzanych w Federacji Rosyjskiej? 4.4.6.3.Jaka jest dokładność wskazań tych GPS? Czy w czasie lotu urządzenia te były włączone ? Jeśli tak to jak wytłumaczyć kontakt samolotu z przeszkodą naziemną w odległości około 1100 m od progu pasa? Który z członków załogi odpowiadał za odczyty z GPS w czasie procedury podejścia do lądowania? 4.4.7.Jaką kategorię statku powietrznego/lotu miał przypisaną Tu-154M nr 101 w dniu 10.04.2010 zgodnie z kartą lotniska Smoleńsk Siewiernyj? Jakie minima widzialności przy lądowaniu obowiązywały dla tej kategorii statku powietrznego/lotu wg karty lotniska w dniu katastrofy? Jakie są procedury informowania załogi o w/w kategorii i kto jest za nie odpowiedzialny? Czy załoga była świadoma jaką kategorię zgodnie z kartą lotniska posiadał statek powietrzny/lot Tu-154M nr 101 w dniu 10.04.2010 i czy istnieją na to jakieś dokumenty? Jeśli tak to jakie? 4.4.8.Czy w dniu 10.04.2010 na lotnisku Smoleńsk Siewiernyj znajdował się/ był czynny radar RSP-10 MN lub inny radar klasy PAR (precision approach radar) ? Jeśli tak to do jakiej wysokości zgodnie z parametrami eksploatacyjnymi mógł sprowadzać lądujące samoloty? Jaka jest dokładność w odczytach znajdującego się na lotnisku i czynnego w dniu 10.04.2010 radaru PAR (odległość/pułap) ? Jaki był wpływ obecności czynnego radaru PAR na kategorię statku powietrznego/lotu Tu-154M nr 101 w dniu 10.04.2010 oraz obowiązujące go minima do lądowania? 4.4.9.Kto zgodnie z procedurami podejmuje decyzję o skierowaniu samolotu wojskowego o kategorii statku powietrznego/lotu jaką posiadał Tu-154M nr 101 w dniu 10.04.2010 na lotnisko zapasowe i jakie warunki muszą być spełnione do podjęcia takiej decyzji? 4.4.10.Czy zweryfikowano lokalizację mobilnych reflektorów APM po lądowaniu Jaka-40 ? Czy istnieją na to jakieś dokumenty ? 4.4.11.Czy prawdziwa jest informacja, że system Terrain Awareness and Warning System (TAWS), ostrzegający pilota przed zbyt niskim lotem, który zamontowany był w prezydenckim TU-154M NR 101M, jest praktycznie niezawodny(jeżeli działa prawidłowo i nie jest zakłócany lub zablokowany), a od 1990 nie było wypadków spowodowanych jego działaniem? 4.4.12. Czy prawdziwa jest informacja że z systemu TAWS nie wolno korzystać na lotniskach, których nie ma w dostarczonym przez producenta zestawie map? Jeżeli tak, to jakie są procedury lądowania na takim lotnisku ? Czy korzystanie z systemu TAWS na tym lotnisku było złamaniem przez załogę procedur obowiązujących dla lotniska Smoleńsk Siewiernyj? Czy było przekroczeniem parametrów eksploatacyjnych urządzenia podawanych przez producenta? 4.4.13.Zainstalowany w samolocie radarowy miernik wysokości RW-5M ma dokładność pomiaru 0,8m i zakres 750m. Czy działał prawidłowo? 4.4.14.Kto i dlaczego wkręcał (lub wykręcał) żarówki w oświetleniu lotniska (Takie zdjęcia wykonał zaraz po katastrofie Siergiej Serebro z "Głosu Witebska". Czy w czasie wizyty Putina i Tuska oświetlenie działało prawidłowo? S.Serebro zauważył też, że "3 godziny po katastrofie wojskowi przeciągają tamtędy kabel". Ukraińscy dziennikarze sfotografowali również inne lotniskowe lampy – nie świeciły)? 4.4.15.Czy z faktu, że piloci wykonywali manewr lotniczy przy pomocy autopilota można wysnuć wniosek, że pozostawali w błędzie, co do najbardziej istotnych parametrów lotu? 4.4.16. Jakie funkcje autopilota były włączone podczas podejścia? Czy były włączone funkcje inne niż: nastawiona (wprowadzona) korekta przechyłów bocznych, nastawiona (wprowadzona) korekta nachylenia wzdłużnego, nastawiona (wprowadzona) korekta siły ciągu turbin? 4.4.16.1. Czy zastosowany zestaw funkcji jest właściwy dla podejścia na wysokość decyzyjną? 4.4.16.2.Czy zastosowany zestaw funkcji uniemożliwia ręczne sterowanie samolotem? 4.4.16.3.Czy zastosowany zestaw funkcji uniemożliwia zastosowanie funkcji "uchod"? 4.4.16.4.Czy została zastosowana funkcja "uchod"? 4.4.16.5.Czy zastosowany zestaw funkcji sugeruje niepewność pilota co do pozycji względem lotniska? 4.5.Jak wygląda pełny stenogram rozmów pilotów TU-154M NR 101 z wieżą kontroli lotów w Smoleńsku? 4.5.1.Kto, imiennie, pełnił służbę w wieży kontroli lotów lotniska Smoleńsk-Sjewiernyj 10/04/2010? 4.5.1.1. Jakie procedury kontroli stanu psycho-fizycznego przed dopuszczeniem do wykonywania obowiązków służbowych obowiązują na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj w stosunku do kontrolerów lotu i innych członków obsługi naziemnej? 4.5.1.2. Czy 10/04/2010 te procedury zostały wykonane i czy istnieje dokument potwierdzający ich wykonanie? 4.5.2.Czy osoby te nadal pełnią czynną służbę na tym lotnisku? 4.5.3.Czy oprócz obsługi wieży kontroli lotów były tam jeszcze jakieś inne osoby? 4.6.Czy polscy prokuratorzy mieli możliwość przesłuchania rosyjskich kontrolerów lotów, ew. osoby nie należące do obsługi lotniska, a obecne w wieży kontroli lotów, innych członków personelu naziemnego lotniska? 4.6.1.Czy polscy prokuratorzy mieli możliwość przesłuchania członków rosyjskich służb ratowniczych, medycznych, wojskowych i milicyjnych biorących udział w akcji ratunkowej? 4.6.2.Czy polscy prokuratorzy wystąpili o listę osób biorących udział w akcji ratowniczej i milicyjnej? 4.6.3.Na filmach z miejsca katastrofy, zrealizowanych przez stacje telewizyjne oraz osoby prywatne, widzimy przedstawicieli różnych służb mundurowych; służb milicyjnych, ratowniczych, medycznych. Czy polscy prokuratorzy dokonali identyfikacji tych osób bądź mają wiedzę od prokuratury rosyjskiej o takiej identyfikacji? 4.7.O której godzinie nastąpiła katastrofa rządowego TU-154M NR 101? 4.7.1.O której godzinie nastąpiło uszkodzenie sieci energetycznej? 4.7.1.1.Kto lub co, a jeżeli samolot, to jakiego typu, uszkodził siec energetyczną? 4.7.1.2.Gdzie jest uszkodzony przewód sieci energetycznej i czy został zbadany ślad przecięcia na obecność materiału uszkadzającego? (stal? dural?) 4.7.2.O której godzinie włączono sygnał instalacji alarmowej na lotnisku Smoleńsk-Sjewiernyj? 4.7.3.O której godzinie rządowy TU-154M NR 101 zniknął z radarów obsługi naziemnej lotniska Smoleńsk-Sjewiernyj? 4.7.4.Na jaką godzinę, jako godzinę katastrofy, wskazywały zeznania polskich i rosyjskich, bezpośrednich świadków katastrofy?( 8:25 r.czasu, 9:25 p.czasu pisały portale Smoleńska i mówili rosyjscy świadkowie!) 4.7.5.Jaką godzinę katastrofy wskazały ratownicze służby rosyjskie? 4.7.6.Jaka godzina katastrofy została wskazana w oficjalnym komunikacie rządu rosyjskiego? 4.7.7.Dlaczego przez ponad tydzień podawano godzinę katastrofy jako 8.56, podczas gdy (najprawdopodobniej) było to kilkanaście minut wcześniej? W. Bater w Polsat News 10.04 o 18.55 mówił, że "informację otrzymał telefonicznie o 8.40, czyli praktycznie 4 minuty po katastrofie". Linia energetyczna została zerwana o 8.39.54. Gubernator Obwodu Smoleńskiego, na żywo dnia 10.04.2010 powiedział dziennikarzom, że on dowiedział się, o katastrofie o godzinie 10.38 c.m.(8.38 c.p.). Min. Szojgu w raporcie dla W. Putina 10.04 powiedział, że samolot zniknął z radarów o 10.50 (czyli 8.50 czasu polskiego). Skąd te 10 minut różnicy? – GW na swojej stronie internetowej pierwszą informację opublikowała o 8.38? 4.7.8.O której godzinie dowództwo 36 splt otrzymało informację o katastrofie samolotu, pochodzącą ze źródeł radioelektronicznych. Komu i w jakiej formie przekazana została ta informacja. Komu powinna była zostać przekazana w ramach drogi służbowej przy prawdopodobieństwie zaistnienia przewidzianej przez Konstytucję RP sytuacji wyjątkowej polegającej na śmierci urzędującego prezydenta RP? 4.7.9.Krótko przed katastrofą Tu-154M nr 101 próbował lądować w Smoleńsku rosyjski Ił-76. Wg. W. Cegielskiego z TVP Ił-76 prawie dotknął pasa ale jednak nie udało się wylądować i odleciał. Co o tym wiadomo? Dlaczego Ił nie mógł wylądować? 4.7.9.1.Są też relacje wskazujące, że Ił podchodził do lądowania w tym samym czasie co Tu-154M nr 101. W internecie pojawiło się, też zdjęcie dwóch drzew rosnących blisko siebie, których korony zostały ścięte pod rożnym kątem: Czy mogły być więc uszkodzone przez ten sam samolot? 4.7.10.Lądowanie dwóch dużych maszyn w krótkim odstępie czasu stwarzało niebezpieczeństwo kolizji lub turbulencji groźnej dla drugiego samolotu. Czy załoga tego Iła została przesłuchana w obecności polskich prokuratorów? Czy zbadano czarne skrzynki Iła? 4.7.10.1. Czy prawdą jest, że Ił-76 należał do Federalnej Służby Ochrony, a jeśli tak, to ilu funkcjonariuszy FSO było na jego pokładzie, jak byli wyposażeni? 4.7.10.2.Skąd Ił-76 przyleciał i dokąd odleciał po nieudanych próbach lądowania, czy zabezpieczone dane z kontroli lotniska w Smoleńsku i z kontroli obszaru dotyczące lotu tego samolotu do Smoleńska i z powrotem? 4.7.10.3Czy Ił-76 podczas prób lądowania w Smoleńsku używał rosyjskiego wojskowego systemu wspomagającego lądowanie samolotu w warunkach ograniczonej widzialności (odpowiednika ILS)? 4.7.10.4.Jakie były zadania załogi Iła-76? Kto był na jego pokładzie? 4.7.11.Czy komisja badała i ustaliła co było przyczyną zerwana linii energetycznej oraz jaki skutek to zerwanie linii mogło mieć na funkcjonowanie naziemnych urządzeń kontrolnych z którymi był w kontakcie polski samolot? 4.7.12.Linia energetyczna została przerwana o 08.39.54 a czarna skrzynka Tu-154M nr 101 przestała działać o 08.41.04. Czy uprawniona jest hipoteza, że to Ił zerwał linię, podchodząc do lądowania bezpośrednio przed rządowym Tu-154M nr 101? 4.7.13.Jaką wysokość wskazywał wysokościomierz baryczny gdy załoga Tu-154M nr 101 zorientowała się, że znajduje się zbyt nisko? 4.7.14.. Czy samolot opadał cały czas? I jak wyglądała zmiana wysokości Tu-154M nr 101 względem płyty lotniska i względem terenu podczas całego podejścia do lądowania? Jakie były prędkości opadania na ścieżce schodzenia powyżej i poniżej wysokości decyzji i czy były zgodne z parametrami eksploatacyjnymi samolotu? 4.7.15.Jakie były prędkości poziome na ścieżce schodzenia powyżej i poniżej wysokości decyzji i czy były zgodne z parametrami eksploatacyjnymi samolotu ? Czy Tu-154M nr 101 został przeciągnięty? 4.8.Czy na miejscu zdarzenia pojawili funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu? Kiedy konkretnie? Jakich czynności dokonali na miejscu katastrofy? Kiedy konkretnie? Czy istnieje służbowy raport z tego zdarzenia? Czy na miejscu zdarzenia pojawili się funkcjonariusze innych polskich służb specjalnych? Jakie to były służby? Kiedy konkretnie tam się pojawili? Jakich czynności i zabezpieczenia dokonali na miejscu katastrofy? Kiedy konkretnie? Czy istnieje służbowy raport z tego zdarzenia? 4.8.1Czy jest prawdą, że funkcjonariusze ochrony rządu odnaleźli i zabezpieczyli ciało prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz kto i na jakiej podstawie wydał polecenie służbowe wydania tego ciała służbom rosyjskim? Jakim służbom? 4.8.2.Czy funkcjonariusze BOR-u posługiwali się bronią palną podczas wykonywania obowiązków służbowych na miejscu zdarzenia i w jakim celu? 4.8.3.Ilu funkcjonariuszy BOR-u dokonywało zabezpieczenia miejsca katastrofy? Jakie są standardy dotyczące minimalnej ilości funkcjonariuszy przy zabezpieczaniu publicznych wystąpień najwyższych urzędników państwowych? 4.8.3.1. Ilu (łącznie) funkcjonariuszy BOR zostało przydzielonych do obsługi uroczystości katyńskich w dniu 10/04/2010? Na jakie zespoły zostali podzieleni? Ilu zginęło i w jakich okolicznościach? 4.8.4.Czy istnieją, znane polskim prokuratorom, sprawozdania bądź relacje służb rosyjskich dotyczące obecności na miejscu katastrofy uzbrojonych funkcjonariuszy BOR-u? 4.8.5.W jaki sposób funkcjonariusze BOR-u dokonują identyfikacji miejsca pobytu chronionej osoby? Jakie są stosowane procedury i przy użyciu jakich technik? 4.8.6.Czy na miejscu zdarzenia były również służby zabezpieczające osoby i wyposażenie najwyższych dowódców WP i wysokich dowódców NATO? Czy w składzie służb zabezpieczających wizytę znaleźli się funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej, żołnierze SKW i SWW? 4.8.7.Która ze służb była odpowiedzialna za zabezpieczenie danych, które znalazły się na miejscu katastrofy, a mogących mieć wpływ na bezpieczeństwo państwa? 4.8.8.Czy jest prawdą, że Centrum Hydrometeorologii Sił Zbrojnych (CHSZ) nie przekazało pilotom aktualnych informacji o warunkach w Smoleńsku, mimo, że ta informacja była alarmująca. Dlaczego? 4.8.9.Na jakim etapie przygotowania do lotu/lotu i od kogo zgodnie z obowiązującymi procedurami załoga powinna otrzymać faktyczne dane pogodowe dla lotniska docelowego? 4.8.9.1.Czy w/w dane oraz NOTAM posiadała załoga Jaka-40 lecąca do Smoleńska 10.04.2010 rano? Jeśli tak, to kiedy i od kogo je otrzymała? 4.8.10. Jak wyglądał przebieg zmian warunków meteorologicznych w Smoleńsku i jego otoczeniu? 4.8.10.1.Jaki był zakres występowania mgły w przestrzeni i w czasie? 4.8.10.2. Czy istnieją zdjęcia satelitarne lub inne źródła dokumentujące te zmiany? 4.8.10.3.Czy zmiany te mają charakter porównywalny z udokumentowanymi obserwacjami historycznymi w rejonie Smoleńska? 4.8.11. Czy ciśnienie odniesienia podane przez kontrolerów załodze do ustawienia wysokościomierza ciśnieniowego zostało zmierzone w punkcie pomiarowym na lotnisku SS, czy zostało zmierzone w innym miejscu poza lotniskiem jako "ciśnienie w Smoleńsku", jeśli tak, to gdzie i przez kogo? 4.8.11.1.O której godzinie dokonano pomiaru ciśnienia odniesienia? 4.8.11.2. Jakie warunki atmosferyczne panowały w rejonie lotniska począwszy od 9 kwietnia od godziny 12:00 do 10 kwietnia do godz. 6:00? 4.9.Czy polscy prokuratorzy dokonali archiwizacji innych niż przewidziane regulaminami wojskowymi rozmów prowadzonych z pokładu samolotu? 4.9.1.Czy polscy prokuratorzy dokonali przesłuchania w tym zakresie pilotów Jaka-40? 4.9.2.Czy polscy prokuratorzy przesłuchali dziennikarzy, którzy lecieli do Smoleńska samolotem JAK-40? 4.9.3.Czy polscy prokuratorzy dokonali przesłuchania w tym zakresie komunikujących się telefonicznie członków rodzin ofiar? 4.10.Czy zabezpieczono zapisy czarnych skrzynek samolotu, który podróż do Smoleńska odbył 7/10/2010 z premierem Tuskiem, w celu porównania ich zapisów z zapisem czarnych skrzynek Tu-154M nr 101 dla uchwycenia ewentualnych rozbieżności w działaniu urządzeń naprowadzających i pracy obsługi wieży? Czy i kto zabezpieczył zapisy rejestratorów rozmów lądującego przed Tu-154M nr 101 w dniu 10.04 Jaka-40 na powyższą okoliczność ? Jeżeli nie to dlaczego? 4.11.Jaki był system naprowadzania do lądowania Tu154M z delegacją premiera Tuska w dniu 07.04.2010? Jaki był system naprowadzania do lądowania Tu154M nr101 z delegacją prezydenta w dniu 10.04.2010? Jaka jest różnica między tymi systemami? 4.11.1.Które systemy nawigacyjne, sterujące, monitorujące oraz instrumenty, były wykorzystywane przed Dalszą Radiolatarnią, pomiędzy Radiolatarniami oraz po Bliższej Radiolatarni? 4.11.2.Które systemy lotniska współpracowały z samolotem? Jak przebiegała współpraca z kontrolą lotów. Którą wartość ciśnienia podano dla nastawy wysokościomierza-baro i jaka to była liczba? 4.12.Czy w 36 spec-pułku zabezpieczono "pamięć" autopilota – mapę lotniska w Smoleńsku wraz ze wszystkimi danymi? 4.13.Według wersji 1 kopii stenogramów zapisu rozmów w kokpicie załoga Jaka-40 poinformowała załogę Tu-154M nr 101 o rozstawieniu APM-ów w formie "bramki", 200 metrów od progu pasa. Jaka była pozycja tych urządzeń w czasie podchodzenia na wysokość decyzyjną Tu-154M nr 101? 4.14.Czy Tu-154M nr 101 miał na wyposażeniu kamerę video z przodu kokpitu, oraz telebim w przedziale VIP? 4.14.1.Czy obraz z kamery był rejestrowany? 4.14.2.Czy się, zachował? 4.14.3.Jeśli po remoncie w fabryce w Samarze nie było już tej kamery i telebimu, to dlaczego i kto o tym zdecydował? 4.15.Jaka jest maksymalna długość nagrania na rejestratorze MARS-BM na taśmie która była zamontowana w rejestratorze Tu-154M nr 101 w dniu 10.04? Jakie dokumenty istnieją na okoliczność zamontowania tej konkretnej taśmy w tym konkretnym rejestratorze w tym dniu? Jaka jest długość nagrania z rejestratora nagrań MARS-BM z Tu-154M nr 101 z dnia 10.04 podana w stenogramie MAK wersja 1? 4.16.Które lotnisko było według pilotów poza zasięgiem TU -154M? 4.16.1.Ile ton paliwa miał TU -154M w chwili startu? 4.16.2.Ile ton paliwa mógł zużyć podczas lotu do smoleńska? 4.16.3.Ile ton paliwa zużywa średnio TU -154M podczas godziny loty? 4.16.4.Czy wskaźniki pokazywały prawidłową ilość paliwa? 4.16.5.Czy prokuratura dokonała czynności sprawdzających w przedmiocie stanu paliwa? ROZDZIAŁ V. NAOCZNI ŚWIADKOWIE 5.1. Na lotnisku była grupa osób z Polski oczekująca na samolot (dyplomaci, kierowcy, ochrona). Oni byli jednymi z pierwszych i bezpośrednich świadków. Czy polscy prokuratorzy posiadają pełna listę obecnych na miejscu zdarzenia, bądź w jego pobliżu, osób, i czy zostały one przesłuchane na okoliczność zdarzenia? Ile było tych osób? 5.2.Czy ustalono tożsamość wszystkich osób, które dokonały amatorskiego zapisu elektronicznego obrazu i dźwięku z miejsca katastrofy, tuż po zdarzeniu? 5.3.Czy dokonano skatalogowania wszystkich dostępnych materiałów fotograficznych, zapisów audio i video wykonanych tuż po katastrofie, a dostępnych w domenach publicznych? 5.3.1.Czy zwrócono się do władz Federacji Rosyjskiej o zabezpieczenie i skatalogowanie, o dostęp do, bądź wydanie kopii, wszystkich materiałów fotograficznych, zapisów audio i video, wykonanych na miejscu katastrofy przez służby rosyjskie: ratownicze, medyczne, straży pożarnej, OMON-u, wojska, obsługi naziemnej lotniska? 5.4.Czy ustalono tożsamość autora filmu, na którym dokonano, potwierdzonego przez polskie służby, faktu zapisu głosów „w języku polskim i rosyjskim?” Czy autor filmu to Andrjej Mendrej, Nikołaj Łosiew, Sasza(?) Ałganow, Władimir Iwanow, Safronienko? 5.4.1.Czy polscy prokuratorzy ustalili treść wypowiedzi (rozmów) wypowiadanych w języku polskim i rosyjskim, a zarejestrowanych w materiale? 5.4.2.Czy polscy prokuratorzy ustalili pochodzenie odgłosów przypominających strzały z broni palnej i wybuch śmiechu? 5.4.3.Czy polscy prokuratorzy zidentyfikowali zarejestrowanego na filmie amatorskim człowieka z teczka – zapewne ważnego świadka w sprawie? 5.4.4.Do jakich firm zajmujących się cyfrowymi formatami audio i video, koderami i dekoderami takich plików, formatami kompresji; obsługujących rozpowszechnianie i udostępnianie w sieci amatorskich materiałów audio i video, zwrócili się polscy prokuratorzy w celu uzyskania materiału o najwyższej możliwej zawartości informacji? 5.5.Czy polscy prokuratorzy przesłuchali świadka Nikołaja Łosiewa, emerytowanego pilota wojskowego, właściciela położonej obok lotniska działki, który był na miejscu w 20 minut po katastrofie, i który w rozbitej kabinie widział oprócz członków załogi przypiętych pasami do foteli ciało jeszcze jednej osoby (za "Gazetą Wyborczą" powołującą się, na wypowiedź dla Polskiego Radia)? 5.6.Czy polscy prokuratorzy przesłuchali świadka Siergieja Glinczenkę, który, według wywiadu dla "Super Ekspresu" był naocznym świadkiem katastrofy? 5.7.Czy polscy prokuratorzy przesłuchali świadka Władimira Iwanowa, jednego z pierwszych obecnych na miejscu katastrofy (według SE)? 5.8.Czy polscy prokuratorzy przesłuchali świadka Siergieja Wandierowa, który był świadkiem naocznym katastrofy? Zeznanie świadka cytowały obszernie portale: fakt.pl i dziennik.pl 5.9.Na lotnisku Smoleńsk-Siewjernyj znajdowali się przedstawiciele prezydenta Federacji Rosyjskiej Miedwiediewa. Jaki oficjalny dokument dyplomatyczny przewidywał ich udział? 5.9.1.W jakiej roli znajdowali się, przedstawiciele prezydenta Miedwiediewa na lotnisku? 5.9.2.Jaką funkcję mieli do spełnienia wobec polskiej delegacji? 5.9.3.Czy ich obecność była uzgodniona/wiadoma polskiej delegacji? 5.9.4.Czy przedstawiciele prezydenta Miedwiediewa zostali przesłuchani jako bezpośredni świadkowie katastrofy i czy powyższy jej opis uwzględniono próbując wyjaśnić jej okoliczności? 5.10.Czy polscy prokuratorzy przesłuchali pierwszych polskich świadków na miejscu katastrofy: montażystę TVP Sławomira Wiśniewskiego i ambasadora RP w Moskwie Jerzego Bahra? 5.11.Jaki był zakres czynności na miejscu katastrofy możliwych do wykonania, a uzasadnionych z punktu widzenia polskiej racji stanu, przez ambasadora RP Jerzego Bahra dysponującego immunitetem dyplomatycznym, środkami łączności pozwalającymi na komunikację z najwyższymi władzami państwowymi RP, podległymi mu służbami dyplomatycznymi, oficerami BOR oraz będącymi w jego dyspozycji oficerami 36 splt (załogą samolotu Jak-40)? 5.11.1.Czy Jerzy Bar dokonał identyfikacji zwłok Prezydenta RP i czy przekazał informację o tym organom konstytucyjnym RP? 5.11.2.Czy w ramach przysługującego mu immunitetu dyplomatycznego dokonał zabezpieczenia materiałów i urządzeń, których ujawnienie mogło zagrażać bezpieczeństwu państwa? 5.12.Czy pokład i wrak statku lotniczego należącego do Polskich Sił Zbrojnych stanowią terytorium eksterytorialne? 5.12.1.Czy na ich terenie mogą operować służby ochrony obcego państwa. Jeżeli tak to na jakiej podstawie prawa międzynarodowego? 5.12.2.jakie służby: medyczne, ratownicze, straży pożarnej, milicyjne, wojskowe, specjalne? 5.13.Jak zakres czynności uzasadnionych ma się do zakresu czynności zrealizowanych przez ambasadora Bahra jako najwyższego rangą żywego reprezentanta państwa Polskiego na terenie katastrofy? 5.14.Od kogo Rzecznik MSZ Piotr Paszkowski otrzymał informację o trzech osobach rannych, które przeżyły katastrofę? 5.15.Czy polscy prokuratorzy dokonali synchronizacji kilku amatorskich nagrań obrazu i dźwięku, wykonanych z różnych punktów obserwacyjnych? 5.15.1.Czy polscy prokuratorzy, przy pomocy specjalistów, inżynierów lotnictwa, dokonali "inwentaryzacji" i rozpoznania zarejestrowanych szczątków samolotu i ich porównania ze zdjęciami satelitarnymi? 5.15.2.Czy polscy prokuratorzy wystąpili o zdjęcia satelitarne wykonane w rożnym czasie nad miejscem tragedii w celu dokonania porównania układu, ilości i stanu szczątków oraz zakresu i sposobu ich transportu na miejsce rekonstrukcji wraku? ROZDZIAŁ VI. AKCJA RATOWNICZA, ZABEZPIECZENIE ŚLADÓW, CIAŁ OFIAR, DOWODÓW RZECZOWYCH. 6.1.Czy przeanalizowano już Natowskie i NSA USA zdjęcia satelitarne lotniska w Smoleńsku, o które wystąpiła Polska? Dlaczego dopiero kilkanaście dni po katastrofie? Czy są dostępne zdjęcia z momentu katastrofy? I jak ma się do tego wypowiedź min. Klicha, że (zdjęcia) "nie bardzo wie co to miałoby dać?" 6.2.Jak wytłumaczyć brak krateru na miejscu upadku samolotu? Czy samolot nie posiadał zapasu paliwa potrzebnego na ew. dotarcie na lotnisko zapasowe? 6.3.Jeśli samolot w momencie katastrofy miał paliwo w zbiornikach, jak wytłumaczyć brak eksplozji w momencie katastrofy? 6.4.Skąd wzięło się, specyficzne, wzdłużne rozrzucenie szczątków samolotu? 6.5.Jaka była łączna masa odnalezionych szczątków samolotu? Czy wykonano pomiar ciężaru znalezionych szczątków? Jeśli nie to czy na podstawie posiadanych materiałów można oszacować tę masę? Z jaka dokładnością? Jak wytłumaczyć uzyskany rezultat? 6.6.Jak tłumaczyć rozpad masy samolotu na bardzo drobne, w większości nierozpoznawalne cząstki? 6.7.Czy słowa Montażysty Sławomira Wiśniewskiego i ambasadora Jerzego Bahra, którzy opisywali zaskakujący ich brak ciał na miejscu katastrofy polegają na prawdzie? Jeśli tak to jak to wyjaśnić? Czy możliwe, by wszystkie ciała znajdowały się, blisko siebie w momencie katastrofy? 6.7.1.Jaki był zakres penetracji miejsca katastrofy przez Sławomira Wiśniewskiego. Czy były rejony do których zabroniono mu dostępu? 6.7.1.1.W jakich okolicznościach sfilmował czarną skrzynkę samolotu? 6.7.1.2.Czy w chwili filmowania czarna skrzynka znajdowała się, w miejscu, w którym została znaleziona po wypadku, czy też została przeniesiona? Jeżeli tak to przez kogo? 6.8.Czy odnaleziono rzeczy osobiste i wyposażenie kabiny pasażerskiej wśród szczątków maszyny? Co konkretnie znaleziono w ciągu pierwszych 48 godzin po katastrofie? Czy można oszacować jaki procent rzeczy osobistych został odnaleziony w ciągu 48 godzin od katastrofy? Jak to wytłumaczyć? 6.8.1 Jak wytłumaczyć brak kabiny pilotów wśród szczątków maszyny? W szczególności jak to się, ma do wzmiankowanego w pytaniu 5.4 zeznania Nikołaja Łosiewa który widział kabinę pilotów w stanie nienaruszonym? 6.9.Skąd bierze się, skromna obecność służb ratunkowych na pierwszych zdjęciach, filmach (pierwsze ujęcia ukazują tylko spokojnych strażaków niezaangażowanych w jakiekolwiek udzielanie pomocy)? 6.9.1.Według relacji ministra Szojgu, złożonej premierowi W.Putinowi, w ciągu jednej minuty od chwili katastrofy na jej miejscu pojawiło się 40 ludzi i 11 jednostek sprzętu Straży Pożarnej. Według relacji szefa straży pożarnej w Smoleńsku, płk.Andrieja Aleksandrowicza Miedwiediewa, jego ludzie przybyli na miejsce katastrofy jako pierwsi po 20 minutach. Według komunikatu MAK strażacy przybyli po 13 minutach od zdarzenia i w sile 180 ludzi i 16 jednostek sprzętu. Jak wytłumaczyć taką rozbieżność? 6.9.2. Czy polscy prokuratorzy wystąpili do rosyjskiej prokuratory z wnioskiem o pomoc prawną w formie przesłuchania płk. Andrieja Aleksandrowicza Miedwiediewa? 6.9.1.1.O obecności jakich jednostek informuje Władimira Putina minister Szojgu? 6.10.Co spowodowało zmianę rozłożenia szczątków samolotu na zdjęciach satelitarnych pomiędzy 10 a 11 kwietnia, co obejmuje także zniknięcie sporych elementów wraku, za to – pojawienie się, krateru po wybuchowego? 6.11.Czy i gdzie jest dokumentacja zdjęciowa rozkładu szczątków i zwłok po katastrofie, a jeżeli jej nie ma, to dlaczego? 6.12.Z czego wynika tak znaczna różnica w czasie identyfikacji zwłok załogi w kokpicie i zwłok prezydenta – który jak możemy się, domyślać przebywał w przedziale tuż za kabiną pilotów? 6.13.Dlaczego identyfikacja zwłok pilotów i pozostałych mundurowych trwała najdłużej, pomimo tego, że właśnie te zwłoki powinny być najłatwiejsze do zidentyfikowania – z uwagi na mundury właśnie? I – nawiasem mówiąc – jak ten osobliwie długi czas identyfikacji pogodzić z sławetnymi zeznaniami Łosiewa, który miał rzekomo widzieć rozbity kokpit ze zwłokami pilotów przypiętymi pasami? 6.13.1.Czy podczas sekcji zwłok pilotów stwierdzono, czy mieli oni założone maski tlenowe? 6.14.Jakie metody stosowano w procesie identyfikacji zwłok? 6.15.Pierwsze informacje mówiły, że nie było sekcji zwłok. Później okazało się, że Rosjanie zrobili sekcje, nie informując rodzin ofiar. Protokoły sekcji, do których dotarła Rzeczpospolita, nie wspominają o obecności polskich prokuratorów przy tych czynnościach, nie spełniają standardów sekcji zwłok przeprowadzanych przy okazji katastrof lotniczych, nie opisując szczegółowej przyczyny śmierci, a zadowalając się ogólnym stwierdzeniem o "obszernych obrażeniach". Kto przyzwolił na takie, a nie inne, procedury przeprowadzenia sekcji zwłok? Z kim ze strony polskiej kontaktowały się, służby rosyjskie w celu uzyskania zgody na transport zwłok ofiar katastrofy do Moskwy i dokonania sekcji zwłok? 6.16.Według wersji 1 kopii stenogramów zapisu rozmów w kokpicie czas katastrofy to 10:41. W aktach zgonów czas zgonów został określony na 8.51 (10:51 czasu moskiewskiego). Skąd ta rozbieżność? 6.17.Jaki jest powód zaplombowania trumien przez Rosjan? Czy rozplombowanie ich bez zgody rosyjskiej w Polsce było możliwe a jeśli nie to jaka była podstawa prawna konieczności posiadania przez stronę polską tej zgody? 6.18.Czy w Polsce sprawdzono zawartość trumien przywiezionych z Rosji? Czy w Polsce przeprowadzono identyfikacje/sekcje zwłok? 6.18.1. Dlaczego rząd polski nie miał informacji o ciałach ofiar pozostających w Moskwie po 23.04.2010 (dniu powitania "ostatnich ofiar tragedii smoleńskiej")?(http://www.kprm.gov.pl/centrum_prasowe/wydarzenia/id:4682) 6.18.2.Czy prawdą jest informacja o przywiezieniu zwłok ponad 20 osób (ilu konkretnie?) w dniu 30.04.2010? http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/kaczynski-fakty/news-do-kraju-wrocily-kolejne-szczatki-ofiar-katastrofy-pod,nId,275279) 6.18.3.Czy przywiezione 30.04.2010 ciała zostały przebadane według procedur dotyczących ofiar katastrof lotniczych? 6.18.4.Ile ofiar pochowano w zbiorowej mogile w dniu 10.05.2010 (Cmentarz Wojskowy – Powązki)? Czy prawdziwą jest informacja o pochówku 12 osób? Czy prawdziwą jest informacja o pochowaniu w czasie tej uroczystości jednej niezidentyfikowanej osoby? Dlaczego osoba niezidentyfikowana została poddana kremacji? (http://www.tvp.info/informacje/polska/szczatki-12-ofiar-spoczely-na-powazkach/1776783) 6.18.5.Gdzie i kiedy pochowano pozostałe osoby przywiezione 30.04.2010? 6.19.Jakim badaniom poddane zostały szczątki samolotu i czy strona polska zamierza takie badania podjąć zgodnie ze standardami postępowania w przypadku takich katastrof? 6.20.Czy dokonano analiz statycznych szczątków, dokładnych symulacji przebiegu katastrofy? 6.21.Jak wytłumaczyć sprzeczność informacji o potwierdzonym przez służby rosyjskie braku śladów materiałów wybuchowych, z informacją o wybuchających z powodu pożaru pociskach broni osobistej poległych w katastrofie członków BOR-u (co badanie na obecność materiałów pirotechnicznych powinno wychwycić) oraz z kolejną: o braku śladów użycia brani palnej na miejscu katastrofy oraz o skompletowaniu broni i magazynków znajdującej się w tym miejscu? 6.22.Czy służby rosyjskie wywoziły z miejsca katastrofy ziemię i dlaczego? 6.22.1.Czy to prawda, że miejsce katastrofy zostało zrównane buldożerami? Czy jest to postępowanie standardowe na terenie katastrofy lotniczej w czasie, kiedy jeszcze toczy się, śledztwo i ciągle znajdowane są szczątki samolotu i ofiar? 6.23. Czy służby rosyjskie dokonały wycinki drzew na terenie katastrofy lotniczej i wokół niej? Dlaczego? 6.24.Czy procedura utylizacji (spalenia) ubrań ofiar została skonsultowana z polskimi akredytowanymi przy MAK-u, z polskimi prokuratorami i kto – jeśli takie zdarzenie miało miejsce, wydał na to zgodę? 6.25.Kto dopuścił, by członkowie rodzin zmarłych były przesłuchiwane w prokuraturze wojskowej bez obecności polskich służb konsularnych, przedstawicieli polskiego kontrwywiadu? 6.26.Jako godzinę śmierci podano 10.50 (czyli 8.50 czasu polskiego).Skąd wynika ta godzina? Czy polscy śledczy byli obecni przy sekcjach, tak jak o tym zapewniał premier Donald Tusk i minister Ewa Kopacz? 6.27.Są relacje mówiące, że autopsji niektórych ciał dokonywano na podstawie zdjęć. Na ile taka identyfikacja jest wiarygodna? 6.28.Czy polscy prokuratorzy dopuszczają możliwość ekshumacji zwłok na wniosek własny? 6.28.1.Czy polscy prokuratorzy dopuszczają możliwość ekshumacji zwłok na wniosek osób bliskich? 6.29. Dlaczego rzeczy osobiste Prezydenta, dowódców WP i szefa BBN zostały przekazane Polakom przez Rosjan dopiero tydzień po katastrofie? W tym np. telefony prezydenta, szefa sztabu WP i szefa BBN oraz laptopy? Co robili Rosjanie przez tydzień z tymi urządzeniami? Jak powiedział gen. Polko w TVP do skopiowania zawartości telefonów i laptopów wystarczy kilka minut. Zawartość jest nieporównanie cenniejsza niż same urządzenia. Jak podkreślił Polko rosyjskie służby są profesjonalne i nie mogły nie skorzystać z takiej okazji, niezależnie od okoliczności. 6.30.Informacje zawarte w tych urządzeniach były najprawdopodobniej również tajemnicami natowskimi. Robert Pszczel z kwatery głównej NATO potwierdził, że rząd D. Tuska nie zwrócił się o pomoc do NATO. Dlaczego? 6.31.Czy na pokładzie były urządzenia szyfrujące ? Jeśli tak to co się z nimi stało? 6.32.Rosjanie potrzebowali 6 tygodni na zbadanie czarnych skrzynek. Prof. Brunon Hołyst w TVP1 w dniu 07.05 stwierdził, że wyniki badań czarnych skrzynek powinny być znane o wiele szybciej. Dlaczego Rosjanom potrzeba minimum 6 tygodni do zbadania czarnych skrzynek i przekazania ich Polakom ? Dlaczego został przekazany jedynie zapis czarnych skrzynek, a nie same urządzenia? Czarne skrzynki należą do państwa polskiego. Czy państwo polskie ma zamiar przeprowadzić działania w celu odzyskania swojej własności? 6.32.1.Czy dokonano "digitalizacji" magnetycznego zapisu dźwięku czarnych skrzynek? W jakim celu? 6.32.2.Czy strona Polska otrzymała kopię zapisu magnetycznego na nośniku magnetycznym? Kopię zapisu magnetycznego na nośniku cyfrowym? Kopię zapisu cyfrowego? 6.32.3.Czy to prawda, że – jak pisał Jan Pawlicki – Ił-62 "Kościuszko" miał identyczny rejestrator głosowy, jak Tu-154M NR 101, a protokół z badań został upubliczniony już dwa tygodnie po tamtym wypadku? Dlaczego przez pierwsze dziesięć dni po katastrofie polscy oficjele zapewniali nas, że odczyty czarnych skrzynek – lub nawet same skrzynki – dostaniemy z Moskwy w ciągu dosłownie kilku dni? 6.32.4.Jaka, z punktu widzenia niezależnych ekspertów kryminologii jest wartość kopii z czarnych skrzynek sporządzonej po ponad półtora miesiąca laboratoryjnej obróbki tychże? 6.32.5.Kto, imiennie, z polskiej strony, był obecny przy procedurze otwierania czarnych skrzynek, ich pierwszego odsłuchania, digitalizacji zapisu? 6.32.6.Czy stwierdzono uszkodzenia czarnych skrzynek, a jeśli tak, to czy znane zidentyfikowano osoby sprawdzające stan techniczny skrzynek przed lotem, i plombujące je przed umieszczeniem w samolocie? 6.33.Dlaczego "polska" czarna skrzynka, rejestrator R128, którego Rosjanie nie mogli odczytać z powodu braku oprogramowania i który był o wiele nowocześniejszy od rejestratorów rosyjskich, został wydany Rosjanom, a nie kopia jego zapisów? 6.34.Dlaczego Rosjanie "zabezpieczyli" dokumenty i nagrania rozmów z polskiego Jaka-40, który wylądował wcześniej w Smoleńsku? Ten samolot to własność państwa polskiego. Co na to polskie władze? 6.35.w jakim celu i na jakiej podstawie Rosjanie rekwirowali po katastrofie dziennikarzom nagrania i kamery? Czy je zwrócili? 6.36.W pobliżu miejsca katastrofy, na lotnisku w Smoleńsku nie było karetek. Czy to prawda? 6.37.W czasie katastrofy w przestrzeni lotniczej w pobliżu Smoleńska były, wg. niektórych relacji, 2 samoloty : białoruski i rosyjski (Ił-76). Czy to prawda? Jakie to były samoloty? 6.38.ABW weszła do pokojów ofiar w hotelu sejmowym oficjalnie w celu pobrania DNA do identyfikacji. Tymczasem córka Z. Wassermanna stwierdziła w Wiadomościach TVP1 23.04, że po jej przylocie do Rosji pobierano od niej DNA ponownie. Jak to wytłumaczyć? 6.38.1. Czy istnieją protokoły przekazania przez ABW pobranych próbek DNA władzom rosyjskim, a jeżeli tak, to jakim? 6.39.Dlaczego J. Kaczyński, chociaż jego samolot wylądował 10 kwietnia wieczorem w Witebsku godzinę wcześniej niż samolot z premierem Tuskiem dotarł do Smoleńska po premierze? Konwój z D. Tuskiem wyprzedził ich po drodze. Rzecznik MSZ P.Paszkowski odmówił komentarza.Pytanie do niego: dlaczego i na czyje polecenie?. 6.40.Miejsce katastrofy nie zostało przez Rosjan właściwie zabezpieczone. Dowodzi tego np. korespondencja Nica Robertsona z CNN zrobiona w dzień po katastrofie. Widać tam dziennikarza i przygodnych ludzi, bez problemu poruszających się między fragmentami wraku. Czy polskie władze mają świadomość tego zaniedbania i co zrobiły w tej sprawie (dla zabezpieczenia dowodów najważniejsze jest pierwsze 48 godzin. Zabezpieczaniem miejsca katastrofy w Lockerbie zajmowało się tysiąc policjantów przez 5 miesięcy. Po katastrofie francuskiego DC-10 w Afryce przeszukano 200km2 pustyni i znaleziono mały fragment zapalnika. Francuski ekspert lotniczy Gerard Feldzer stwierdził w rozmowie z RMF, że rosyjskie śledztwo nie spełnia zachodnich standardów i sposób jego prowadzenia może uniemożliwić ujawnienie przyczyn katastrofy)? 6.41.Relacje grupy Polaków, kt
#
Łucja (01:06)
|
|
24 lipca 2010
Czas na zegarku gen.Błasika zatrzymał się na godz.8 :38 |
|
Czas na zegarku generała Błasika zatrzymał się na godz. 8:38
Aktualizacja: 2010-07-23 9:20 pm
Absolutnie nie mam zaufania do moskiewskiego MAK. Uważam, że powinien być zbadany nie tyle poziom stresu w kabinie pilotów, ile poziom odpowiedzialności w wykonywaniu obowiązków przez kontrolerów rosyjskich. W rzucaniu kalumnii na mojego męża przoduje TVN 24
Z Ewą Błasik, żoną śp. gen. Andrzeja Błasika, dowódcy Sił Powietrznych RP, który zginął w katastrofie rządowego samolotu nieopodal Katynia, rozmawia Piotr Czartoryski-Sziler
Błyskawicznie po katastrofie tupolewa minister Radosław Sikorski, a także Rosjanie ogłosili, że był to błąd pilota. Później pojawiły się spekulacje na temat nacisków przełożonych na mjr. Arkadiusza Protasiuka. Gdy Edmund Klich oznajmił, że z odczytu rekordera Tu-154M wynika, że gen. Andrzej Błasik przebywał w kokpicie, cień podejrzenia padł na Pani męża. Jak odebrała Pani tę wiadomość?
- Nie wiem, kto zidentyfikował głos mojego męża w kabinie. Do tej pory nie zwrócono się z taką prośbą do nikogo z członków mojej rodziny. Jeżeli rzeczywiście w którymś momencie lotu mąż przebywał w kokpicie, to nie widzę w tym nic nadzwyczajnego. Był dowódcą z prawdziwego zdarzenia i nigdy nie chował głowy w piasek. Skoro była trudna sytuacja, najprawdopodobniej został tam poproszony, by bronić stanowiska załogi, gdyby ta zdecydowała o lądowaniu na innym lotnisku. Jestem pewna, że mąż tak by postąpił. Dowodem na to jest znana nam wszystkim sprawa lotu do Tbilisi. Doskonale pamiętam, co mąż mówił do pilota, który odmówił wykonania tego lotu. Akurat tego dnia w Białej Podlaskiej w obecności m.in. kilku generałów z dowództwa Sił Powietrznych odbywał się pogrzeb mojej mamy. Stojąc obok męża, słyszałam jego słowa skierowane do któregoś z pilotów, że nikt nie ma prawa niczego nakazywać dowódcy załogi, bo on o wszystkim decyduje i ma prawo odmówić wykonania lotu, jeżeli w jakikolwiek sposób zagraża to bezpieczeństwu. W tej sprawie przy najbliższej okazji rozmawiał ze śp. panem prezydentem Lechem Kaczyńskim, broniąc stanowiska pilotów. Pan prezydent, który bardzo szanował męża i liczył się z jego zdaniem, przyjął jego wyjaśnienia ze zrozumieniem.
Nikt nie zwrócił się do Pani o pomoc w identyfikacji głosu należącego rzekomo do męża?
- Bardzo bym chciała sama potwierdzić lub zaprzeczyć, że to głos mojego męża zarejestrowały czarne skrzynki. Może to tylko sugestie przewodniczącej komitetu MAK? Nie rozumiem, dlaczego na samym początku nie poproszono mnie o to, a do mediów podano wiadomość, że mąż był w kabinie pilotów przed katastrofą. To bardzo rani moją rodzinę.
Identyfikowała Pani ciało męża?
- Nie, nie byłam w Moskwie. Zawróciłam dosłownie ze stopni samolotu, nie byłam w stanie tam lecieć. Wcześniej zaczęto nas uświadamiać, w jakim stanie mogą być ciała najbliższych; zrobiło mi się słabo, nie mogłam się z tym pogodzić. Chyba dobrze, że mnie tam nie było, bo mąż identyfikowany był na podstawie DNA, jego ciało było w częściach. Podejrzewam, iż te ciała, które były najbardziej zmasakrowane, w ogóle nie były pokazywane rodzinom. Wiem, że w Moskwie był syn gen. Kazimierza Gilarskiego i niewiele widział. Generał Gilarski był wspaniałym człowiekiem, razem spędzaliśmy ostatniego sylwestra i Nowy Rok. Trudno przyjąć do wiadomości, że jego też nie ma, tak samo jak niezastąpionego gen. Franciszka Gągora. Ufam, że w trumnie, która przyleciała do Polski jako ostatnia, jest mój mąż; nie wyobrażam sobie, by było inaczej. Myślę tak dlatego, bo otrzymałam jego rzeczy osobiste, które przy nim znaleziono. Wśród nich obrączkę i zegarek, na którym czas zatrzymał się na godzinie 8.38. Rozumiem, że wtedy zginął.
Pani mąż był doświadczonym pilotem. Jak Pani ocenia medialne spekulacje, jakoby złamał zasady bezpieczeństwa ruchu powietrznego?
- Bardzo dobrze znałam mojego męża i wiem, że nie mogły zdarzyć się rzeczy, które insynuowano. W tych stenogramach mój mąż na nikogo nie naciska, niczego nie sugeruje załodze, do której z całą pewnością – jak wszyscy pasażerowie tego samolotu – miał zaufanie. Natomiast absolutnie nie mam zaufania do komitetu lotniczego MAK. Uważam, że powinien być zbadany nie tyle poziom stresu w kabinie pilotów, ile poziom odpowiedzialności wykonywania obowiązków przez kontrolerów rosyjskich. Ogromnie ranią mnie i moją rodzinę media żądne krwi, które szargają dobre imię mojego męża, gdy ten nie może się bronić. W rzucaniu kalumnii na niego i oskarżaniu go przoduje TVN 24, nie wspominając już o programie “Teraz my!”. Ci ludzie już osądzili mojego męża. Zapraszają do programu tzw. ekspertów, którzy nie sprawdzili się w lotnictwie, a teraz mają swoje pięć minut i wyżywają się na moim mężu. Prym wiedzie tutaj pan Tomasz Hypki, który nigdy nie służył w Siłach Powietrznych, a mąż nie zgadzał się z nim w sprawach lotnictwa i nie brał go w ogóle pod uwagę jako eksperta w tych kwestiach. W sprawie katastrofy zabierają również głos piloci cywilni, którzy nie mają pojęcia, czym jest lotnictwo wojskowe, a chcą zrobić za wszelką cenę winnego z mojego męża. Jedynie pan Michał Fiszer stara się obiektywnie ocenić sytuację. Myślę, że tylko ludzie, którzy zazdrościli mojemu mężowi stanowiska, do którego doszedł ciężką pracą, bez żadnych protekcji, mogą dziś źle o nim mówić. W czasie żałoby czuję się lepiej, gdy nie oglądam tych jazgoczących mediów i “ekspertów” żądnych krwi.
Dlaczego, Pani zdaniem, próbuje się wyciszać sprawę śledztwa smoleńskiego, niekiedy wręcz trywializować.
- Nie wiem, komu tak naprawdę zależy na prawdzie. Od początku mam wrażenie, że niewielu ludziom. Nie chcę mieszać w to prokuratury, ale zaczynam w tej sprawie nikomu nie ufać. Wielu rządzącym się nie podobało, a na pewno stronie rosyjskiej, że mąż był bardzo szanowany przez wszystkich dowódców NATO, zwłaszcza przez samych Amerykanów, którzy odznaczyli go Legią Zasługi. Był właściwie pierwszym z pokolenia nowych generałów, dowódców Sił Powietrznych, który nie miał nic wspólnego z Układem Warszawskim. Nie był prosowieckim, twardogłowym generałem z tego układu, lecz prawdziwie natowskim dowódcą. Nie dziwię się więc Rosjanom, że chcieli z niego zrobić takiego twardogłowego, który wbrew wszelkim zasadom naciskał na pilotów, bo chciał na siłę wylądować w Smoleńsku.
Przychyla się Pani do którejś z hipotez przyczyn katastrofy?
- Przede wszystkim myślę, że nikt z lecących Tu-154M nie chciał się zabić. Już nieważne, kto był na pokładzie tego samolotu, każdy przecież chciał żyć, także mój mąż. Dopiero chyba po uderzeniu w drzewo zrozumieli, że zginą, bo nie zdążyli wyprowadzić samolotu. Kapitan Protasiuk był wcześniej na lotnisku w Smoleńsku, znał je, więc na pewno nie można mówić o jego błędzie. Coś musiało ich zaskoczyć lub w błąd wprowadzili ich rosyjscy kontrolerzy. Dziś jednak najłatwiej obarczać winą pilota, podawać opinii publicznej jego słowa wyrwane z kontekstu, że jak nie wyląduje, to go zabiją. Mojego męża obwinia się dziś nie tylko za katastrofę pod Smoleńskiem, ale za wszystko, za ostatnie 20 lat polskiego lotnictwa. To przecież nie jego wina, co się przez ten okres złego działo w naszym lotnictwie, tylko poprzednich ministrów, którzy wprowadzili nas jedynie do NATO, tak jakby to miało załatwić całą sprawę. Wielu z nich nie przejmowało się później, skąd wziąć pieniądze na szkolenie pilotów, samoloty, śmiano się, że mogą latać nawet na wrotach od stodoły… Dziś pokutujemy za to. Jeszcze raz podkreślę – nie wierzę w żadne naciski na pilotów, tym bardziej ze strony męża, bo on miał zupełnie inną osobowość. Bardzo kochał pilotów, traktował ich prawie jak własne dzieci i zawsze bronił ich decyzji. Mąż jako pilot wielokrotnie wychodził z ekstremalnie trudnych sytuacji, był do końca perfekcyjnie opanowany. To był człowiek z wyobraźnią, na pewno nie znajdował się pod czyjąkolwiek presją, podejrzewam, że nie wiedział, dlaczego ginie. Jestem pewna – mówię tutaj w imieniu mojego męża, który już nie może się bronić – że wolałby raczej sam zginąć, niż narazić czyjeś życie. Przecież wiadomo było, że to jest najważniejszy samolot w naszym państwie i na jego pokładzie znajdują się najważniejsze osoby. Mąż rzadko latał tym tupolewem, więc kiedy pojawiły się insynuacje, że w pewnym momencie nawet siedział za jego sterami, przestałam oglądać telewizję. W ogóle mam wrażenie, że w Polsce trwa jakiś niekończący się czarny horror, w którym często pojawia się moje nazwisko.
Dlaczego, w Pani opinii, już od pierwszych godzin po rozbiciu się tupolewa większość mediów i obóz rządzący konsekwentnie budują mit rzekomej winy pilotów?
- Wierzyłam w poznanie prawdy o przyczynach tej katastrofy, póki nie usłyszałam komitetu MAK. Gdy obwieścił on, że naciski i poziom stresu w kabinie pilotów były główną przyczyną katastrofy, od tego momentu straciłam wiarę, iż kiedykolwiek poznamy prawdę. Jak można bez sądu, prawa do obrony, bez dowodów, faktów czy potwierdzonych informacji mieć odwagę insynuować i podawać na podstawie wyrwanych z kontekstu słów domniemane przyczyny katastrofy, robiąc z mojego męża generała bez wyobraźni? Nie mieści mi się to w głowie. Nie jest w ogóle pewne, że mój mąż był w tej kabinie, a jeśli tak, to nie wiadomo dokładnie, kiedy tam wszedł. Ze stenogramów wynika, że nie przeszkadzał pilotom.
Jakim był człowiekiem?
- Przede wszystkim, jak wspomniałam już wcześniej, był dowódcą nowej generacji, nowej epoki, nowego pokolenia, wykształconym na Zachodzie. Był nie tylko szanowany przez dowódców z innych państw, lecz także przez swoich podwładnych, czego dowodem był jego pogrzeb, na który przybyło tysiące ludzi. Na pewno był stanowczy, wymagający, ale jednocześnie sprawiedliwy, otwarty, szczery. Jestem szczęśliwa, że 25 lat mojego życia dane mi było spędzić u boku tak wspaniałego, ciepłego i mądrego człowieka. Pod każdym względem straciłam – tak potrzebne do funkcjonowania każdego dnia – poczucie bezpieczeństwa, oparcia i wzajemnego zrozumienia. Każdego dnia boleśnie odczuwam brak obecności mojego męża i nie wiem, skąd brać siły i czerpać energię na dalsze życie bez prawdziwego przyjaciela mojego życia.
Z pomocą na pewno przychodzi wiara…
- Jestem osobą bardzo wierzącą i chyba bym się nie podniosła, gdybym nie wierzyła w Boga, że jest i czuwa nad nami. Jako żona pilota nieraz byłam w takiej sytuacji, w której jedynie wiara mnie ratowała. Często chodziłam modlić się do bazyliki Świętego Krzyża, mojej ulubionej świątyni w stolicy. Bez Boga nerwowo nie wytrzymałabym napięcia, które wiązało się z różnymi trudnymi sytuacjami w lotnictwie, w których brał udział mój mąż. Wiem, że dziś mój mąż jest blisko mnie, nie tylko przychodzi do mnie w snach, ale stale czuję jego obecność. Był dla nas wszystkim, dzieci: 23-letnia córka i 21-letni syn, były bardzo związane z ojcem. Dziś muszę nabierać sił na dalsze zmaganie się z losem. Gdyby nie moja przyjaciółka z dowództwa Sił Powietrznych, która jest psychologiem, nie byłabym w stanie funkcjonować po katastrofie.
Czym kierowała się Pani, zgłaszając swój akces do Stowarzyszenia Katyń 2010?
- Przede wszystkim chciałam poznać te rodziny, które tak jak mnie dotknęła ta straszna katastrofa. Myślę, że w przeżywaniu żałoby łatwiej znaleźć zrozumienie i oparcie w grupie. W 2007 roku, kiedy mąż został dowódcą Sił Powietrznych, chciałam poznać żony pilotów, których mężowie zginęli w katastrofach lotniczych. Sama dotarłam do tych wdów. Mąż również spotykał się z nimi, pomagał im znaleźć pracę, odwiedzał groby ich mężów, czego nie było wcześniej w powojennej Polsce. Dzięki temu razem z mężem przyczyniliśmy się do zmiany wizerunku dowództwa Sił Powietrznych. Właściwie dzięki mojemu mężowi powstało w Siłach Powietrznych stowarzyszenie rodzin żołnierzy, którzy zginęli w katastrofach lotniczych. Teraz sama należę do tego stowarzyszenia… Natomiast do Stowarzyszenia Katyń 2010 dołączyłam również dlatego, że jest ono za Polską i prawdą, którą ja również chcę poznać. Wiem, że rodziny zastanawiają się nad wnioskami o ekshumację bliskich, lecz ja na razie tego nie rozważam.
Uzyskała Pani po katastrofie wsparcie ze strony Ministerstwa Obrony Narodowej?
- Otrzymałam kilka telefonów od pana ministra Bogdana Klicha, jestem też dosyć blisko z panią Anną Idzik, żoną pana ministra Marcina Idzika. Miałyśmy okazję poznać się bliżej podczas odsłonięcia tablicy poświęconej pamięci mojego męża w dowództwie Sił Powietrznych. Mam od niej zapewnienie, że w każdej sprawie mogę do nich dzwonić, nawet bez pośredników.
Jak Pani ocenia powołanie Zespołu Parlamentarnego ds. Wyjaśnienia Katastrofy Smoleńskiej, to gremium może się przyczynić się do zdynamizowania śledztwa?
- Nie sądzę, żeby to zaszkodziło śledztwu. Wszelkie sposoby dochodzenia prawdy wydają mi się dobre, żeby tylko prowadziły do celu. Wiadomo, że w lotnictwie, gdy dojdzie do katastrofy, zwykle składa się na nią wiele przyczyn. Trudno mi jednak pojąć, dlaczego doszło do katastrofy najważniejszego samolotu w państwie. Nie chcę nikogo oskarżać, ale nie mam zaufania do strony rosyjskiej. Do tej pory nie wiem, dlaczego spadł samolot CASA, a co dopiero prezydencki tupolew. Jest to bardzo zastanawiające. Nie rozumiem też, dlaczego po katastrofie CASY moje prywatne telefony były na podsłuchu. Gdy mówiłam rodzinie o czymś, co mi się w tej sprawie nie podobało, rozmowy były przerywane. Nie wiem, czy to tylko zbieg okoliczności. Nie rozumiałam, dlaczego w wolnym kraju – jako osoba cywilna, bo przecież w wojsku nie pracowałam – doświadczam takich rzeczy. Nie wiem, komu ostatecznie służą służby specjalne. Bardzo przeżyłam też to, w jaki sposób media potraktowały po katastrofie CASY mojego męża, który został wysłany do programu “Teraz my!”. Nie powinien tam się znaleźć, to nie było miejsce dla dowódcy Sił Powietrznych, generała trzygwiazdkowego, bo tu chodziło o honor polskiego oficera, honor polskiego pilota. Dziennikarze prowadzący ten program zlinczowali go, a przecież nie mają pojęcia o lotnictwie i odpowiedzialności, jaką mąż dźwigał na swoich barkach. On bardzo przeżywał te wszystkie katastrofy, w których ginęli jego przyjaciele. Myślę, że nie przypuszczał, iż w ogóle możliwa jest w polskim lotnictwie taka katastrofa, jaka się zdarzyła z jego udziałem.
Ustanowiła Pani swojego pełnomocnika w śledztwie?
- Nie zrobiłam tego do tej pory. Jestem jednak w kontakcie z prawnikiem dowództwa Sił Powietrznych, panem płk. Adamem Dymerskim, który pomaga mi we wszelkich kwestiach prawnych. Nie jestem na takim etapie, by komukolwiek udowadniać, że mąż czegoś nie dopełnił. Nie mnie oceniać. Nie pozostaje mi nic innego, jak zdać się na prokuraturę, przez którą byłam jak na razie dwa razy przesłuchiwana.
Jaka powinna być forma upamiętnienia ofiar katastrofy? Nie razi Panią walka o krzyż przed Pałacem Prezydenckim, który postawili harcerze?
- Jestem osobą wierzącą, krzyż to dla mnie świętość. Myślę, że ofiarom katastrofy należy się godne upamiętnienie. Z wielkim szacunkiem odnoszę się do pary prezydenckiej, zarówno śp. pan Lech Kaczyński, jak i jego małżonka śp. pani Maria Kaczyńska byli wielkimi ludźmi. Również wszyscy pozostali, którzy znaleźli się na pokładzie tego samolotu, byli dumni, że mogą nas reprezentować, lecąc na uroczystości do Katynia. Nie ukrywam, iż zazdrościłam mężowi, że tam się udaje. Obiecał mi, że następnym razem, jeżeli będzie taka możliwość, to mnie tam zabierze, żebym sama mogła uczcić pamięć pomordowanych oficerów… Uważam, że w sprawie pomnika decydujący głos powinien należeć do społeczeństwa. Jeżeli uważa ono, iż pomnik powinien w tym miejscu powstać, to ja się pod tym podpisuję. Cieszę się, że pomnik poświęcony tragicznie zmarłym 10 kwietnia powstanie również na Powązkach, niedaleko kwatery mojego męża.
Dziękuję za rozmowę.
2. Po incydencie w Tbilisi słyszałam słowa męża skierowane do pilotów, że nikt nie ma prawa niczego nakazywać dowódcy załogi. W tej sprawie rozmawiał z Lechem Kaczyńskim, broniąc stanowiska pilotów. Prezydent przyjął te wyjaśnienia ze zrozumieniem. 3. Nikt z lecących Tu-154M nie chciał się zabić. Coś musiało ich zaskoczyć. 4. Mąż jako pilot wielokrotnie wychodził z sytuacji ekstremalnych, do końca był perfekcyjnie opanowany. Podejrzewam, że nie wiedział, dlaczego ginie. 5. Jestem pewna – mówię tutaj w imieniu mojego męża, który już nie może się bronić – że wolałby raczej sam zginąć, niż narazić życie kogokolwiek. 6. Mąż rzadko latał tupolewem; kiedy pojawiły się insynuacje, jakoby siedział za jego sterami, przestałam oglądać telewizję. 7. Wielu się to nie podobało, a na pewno stronie rosyjskiej, że mąż był bardzo szanowany przez wszystkich dowódców NATO, a zwłaszcza przez Amerykanów. 8. Mąż pomagał znaleźć pracę wdowom po pilotach, odwiedzał groby ich mężów; tego wcześniej w powojennej Polsce nie było. Dzięki niemu powstało w Siłach Powietrznych stowarzyszenie rodzin żołnierzy, którzy zginęli w katastrofach lotniczych. 9. Po katastrofie CASY moje prywatne telefony były na podsłuchu. Gdy mówiłam o czymś, co mi się w tej sprawie nie podobało, rozmowy były przerywane. 10. Bardzo przeżyłam to, jak po katastrofie CASY media potraktowały mojego męża, który został wysłany do programu “Teraz my!”. Nie powinien tam się znaleźć, to nie było miejsce dla dowódcy Sił Powietrznych, generała trzygwiazdkowego, bo tu chodziło o honor polskiego oficera. Dziennikarze prowadzący ten program zlinczowali go, a przecież nie mają pojęcia o odpowiedzialności, jaką mąż dźwigał na swoich barkach.
KOMENTARZ BIBUŁY: Tak ważnym tematem jak ustalenie dokładnego czasu katastrofy, BIBUŁA zajmowała się w kilkanaście dni po katastrofie (“O której doszło do katastrofy? Gdzie podziało się 31 minut?” – 2010-04-23). Wtedy to, na podstawie dostępnych danych, obliczyliśmy, że katastrofa wydarzyła się o 8:36, zamiast podawanego niemal od samego początku i powtarzanego bez zastanowienia przez “wnikliwe media” i “profesjonalnych dziennikarzy” – oficjalnego czasu 8:56. Jeśli dowiadujemy się teraz, że zegarek należący do śp. gen. Andrzeja Błasika zatrzymał się o godzinie 8:38, to wszystko wskazuje na to, że prawdziwy czas katastrofy zawiera się o przedziale pomiędzy 8:36 a 8:38. Zatem skorygowany lecz ciągle niedokładny czas “oficjalny” (8:41:06), odbiega o kilka minut od rzeczywistego (różnica od 3 do 5 minut).
ZOB. TAKŻE:
Rosjanie odesłali ubranie żałobne śp. Przemysława Gosiewskiego
Zaginione karty ofiar katastrofy odnalazły się w żandarmerii – Bałagan to czy celowe działanie?
Stowarzyszenie “Katyń 2010″ domaga się przekazania wraku samolotu Polsce. Prokuratura broni się
Domagamy się rzetelnego śledztwa
Jarosław Kaczyński: zajmowanie się sprawą katastrofy smoleńskiej to mój moralny obowiązek
O której doszło do katastrofy? Gdzie podziało się 31 minut?
Nie wykluczam ekshumacji – wywiad z żoną ś. p. Przemysława Gosiewskiego
Remont? Liczy się portret psychologiczny!
Festiwal kłamstw, czyli czy polscy piloci chcieli się zabić?
Skutki nieudolnego państwa: Niewykluczone, że rodziny ofiar spod Smoleńska same wezmą się za śledztwo
Ofiara katastrofy smoleńskiej okradziona w Rosji
Konkluzja doświadczonego pilota: Silnik samolotu prezydenckiego oderwał się jeszcze w powietrzu
Apel w obronie dobrego imienia pilota TU-154
Czy Palikot się onanizuje? – Rafał A. Ziemkiewicz
Ukorzmy się jeszcze bardziej
Za: Nasz Dziennik, Sobota-Niedziela, 24-25 lipca 2010, Nr 171 (3797)
Łucja (23:38)
|
|
Jak identyfikowano ciało śp.Lecha Kaczyńskego |
|
Lecha Kaczyńskiego identyfikowano w obskurnej budzie
Aktualizacja: 2010-07-22 10:29 pm
Sekcję zwłok prezydenta Lecha Kaczyńskiego przeprowadzono o godz. 1.45 w nocy z 10 na 11 kwietnia. Polska prokuratura nie dysponuje dokumentacją foto ani wideo tej czynności.
Jak informuje Naczelna Prokuratura Wojskowa, wszystkie czynności związane z oględzinami i otwarciem zwłok pana prezydenta, jak też zakres zleconych badań, w tym także toksykologicznych, wykonywane były na polecenie Prokuratury Federacji Rosyjskiej. Sekcję zwłok prezydenta Lecha Kaczyńskiego przeprowadzili rosyjscy specjaliści. Polacy nie brali udziału w badaniu – przyglądali się mu tylko naczelny prokurator wojskowy płk Krzysztof Parulski i polski konsul. Według informacji, jaką podał mediom płk Parulski, sekcja prezydenta była przeprowadzona nad ranem 11 kwietnia. Według relacji mec. Rafała Rogalskiego, rozpoczęła się ona jednak wcześniej, bo w późnych godzinach nocnych z 10 na 11 kwietnia. Sekcja została przeprowadzona po przyjeździe Jarosława Kaczyńskiego do Smoleńska i po zidentyfikowaniu przez niego ciała.
W czasie identyfikacji ciało prezydenta zostało przetransportowane do “jakiegoś obskurnego pomieszczenia”, badanie zwłok nie odbywało się na powietrzu. Do czasu identyfikacji ciało znajdowało się w miejscu katastrofy. Warto tu nadmienić, że zgodnie z ustawą o ZOZ-ach zwłoki muszą przebywać post mortem przez okres czterech godzin w odrębnym pomieszczeniu.
Sekcję przeprowadzono w Smoleńsku. Gdzie dokładnie? Tej informacji mecenas nie zdradza. Rogalski zastrzegł, że nie pamięta, jaka godzina została odnotowana w protokole, który polscy śledczy otrzymali od strony rosyjskiej. Stwierdził też, że z protokołu sekcji nie wynika wprost, w jakim miejscu znaleziono ciało pana prezydenta. Nie potrafił też wskazać, czy ciało znaleziono we wraku, czy też poza nim. – To będzie wynikać z protokołu oględzin miejsca zdarzenia i oględzin ciała prezydenta, gdzie z całą pewnością jest wskazany odpowiedni sektor – powiedział “Naszemu Dziennikowi” Rogalski. – W protokole sekcji jest wskazane, w jakim sektorze ciało zostało znalezione. Jednakże nie ma w nim tzw. legendy, czyli przyporządkowania danego sektora do konkretnego rysunku miejsca zdarzenia – dodał. Potwierdził też, że pełnomocnicy nie dysponują dotąd protokołem z oględzin miejsca zdarzenia oraz oględzin zwłok na miejscu zdarzenia przed dokonaniem sekcji. Czy jest on w posiadaniu prokuratury? W ocenie mecenasa, jest to wątpliwe. – Prokuratura dysponuje protokołem identyfikacji, protokołem sekcji zwłok oraz dokumentacją fotograficzną z oględzin zwłok przed przystąpieniem do sekcji – ocenia prawnik. Czy Jarosław Kaczyński mógł być obecny przy sekcji brata? Tak, bo przewiduje taką możliwość polskie prawo. Nikt mu tego nie zaproponował.
- Prokuratura ma obowiązek informowania rodzin o tym, że mogą oni uczestniczyć w sekcji zwłok swoich bliskich. Reguluje to kodeks postępowania karnego, który określa sekcję jako czynność niepowtarzalną, której nie można powtórzyć na rozprawie i do której należy dopuścić strony. Chyba że zachodzi niebezpieczeństwo zniekształcenia dowodu w razie zwłoki. Wtedy prokurator mógłby odmówić rodzinom prawa do uczestniczenia w sekcji – wyjaśnia prof. Piotr Kruszyński, karnista.
Czy sekcja była przeprowadzona z poszanowaniem zwłok? – Chciałbym, aby tak było, ale to pytanie do pana prokuratora Parulskiego, który uczestniczył w sekcji – kwituje Rogalski. – Z samego protokołu nie wynika, żeby nie było nieposzanowania zwłok. Ale to może być niemiarodajne, ponieważ nie dysponujemy dokumentacją fotograficzną z samej sekcji zwłok prezydenta – zastrzega mecenas. Rogalski przyznaje, że prezes Kaczyński uczestniczył przy identyfikacji ciała. – Jeżeli chodzi o udostępnienie protokołu sekcji, prokuratura zachowała się z bardzo dużą życzliwością, zrozumieniem i uprzejmością. Nie mam żadnych zastrzeżeń, a wręcz należą się wyraźne podziękowania prokuratorowi ppłk. Karolowi Kopczykowi oraz prokuratorowi płk. Ireneuszowi Szelągowi – podkreśla Rogalski. Sekcję przeprowadza się wcześniej, jeśli zachodzi podejrzenie o popełnieniu przestępstwa. Jak zauważa prof. Karol Śliwka z Collegium Medicum im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy, według polskiego prawa sekcji nie można przeprowadzić przed upłynięciem 12 godzin od stwierdzenia zgonu. Reguluje to ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych z 1959 roku. Terminu tego nie przestrzega się w sytuacjach wyjątkowych, tj. kiedy na przykład stwierdzono ewidentną przestępczą przyczynę zgonu potwierdzoną przez co najmniej dwóch lekarzy. W ocenie Rogalskiego, sekcję zwłok pana prezydenta przeprowadzono tak szybko ze względu na to, iż prezesowi Kaczyńskiemu zależało na jak najszybszym przewiezieniu ciała brata do kraju. – Prawdopodobnie to było tym spowodowane – komentuje Rogalski. Potwierdza to mec. Piotr Pszczółkowski, pełnomocnik Jarosława Kaczyńskiego. W ocenie ekspertów z Collegium Medicum, im szybciej przeprowadza się sekcję, tym lepiej, ze względu na lepiej zachowany stan narządów. Czy jednak ta reguła odnosi się do katastrofy smoleńskiej? W ocenie mec. Krystyny Kosińskiej, tak, wziąwszy pod uwagę kontekst medyczno-sądowy. Jak tłumaczy prof. Śliwka, obligacja dochowania terminu 12 godzin wynika z kwestii rozpoznania przyczyn zgonu. Nie ma to żadnego związku z krzepliwością krwi. W Polsce rozróżnia się dwa rodzaje sekcji. Pierwsza to tzw. sekcja naukowo-lekarska, która wykonywana jest w zakładach anatomii patologicznej lub w prosektoriach klinik i szpitali na zwłokach osób zmarłych w zakładach lecznictwa zamkniętego. Celem jej jest poznanie lub potwierdzenie morfologicznego tła choroby i schorzeń ubocznych. Druga to sekcja sądowo-lekarska, kiedy dokonuje się oględzin i otwarcia zwłok. Ten rodzaj sekcji wykonywany jest w zakładach medycyny sądowej lub w prosektoriach szpitalnych. Przeprowadzają ją lekarze, którzy zostali powołani do pełnienia czynności biegłych z zakresu medycyny sądowej. Celem tej sekcji jest stwierdzenie przyczyny śmierci, mechanizmu śmierci oraz ustalenie, czy śmierć osoby jest wynikiem działania lub zaniechania osób trzecich. Zdaniem Kosińskiej, w przypadku katastrofy smoleńskiej powinny być przeprowadzone oba rodzaje sekcji. Umożliwiłoby to sprawdzenie, czy piloci Tu-154 nie byli pod działaniem jakichś środków toksykologicznych. Analiza obrażeń ciała pozwoliłaby na określenie ich przyczyn – czy dana osoba zginęła w wyniku wypadku, czy też w wyniku wcześniejszych obrażeń. Jak zaznacza Kosińska, sekcja może być przeprowadzona przed upływem 12 godzin, jeżeli zachodzi prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa. Reguluje to m.in. ustawa o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów oraz ustawa o zakładach opieki zdrowotnej. Według tych regulacji pobierane są narządy, tkanki lub komórki do przeszczepu. Jeżeli jest uzasadnione podejrzenie, że zgon nastąpił w wyniku popełnienia czynu zabronionego, pobranie narządów, tkanek lub komórek może nastąpić za zgodą prokuratora, a w postępowaniu prowadzonym przeciwko nieletniemu po uzyskaniu stanowiska sądu rodzinnego (art. 4 ustawy o zozach i art. 8 u.p.p.). Jak zaznacza Kosińska, podejrzenie przestępstwa istnieje zawsze w sytuacjach katastrof jako zdarzeń nagłych. Jak zaznacza prokuratura, protokół z sekcji ciała prezydenta Kaczyńskiego jest kilkunastostronicowy. W ocenie prawników, decydująca jest jego treść – przy katastrofach lotniczych identyfikuje się każdą część ciała.
Anna Ambroziak
ZOB. TAKŻE:
W Smoleńsku Tusk z Putinem nawet nie podeszli do ciała prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Przez 5 godzin zwłoki leżały w błocie
Przemówienie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie wygłoszone w Katyniu
Słowa Lecha Kaczyńskiego wywołały protest Żydów
Mętna historiozofia Lecha Kaczyńskiego – Jan Engelgard
Opinie Lecha Kaczyńskiego są haniebne -Jan Engelgard
Apel do Lecha Kaczyńskiego – a Prezydent milcząc wspiera ukraińskich morderców…
Reakcje środowisk patriotycznych na podpisanie Traktatu Lizbońskiego przez Lecha Kaczyńskiego
Rosjanie nie życzyli sobie otwierania trumien
Pełnomocnicy zapowiadają weryfikację
Żenująca dyskusja w sejmiku zachodniopomorskim: Platforma nie kwapi się do zapłacenia za wieniec złożony na grobie ś.p. Lecha Kaczyńskiego
Kolejne skandale związane ze śledztwem: Co Rosjanie piszą w protokołach o ofiarach katastrofy
Wniosek o ekshumację ciała ś.p. P. Gosiewskiego
Prokurator Seremet: To mógł być zamach przy użyciu niekonwencjonalnej broni
W zabójstwie Kaczyńskiego widać styl Putina – Gieorgij Gordin
Rosjanie przeprowadzili ofiarom katastrofy sekcję zwłok. Wyników nie pokazują polskim prokuratorom, rodzinom ofiar
Za: Nasz Dziennik, Piątek, 23 lipca 2010, Nr 170 (3796) (" Lecha Kaczyńskiego identyfikowano w obskurnej budzie")
Łucja (23:32)
|
|
Bankructwo Polski-krolowapokoju.pl |
|
Kryzys Grecki i konsekwencjie dla Polski i Europy
Posted by krolowapokoju w dniu 23/07/2010
Warto wysłuchać gościa Rozmów Niedokończonych na temat kryzysu w Grecji, Europie i Polsce. Gościem jest prof. Artur Śliwiński.
Kliknij tutaj i posłuchaj
Wszystkie wyzyskiwane narody powinny się przeciwstawić i olać 13 rodzin lichwiarskich tworzących FED, MFW, BŚ i mających swe macki w bankach centralnych państw. Rokefelerów, Rotshildów, Morganów, Warugów…
Obecnie próbują to zrobić Węgrzy, ale jakie mają szansę???
Tutaj wiecej o próbie obrony przez Wegrów
Ekipa malarza kominów dostała zadanie doprowadzenia do bankructwa Polski i wykonuje to sumiennie. W normalnym kraju szpiedzy za taką robotę dostają krzesło elektryczne. W prostej drodze prowadzi to do niemieckiej oferty spłaty zadłużenia Śląskiem i Pomorzem. Już tefałeny i gazownie przedstawią to jako kapitalny biznes dla Polaków. W poważnych źródłach jako dług publiczny pada już kwota 3 biliony zł.
WAŻNE! Bankructwo Polski
monitorekonomiczny.pl, 2010-07-16
Polska padła ofiarą gigantycznego oszustwa. Według oficjalnej statystyki oraz doniesień zachodnich ośrodków analitycznych dług publiczny Polski w 2009 roku wyniósł 684 365 mld złotych (wg Eurostatu). Dane te niewątpliwie pochodzą z polskich ośrodków statystycznych i nie różnią się znacznie od innych oszacowań publikowanych w Polsce. Tymczasem teraz pada kwota ponad 3 bilionów złotych, czyli blisko 4,5 razy większa! Co ona oznacza? Oznacza, że Polska zbankrutowała.
Kwotę ponad 3 bilionów długu Polski podał pracownik Narodowego Banku Polskiego (Janusz Jabłonowski), co zostało odnotowane zaledwie na kilku stronach internetowych. Nikt ich nie kwestionuje.
Nasze oszacowania niewiele odbiegają od obliczeń Janusza Jabłonowskiego, a więc także nie mamy powodów, aby w nie wątpić. Problem polega na tym, że nie chodzi o błąd oszacowania, gdyż ten może wahać się w skali najwyżej 2-3%. To ujawnienie statystycznego oszustwa. Na łamach EEM wielokrotnie sygnalizowaliśmy liczne nadużycia i manipulacje w oficjalnej statystyce rachunku narodowego. Ponieważ jednak tkwimy w systemie politycznym, w którym „oddolna krytyka” najwyżej może sprowokować represje, a nie korygowanie fałszywej polityki, to oczywiście nie spotkało się z żadnym odzewem czynników rządowych
Oszustwa mają to do siebie, że rosną, aby wreszcie eksplodować skumulowanym fałszem. To się właśnie stało.
Społeczeństwo polskie, słabo wyedukowane pod względem społecznym i ekonomicznym, atomizowane oraz ogłupiane przez dziesiątki lat, może nie wiedzieć jakie jest znaczenie przedstawionej wyżej informacji. Jej znaczenie jest oczywiste: Polska nie będzie w stanie spłacić horrendalnych zobowiązań zewnętrznych i wewnętrznych.
A skąd się one wzięły? Na pewno nie przypadkiem i nie z inicjatywy tych lub innych „osobistości”. Aby tak zniszczyć czterdziestomilionowy (przed niszczeniem) kraj potrzeba było dobrze przygotowanej strategii, a także zmobilizowania do jej wykonania olbrzymich funduszy i ludzi. W tym ok. 30 tysięcy Polaków, którzy świadomie dopuścili się działania na szkodę Polski.
Ten wątek musi być wprowadzony do analizy historycznej, która zatrzymała się na wydarzeniach sprzed dwudziestu lat, a z czasem posłużyła do odwracania uwagi od teraźniejszości. To jest wątek rozliczeń za zniszczenie Polski, za wielkie oszustwo i uczestnictwo w nim wielu bezrozumnych lub zdemoralizowanych Polaków.
Teraz zastanawiamy czy informacja Jabłonowskiego jest podyktowana osobistym sprzeciwem wobec oszukańczych praktyk statystycznych, czy służy przejściu od pełzającej eksploracji zasobów Polski do ataku spekulacyjnego, który „wieńczy dzieło”. Jedno nie wyklucza drugiego, zaś nerwowość i obserwowany wzrost agresywności ze strony międzynarodowego kapitału finansowego oraz służących mu rządów silnie przemawia za ostatecznym atakiem. W Grecji to się udało, więc dlaczego ma się nie udać w Polsce, która wydaje się już ubezwłasnowolniona?
Ale czy na pewno może się to udać? Polacy mogą wreszcie przejrzeć na oczy.
Źródło: obnie.info
Opublikowany w Patriotyzm, Radio Maryja, Warto wiedzieć | Otagowane: Kryzs w Polsce, Kryzys finansowy, Kryzys w Grecji, Upadek Europy | Komentarzy: 5 »
Łucja (22:58)
|
|
21 lipca 2010
Prezydent z ukrytą wadą-bibula.pl |
|
Prezydent z ukrytą wadą – Dorota Kania
Aktualizacja: 2010-07-20 5:25 pm
Bronisław Komorowski jako kandydat na najwyższy urząd w państwie nie poinformował wyborców o stanie swojego zdrowia. Tymczasem okazuje się, że od lat cierpi na groźną chorobę serca, która może ograniczać jego zdolność do pracy. W trakcie kampanii przeszedł poważny zabieg w Instytucie Kardiologii w Aninie.
Od kilku lat Bronisław Komorowski jest leczony w związku z częstoskurczem komorowym serca. W ostatnich latach przebywał m.in. na oddziałach kardiologicznych szpitala klinicznego MSWiA oraz w Instytucie Kardiologii w Aninie. Mimo to jego sztab wyborczy nie sporządził raportu o stanie zdrowia kandydata PO na najwyższy urząd w państwie.
Ablacja
Ustaliliśmy, że Bronisław Komorowski leczy się w Instytucie Kardiologii w Aninie od kilku lat. Ostatni raz przebywał tam w kwietniu tego roku – został przywieziony w nocy z 23 na 24 kwietnia. Przeprowadzono u niego zabieg ablacji, który wykonywał znany specjalista z dziedziny elektrofizjologii.
– Bronisław Komorowski cierpi na komorowe zaburzenia rytmu serca wymagające inwazyjnego, czyli zabiegowego leczenia – mówi nam pracownik Instytutu Kardiologii w Aninie, który zna dokumentację medyczną Bronisława Komorowskiego i który był obecny podczas jego ostatniej wizyty w Aninie.
Choć rozumie względy bezpieczeństwa, ocenia, że wizyta ta zorganizowana była w sposób, który zdecydowanie bardziej, niż było to niezbędne, utrudnił pracę lekarzy. – Pracuję w Instytucie od wielu lat, ale nigdy nie było takiej hucpy jak podczas pobytu Komorowskiego. Leczyliśmy różnych pacjentów: zarówno ministrów, premierów, jak i ludzi z marginesu społecznego. Jak podkreślała pierwsza dyrektor Instytutu, prof. Maria Hoffmanowa, każdy pacjent powinien być traktowany tak samo, bez względu na zajmowane stanowisko czy pozycję społeczną. Tymczasem w ślad za Bronisławem Komorowskim pojawiła się jego ochrona i zamknięto część oddziału, gdzie przebywał, co znacznie zaburzyło naszą pracę – relacjonuje nasz rozmówca.
Bronisław Komorowski został poddany zabiegowi ablacji. Jak czytamy na specjalistycznym serwisie http://kardio.pl/, ablacja jest zabiegiem wykonywanym w pracowni elektrofizjologii, którego celem jest usunięcie z serca ogniska będącego źródłem arytmii. Do serca wprowadzona zostaje specjalna elektroda. Zabieg jest powtarzany wówczas, gdy leczenie farmakologiczne zaburzeń rytmu jest nieskuteczne.
Według naszych informacji, Bronisław Komorowski został poddany zabiegowi ablacji po raz kolejny, ponieważ wcześniejsze leczenie nie odniosło pożądanego skutku.
Zdaniem rozmówców z Instytutu Kardiologii w Aninie, schorzenie, na które cierpi prezydent-elekt, powoduje m.in. uczucie dławienia, duszność, zawroty głowy, bóle wieńcowe, zasłabnięcia, utratę przytomności, niedokrwienie mózgu, skutkujące zaburzeniami świadomości, a w najgorszym przypadku śmiercią.
Pobyty w szpitalach
W październiku ubiegłego roku marszałek Sejmu był na otwarciu nowoczesnego Oddziału Intensywnej Opieki Kardiologicznej Instytutu Kardiologii w Aninie. Przypomniał wtedy, że był pacjentem tej placówki.
– Dla mnie był to moment, w którym mogłem utrwalić swoje głębokie przekonanie, że to jest rzeczywiście stolica, przynajmniej w Polsce, ale chyba także wykraczająca poza granicę, nowoczesnego myślenia i bardzo skutecznego działania w obszarze kardiochirurgii i kardiologii – mówił wówczas.
W sierpniu 2008 r. Bronisław Komorowski nagle trafił do Instytutu Kardiologii na oddział intensywnej opieki kardiologicznej. Wcześniej był przesłuchiwany w charakterze świadka w sprawie słynnej afery marszałkowej – mówił w prokuraturze m.in. o swoich kontaktach z byłym żołnierzem WSW, a następnie WSI Aleksandrem L.
Komorowski był leczony również na oddziale kardiologii w szpitalu klinicznym MSWiA przez znanego profesora.
Chcieliśmy zapytać prezydenta-elekta o jego chorobę. Nie udało nam się z nim skontaktować. Nieskuteczne okazało się również przekazanie pytań do Bronisława Komorowskiego za pośrednictwem biura prasowego szefa jego kancelarii Jacka Michałowskiego. Nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.
O chorobę Bronisława Komorowskiego zapytaliśmy więc Jarosława Buczka, rzecznika prasowego służby zdrowia MSWiA. Otrzymaliśmy odpowiedź e-mailem:
Piastowanie funkcji państwowej nie pozbawia pacjenta powszechnego, przysługującego wszystkim, prawa do zachowania w tajemnicy charakteru udzielonych porad, ich częstotliwości, diagnozy oraz podjętego przez lekarza sposobu leczenia . To podstawowa zasada budowania zaufania w relacji lekarz–pacjent i nie ma od niej wyjątków.
O chorobę Bronisława Komorowskiego zapytaliśmy również Instytut Kardiologii w Aninie. Do momentu oddania gazety do druku nie dostaliśmy odpowiedzi.
Brak informacji
Na początku kampanii prezydenckiej kandydat Andrzej Olechowski podał do publicznej wiadomości wyniki swoich badań lekarskich, z których wynikało, że jest zdrowy. Gdy Jarosław Kaczyński był przeziębiony, media przez kilka dni zajmowały się jego rzekomo „poważną” chorobą. Jeden z posłów PO nieustannie, w ordynarny sposób, posługując się insynuacjami, zajmował się zdrowiem śp. Lecha Kaczyńskiego.
Tymczasem mimo poważnej choroby Bronisława Komorowskiego jego sztab nie sporządził raportu o jego stanie zdrowia. – Nie było takiego raportu, a przynajmniej nic mi na ten temat nie wiadomo. Pan Komorowski był w bardzo dobrym stanie zdrowia i nie było żadnych niepokojów i żadnych powodów, by taki raport powstał. Rozumiem, że jeżeli będzie zainteresowanie, to taki raport powstanie w kancelarii pana prezydenta i nic nie będzie utajnione – mówi nam Małgorzata Kidawa-Błońska, posłanka PO, szefowa sztabu wyborczego Bronisława Komorowskiego.
Zapytaliśmy panią poseł, czy wie o pobytach Bronisława Komorowskiego w szpitalach i o kwietniowym zabiegu w Instytucie Kardiologii.
– Pan marszałek nigdy na ten temat ze mną nie rozmawiał, nie wiem też o jego pobycie w szpitalu. Myślę, że o to należałoby zapytać kogoś, kto w kampanii był częściej niż ja z panem marszałkiem. Poza tym różni ludzie chodzą do lekarzy i nikogo o tym nie informują. Wiem jedynie, że w zeszłym roku pan marszałek miał problemy sercowe i pewnie w związku z tym jest pod opieką Instytutu Kardiologii. Ale jest to cała moja wiedza na ten temat i nic więcej nie mogę powiedzieć – dodaje posłanka Małgorzata Kidawa-Błońska.
Nie wiadomo, dlaczego Bronisław Komorowski nie poinformował szefowej własnego sztabu o swojej groźnej chorobie. O pobytach w szpitalach wiedzieli jedynie jego najbliżsi współpracownicy.
Czy doczekamy się odpowiedzi, dlaczego Bronisław Komorowski jako kandydat na najwyższy urząd w państwie nie poinformował wyborców o stanie swojego zdrowia? Być może nastąpi to po jego zaprzysiężeniu, bo na razie prezydent elekt jest nieuchwytny.
Dorota Kania
Więcej w środowej “Gazecie Polskiej”
Łucja (22:55)
|
|
Bezpodstawne zarzuty Palikota |
|
ZARZUTY PALIKOTA BEZPODSTAWNE
fot. prezydent.pl, 21-07-2010 13:10
POWRÓT
We krwi prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie stwierdzono alkoholu - poinformował rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej.
Sugestie Janusza Palikota, jakoby prezydent był w chwili śmierci pod wpływem alkoholu, są nieprawdziwe - napisała dziś "Rzeczpospolita". Tę informację potwierdził płk Zbigniew Rzepa z NPW.
W ubiegłym tygodniu polska prokuratura otrzymała tłumaczenie protokołu z sekcji zwłok prezydenta Kaczyńskiego. Dziś z dokumentem zapozna się rodzina - informuje "Rzeczpospolita". Protokół zawiera najważniejsze informacje dotyczące zgonu prezydenta, m.in. godzinę śmierci, jej przyczynę i opis okoliczności, w jakich nastąpiła.
(ks/Rzeczpospolita, RMF FM)
Łucja (22:49)
|
|
W jakim Kraju My żyjemy-niezalezna.pl |
|
jesteś: Niezalezna.pl » Artykuły dnia » Publicystyka » W jakim kraju my żyjemy?
W JAKIM KRAJU MY ŻYJEMY?
Mirosław Kokoszkiewicz, kokos.salon24.pl, 21-07-2010 15:10
POWRÓT
f
Trwa nagonka na ukonstytuowany sejmowy zespół, który chce zająć się katastrofą smoleńską w trzech głównych aspektach. Posłowie, mówiąc w skrócie, chcą przyjrzeć się wszystkim okolicznościom, jakie miały miejsce przed katastrofą, w trakcie tragicznego lotu oraz działań strony polskiej i rosyjskiej po tragedii.
Pomijając personalne ataki na Antoniego Macierewicza, wspólne motto polityków PO i SLD wspieranych przez „zaprzyjaźnione” media brzmi:
Zespół sejmowy jest niewiarygodny i nie jest w stanie niczego wyjaśnić
Tymczasem w polskim sejmie powinno wrzeć. Parlamentarzyści powinni natychmiast powrócić do podpisanego przez kilkadziesiąt tysięcy Polaków apelu profesora Trznadla o powołanie międzynarodowej komisji do zbadania przyczyn smoleńskiej katastrofy.
Dzisiaj wiemy już ponad wszelką wątpliwość, czym jest MAK i kim jest 71-letnia generał Anodina.
Opisał to "Newsweek". Podpisanie się przez stronę polską pod raportem tak niewiarygodnej instytucji zakrawałoby na niewyobrażalny skandal. MAK jest w oczywistym konflikcie interesów i w ogóle tą katastrofą nie powinien się zajmować. Powraca pytanie o tajemniczą rozmowę Edmunda Klicha z Morozowem z MAK i forsowanie na tak dziwnym szczeblu, podczas rozmowy telefonicznej w trakcie jazdy samochodem, konwencji chicagowskiej.
Rosjanie nie mogli sądzić, że prawda o MAK nie dotrze do polskiej opinii publicznej. Mimo to zrobili wszystko, aby ta kontrolowana przez władze Rosji, niewiarygodna instytucja badała
<IFRAME id=overbbtBubble233ifr style="DISPLAY: none" name=overbbtBubble233ifr marginWidth=0 marginHeight=0 src="http://cdn.code.new.smartcontext.pl/app/html/overWordLayer.html#att=4&atd=887;4846335406031407524;8102254158803645891;1400;2570;100681;3808;6421595704843772119;36;1;6;1601955213&bbMainDomain=new.smartcontext.pl&curl=http%3A%2F%2Fwww.cibavision.pl" frameBorder=0 scrolling=no allowTransparency url="http://cdn.code.new.smartcontext.pl/app/html/overWordLayer.html#att=4&atd=887;4846335406031407524;8102254158803645891;1400;2570;100681;3808;6421595704843772119;36;1;6;1601955213&bbMainDomain=new.smartcontext.pl&curl=http%3A%2F%2Fwww.cibavision.pl"></IFRAME>
smoleńską katastrofę. Co mają do ukrycia, że zaryzykowali skandal zamiast potraktować smoleńską tragedię zgodnie z praktyką międzynarodową jako katastrofę samolotu wojskowego?
Co zwycięży w polskich mediach? Skandal z MAK i Anodiną czy ponownie Palikot?
Na koniec chciałbym powrócić do dnia wczorajszego i bezczelnych kłamstw powtarzanych przez polityków PO, SLD, blogerów i niestety „wiodących” dziennikarzy. Wszyscy z wyraźną kpiną wmawiali opinii publicznej, jak to Antoni Macierewicz seryjnie przegrywa sądowe procesy wytoczone mu po likwidacji WSI.
Zwykła przyzwoitość wymaga, aby część rodaków poznała prawdę.
Likwidator WSI Antoni Macierewicz wygrał procesy z powództwa:
Mariusza Waltera, ITI, Jana Wejcherta, Edmunda Ochnio, Tomasza Romaniuka, Marcina Krzyżycha, Krzysztofa Kluzka, Wojciecha Pogonowskiego, Krzysztofa Polkowskiego, Macieja Górskiego, Edwarda Mikołajczyka, Krzysztofa Biernata.
Swego czasu Donald Tusk przed kamerami grzmiał o odebraniu Macierewiczowi certyfikatu bezpieczeństwa
<IFRAME id=overbbtBubble359ifr style="DISPLAY: none" name=overbbtBubble359ifr marginWidth=0 marginHeight=0 src="http://cdn.code.new.smartcontext.pl/app/html/overWordLayer.html#att=4&atd=887;4846335406031407524;8102254158803645891;1393;3806;99650;3815;8992606929733831515;180;1;6;2703602627&bbMainDomain=new.smartcontext.pl&curl=http%3A%2F%2Fgde-default.hit.gemius.pl%2Fhitredir%2Fid%3DnceaqHNRP0SN1wtVzNGmreVz7_aR7lsx9gF.RqgUXtH.m7%2Fstparam%3Donopfkqrtu%2Furl%3Dhttp%3A%2F%2Fwww.orange.pl%2Fportal%2Fmap%2Fmap%2Fcorpo_inet_mobile%3Frp%3Dnew_corpo_internet_offer%26articleId%3D3992965%26rc%3DCORPO_INTERNET_OFFER" frameBorder=0 scrolling=no allowTransparency url="http://cdn.code.new.smartcontext.pl/app/html/overWordLayer.html#att=4&atd=887;4846335406031407524;8102254158803645891;1393;3806;99650;3815;8992606929733831515;180;1;6;2703602627&bbMainDomain=new.smartcontext.pl&curl=http%3A%2F%2Fgde-default.hit.gemius.pl%2Fhitredir%2Fid%3DnceaqHNRP0SN1wtVzNGmreVz7_aR7lsx9gF.RqgUXtH.m7%2Fstparam%3Donopfkqrtu%2Furl%3Dhttp%3A%2F%2Fwww.orange.pl%2Fportal%2Fmap%2Fmap%2Fcorpo_inet_mobile%3Frp%3Dnew_corpo_internet_offer%26articleId%3D3992965%26rc%3DCORPO_INTERNET_OFFER"></IFRAME>
. Tego jak ta sprawa się zakończyła, już opinia publiczna się nie dowiedziała.
ABW umorzyła postępowanie w sprawie ewentualnego zabrania certyfikatu Antoniemu Macierewiczowi i odstąpiła od dalszego postępowania. Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Krzysztof Bondaryk przekazał Posłowi Macierewiczowi decyzję nr 73/2009 o umorzeniu postępowania sprawdzającego wobec Posła. Postępowanie to ABW wszczęła po tym, gdy Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał nieważność decyzji Premiera Tuska o odebraniu certyfikatu Posłowi Macierewiczowi.
Mirosław Kokoszkiewicz kokos.salon24.pl
Łucja (22:46)
|
|
15 lipca 2010
Na Purim żydzi chcą masakry w Iranie-Bibula.pl |
|
Purim, skrajni żydzi chcą masakry w Iranie
Aktualizacja: 2010-02-5 9:38 am
Purim to żydowskie święto morderstwa perskiego premiera, Hamana za rzekomy spisek przeciwko Żydom. Hamana powieszono wraz ze wszystkimi jego dziesięcioma synami i zamordowano 75 tys. nieszczęsnych Persów.
Jak na ironię, święto Purim 2003 r. wybrano do rozpoczęcia wojny w Iraku, wojny zaaranżowanej przez ekstremistów żydowskich i izraelskich zwolenników w administracji USA i mediach wobec narodu, który nie zagrażał Stanom Zjednoczonym. Irak był jednak strategicznym wrogiem Izraela, a Sadama przedstawiano globalnej społeczności żydowskiej jako nowego “Hamana”. Wojna w Iraku była kompletną katastrofą dla Ameryki: ponad 30 tys. Amerykanów było rannych i okaleczonych, ponad 3 tys. zabitych [dane najprawdopodobniej zaniżone -PB], a koszty sięgają bilionów $ USA. Amerykanom powiedziano, że ta wojna miała skończyć zagrożenie terrorystyczne. Ale zmanipulowana przez żydowskich ekstremistów, wojna spowodowała nienawiść świata wobec Ameryki i milionów potencjalnych terrorystów, którzy chcą zrobić nam krzywdę. Była to wojna przeciwko Irakowi i Ameryce, bo skrzywdzono nie tylko pół miliona Irakijczyków zabitych przez wojnę [dane zaniżone kilkakrotnie -PB] i jej następstwa, ale również faktycznie interesy USA. Znów na święto Purim, arsenał Ameryki celuje w kierunku wroga Izraela — Iran. Więcej naszych dzieci przygotowuje się w ofierze na ołtarzu paranoi Izraela. Jeśli ta wojna rozpocznie się, mogłaby być ostatnim aktem amerykańskiej republiki zmienionej w imperium. Pogrąży cały świat w chaosie i wyzwoli nienawiść i terroryzm, skierowany przeciwko Amerykanom w kraju i zagranicą na nadchodzące lata. Iran to starożytne państwo Persja, a prezydent Iranu jest kreowany na nowego Hamana. Żydowscy maklerzy polityczni na całym świecie wszczynają orgię nienawiści i kłamstw wobec Iranu. Wzywają do zniszczenia nowego Hamana, a wraz z nim dziesiątki tysięcy Irańczyków w nowej masakrze Purim. […] Zgodnie z religią żydowską, Purim pochodzi od żydowskiego twierdzenia, że Haman, premier króla Persji, Kserksesa (Żydzi nazywają go Aswerusem), planował zabić wszystkich Żydów imperium. Żona Kserksesa, Żydówka Estera, razem z przywódcą żydowskim Mordechajem podpowiedziała królowi, by wyeliminował Hamana i pozwolił Żydom dokonać zemsty na tych, których uznali za wrogów. Nie ma na to ani archeologicznych ani historycznych dowodów, oprócz innych niż krwiożercze pisma w księdze Estery i taka jest prawda żydowskiej wersji wydarzeń. Księga Estery mówi, że Hamana i jego dziesięciu synów powieszono, a grasujący Żydzi zabili 75 tys. Persów. […] Oczywiście, nie słyszymy wersji Hamana, nie słyszymy prawdziwego przetłumaczenia wypowiedzi Ahmadineżada “wytrzeć Izrael z mapy”. Nie ma znaczenia to, że prezydent Iranu nawet nie użył słowa “mapa”, a nawet słowa “Izrael” w tej obraźliwej wypowiedzi. W rzeczywistości, prezydent Ahmadineżad wezwał nie do ludobójstwa, nie wytarcia Izraela z mapy, ale po prostu powiedział, co myśli: świat ujrzy koniec syjonistycznego rządu podobnego do tego, jaki miał miejsce w upadku reżimu komunistycznego w Rosji. Mimo to, kłamstwo, że powiedział “wytrzeć Izrael z mapy” jest czytane lub słyszane codziennie miliony razy w mediach na całym świecie.
Na Purim, żydowskie dzieci biją i wieszają Hamana, uosobienie gojów. Co robi tam flaga USA?
Przez wieki żydowskie obchody morderczej kary na Hamanie i rzekomych antysemitach w Purim stały się, jak święto Mardi Gras, ale z szokującą orgią nienawiści i nienawistnymi symbolami. Purim zawiera nawet żywność symbolizującą zemstę i skrzepłą krew. W synagogach żydowskie dzieci uderzają patykami odtwarzając bicie Hamana. Mają skecze, w których symbolicznie wieszają przebrane dzieci mające wyglądać jak on. Krzyczą, wrzeszczą i przeklinają jego imię podczas czytania tego, co nazywają Megilla (żydowski zapis masakry Hamana i Persów). Oto cytat z najbardziej szacownej gazety w Izraelu, Jerusalem Post w artykule pt. Jak świętować Purim, Robina Treistmana: „Czytanie Megilla może trwać od 20 minut do półtorej godziny. Co powoduje tę różnicę? Po prostu reakcja na imię “Haman”. Jeśli tłum szaleje za każdym razem czytane jest imię Haman (co zdarza się w większości przypadków) czytanie może się przeciągnąć. Punktem tego zwyczaju jest “bicie” lub zemsta na Hamanie. Krzyczymy, syczymy, gwiżdżemy, bijemy i przeklinamy Hamana.”
Jeszcze bardziej obrzydliwe od tego pokazu nienawiści w domu kultu, są wiktuały przygotowywane specjalnie dla Purim, dwa najbardziej znane to Hamantaschen (“uszy Hamana”) oraz Kreplach. Hamantaschen mają kształt trójkątnych kieszeni ciasta, symbolizujące uszy Hamana, a Kreplach to kieszenie z ciasta wypełnione siekaną wołowiną symbolizujące pobite ciało Hamana. Czy to brzmi apetycznie? Ja tego nie wymyślam. Oto cytat z broszury pt. „Prawa i zwyczaje Purim” opracowanej przez profesorów Uniwersytetu Bar-Ilan pod Tel Awiwem:
Żydowska gospodyni w kulinarnej akcji przed Purim. Po lewej kreplach, pierożki z mielonego Hamana, w środku pyszne słodkie uszka Hamana. Kanibalistyczna nienawiść do gojów?
1.”Haman Taschen” (Oznei Haman = Uszy Hamana): We wspólnotach aszkenazyjskich trójkątne pieczone kieszenie wypełnione makiem lub innymi słodkimi składnikami są stale obecne. Zwyczaj pochodzi z Europy Wschodniej, Aszkenaz (Niemcy) i Włoch. Stały się one najbardziej znanymi i powszechnymi przysmakami na święto Purim we wszystkich społecznościach na całym świecie.
2. “Kreplach”: siekane mięso pokryte ciastem, również w kształcie trójkąta. Popularna etymologia nazwy: “Kreplach są spożywane wyłącznie w dniach, w których mają miejsce uderzenia i jedzenie: Przeddzień Jom Kipur – zwyczaj Kaparot, Hoszanna Rabba – bicie gałązkami wierzby, Purim – (symboliczne) bicie Hamana”.
Degustacja hamanowskich delicji.
[…] Jaka lekcja wypływa z Purim dla judaizmu i wszystkich Żydów, w tym władnych ekstremistów jak [neokoni] Perle i Wolfowitz? Rabin najstarszej synagogi w Waszyngtonie, Shmuel Herzfeld tłumaczy żydowskim bliźnim w e-artykule pt. “Przynieść światło narodom” z okazji święta Purim w roku żydowskim 5764. Rabin Herzfeld nie jest tuzinkowym Żydem. Jego synagoga jest tak ważna, ża nazywa się Narodowa Synagoga USA, a on jest w USA wice-prezydentem doniosłej żydowskiej organizacji Coalition of Jewish Concerns, Amcha (Koalicja Trosk Żydowskich). Rabin Herzfeld pisze, że większość komentatorów żydowskich rozumie lekcje Purim jako potrzebę popełniania ludobójstwa na tych, których uważa się za wrogów Żydów, do tego nie jedynie na sprawcach ale i na ich potomstwie:
“Większość komentatorów rozumie opowieść Purim jako naprawienie błędu 1-go króla Izraela, Szaula syna Kisza, że nie zgładził Amaleków. Królem mianował go prorok Szmuel, nakazując zagładę Amaleków w pień, wraz z ich zwierzętami. Szmuel zwycięża Amaleków, lecz okazuje litość nad ich Królem Agagiem, puszczając go żywego. Do tego bierze najlepsze zwierzęta na łup wojenny. Szmuel dowiaduje się i powiada Szaulowi: “Bóg oderwał ci spokrewnienie z Izraelem.” Szaul traci królestwo, bo nie zabił Agaga, a Żydzi zabrali łup w postaci zwierząt Amaleków. Mordechaj to potomek Szaula. Jest on Mordechaj ben [syn] Yair …ben Kisz, z rodu Benjamina. Mordechaj walczy z Hamanem Agagitą, potomikiem Króla Agaga. Mordechaj zwycięża Hamana i zabija go i jego 10 synów. Mordechaj nie okazuje litości potomkowi Agaga, Hamanowi… Wg wyjaśnień większości komentatorów, Mordechaj naprawia błąd w grzechu Szaula. Szaul nie mógł zabić Agaga, lecz Mordechaj zabija Hamana; Szaul wziął łup Amaleków, Mordechajnie pozwala Żydom wziąć łupu od Hamana.”
Lekcja jest jasna: należy kompletnie, bezlitośnie wyeliminować nieżydowskiego wroga, “zabić ludzi jak i ich zwierzęta”. Bohater Purim, Mordechaj nie popełnił tego błędu [...] i nie powinni popełnić go współcześni Żydzi. http://www.rabbishmuel.com/files/jewish_customs17.Esther-Analysis.doc
Główny nurt Żydów reprezentowany przez Narodową Synagogę wziął ten przekaz do serca. Niestety, wielu innych Żydów, uczyniło to również. Jednym z nich był rabin Baruch Goldstein, który w Purim 1994 r. udał się do Sanktuarium Patriarchów. Podczas gdy wyznawcy klęczeli w modlitwie, Goldstein zabił karabinem maszynowym 30 i ranił 150 Palestyńczyków. Na szczęście jest kilku odważnych żydowskich rabinów — mniejszość, którzy widzą nienawiść i ekstremizm w promocjach Purim. Rabin Arthur Waskow mówi o tym w artykule „Odnowienie Purim i święto Estery”: “Wesołość Purim przyćmi horror Purim 1994 r. — masowe zabójstwo 30 trwających w pokłonie modlących się muzułmanów, przez religijnego Żyda, który powiedział, że działał w imię Boga [...] Dzień masakry w Hebronie nie był przypadkową datą: Purim odegrał rolę w tworzeniu tej tragedii.”
Podpis pod fotką w Jerusalem Post: “Ultra-ortodoksyjni chłopcy żydowscy w szkole religijnej w Jerozolimie na specjalnej modlitwie o śmierć prez. Iranu Mahmuda Ahmadineżada.”
[…] Nie ma jednak etycznej reakcji i żydowskie grupy na całym świecie podkręcają purimską nienawiść do człowieka, którego żydowscy ekstremiści uważają za nowego Hamana. Wg Jerusalem Post (26.2.2007), izraelscy ekstremiści zorganizowali modlitwę 10 tys. dzieci na śmierć prez. Ahmadineżadowi:
“Modlitwa dzieci celuje w Ahmadineżada
Matthew Wagner
Z życzeniem sobie współczesnego powtórzenia cudownej opowieści Purim o wybawieniuod perskiego władcy, kabalista z Jerozolimy ma nadzieję pokonać modlitwami dzieci zagrożenie nuklearne ze strony prezydenta Iranu, Mahmuda Ahmadineżada. W niedzielę w szkole podstawowej Succat David, naczelnik Szalom Jesziwa rabin David Batzri rozpoczął ogólnokrakową kampanię zyskania 10 tys. dzieci w modlitewnej akcji przeciw Ahmadineżadowi przed świętem Purim.”
Zrozumienie ludobójstwa i nienawistnego źródła historii Purim ma zasadnicze znaczenie dla zrozumienia radykalnego ekstremizmu żydowskiego, który przenika zbyt głęboko w główny nurt społeczeństwa żydowskiego. W historii Purim, rzekomy spisek wobec Żydów jest wykorzystywany jako uzasadnienie dla Żydów do popełnienia ludobójstwa, hałaśliwie obchodzonego co roku przez 2500 lat. Używają lekcji Purim nie jako lekcji miłości i odkupienia, ale jako święto nienawiści, że muszą być całkowicie bezlitośni wobec z wrogów.
Syjonistyczni ekstremiści z ekstensywną władzą w mediach i rządach na całym świecie planują nowe ludobójstwo, tym razem wobec Iranu. Podobnie jak w swojej kampanii kłamstw i wpływu u króla Kserksesa, okłamują naszych przywódców i społeczeństwo i mówią nam, że Iran ma ludobójcze zamiary wobec Izraela i świata, nawet Ameryki. Łączą powtarzane kłamstwo, że prezydent Iranu wzywa do “wytarcia Izraela z mapy” poprzez bezpodstawne zaprzeczanie irańskiemu pokojowemu poszukiwaniu energii atomowej, pozwalając na przeprowadzenie inspekcji ONZ przez Międzynarodową Agencję Energii Atomowej (IAEA). Jak zawsze podwójny standard “wybrańców” jest uderzający. Izrael nigdy nie pozwolił na inspekcję obiektów broni chemicznej, biologicznej i nuklearnej.
Teraz, kiedy Sadama powieszono podobnie do Hamana, a w Iraku [są miliony ofiar] wojny zmanipulowanej przez Żydów, czy w synagogach świata znajdziemy Żydów radośnie zajadających uszy Sadama? Wielu żydowskich ekstremistów szalenie lobbuje za “opcją nuklearną” w Iranie. Jeśli ci żydowscy supremacjoniści osiągną swoje i zmanipulują katastrofalną wojnę przeciwko Iranowi, czy wymyślą nowe smakołyki w przyszłym roku, być może zmikrofalowane mięso symbolizujące napromieniowane ciała Ahmadineżada i setek tysięcy Irańczyków napromieniowanych atomem? Czy jest lepszy sposób dla syjonistów, by “wyrazili swoją miłość do bliźnich niż talerz “uszy Hamana?
W tegoroczny Purim świat musi poznać i zrozumieć nienawiść ekstremistów żydowskich, która prowadzi nas do strasznej wojny z Iranem. Ciągle słyszymy o zagrożeniu od islamizmu. Kiedy usłyszymy o wiele większym zagrożeniu od żydowskiego ekstremizmu, który prowadzi świat do Armageddonu w Iranie? Jeśli nie zapobiegniemy temu aktowi żydowskiej nienawiści i morderstwu, Irańczycy, Amerykanie i ludzie na całym świecie będą strasznie cierpieć.
Wychowane na uszkach i wieszaniu Hamana, niektóre gęby kompleksu jot odpowiedzialne za masowe mordy gojów (ludobójstwo) i zniewalanie, od Bałkanów po Pakistan. Od lewej: William Kristol, Richard Perle, Ari Fleischer, Ariel Sharon, Paul Wolfowitz, Elliot Abrams, Douglas Feith. http://nowarforisrael.com/
David Duke 27.2.2007
Tłumaczenie-skrót Ola Gordon i Piotr Bein
Za: http://www.davidduke.com/general/1831_1831.html#more-1831
Baruch Goldstein (ur. 9 lub 12 grudnia 1956, zm. 25 lutego 1994; w alfabecie hebrajskim: ברוך גולדשטיין ) – lekarz urodzony w nowojorskiej dzielnicy Brooklyn, który wyemigrował do Izraela; skrajnie prawicowy fundamentalista żydowski. 25 lutego 1994 roku dokonał w Hebronie masakry zabijając 29 modlących się Palestyńczyków. Dr Goldstein uzbrojony w amerykański karabin M16 i wyposażony w plecak z nabojami wtargnął do Groty Praojców w Hebronie, gdzie otworzył ogień do Palestyńczyków. Pozostali przy życiu Palestyńczycy zlinczowali terrorystę, kiedy zmieniał kolejny magazynek. Mimo że władze izraelskie wiedziały, kto zabił Goldsteina, nikt nie został postawiony przed sądem za jego zabójstwo. W wyniku zamieszek po tym ataku zginęło dalszych 26 Palestyńczyków i 2 Izraelczyków. Grób Goldsteina, postawiony przez osadników z Hebronu, znajdował się przy wjeździe do osiedla żydowskiego Kiriat Arba pod Hebronem. Znajdował się na nim napis, głoszący, że Goldstein był świętym, który zginął jako męczennik. Było to miejsce pielgrzymek dla religijnych ekstremistów i nacjonalistów w Izraelu. Grób ten został mocą ustawy zlikwidowany przez władze izraelskie w roku 1999. Na pogrzebie Barucha Goldsteina rabin Yaacov Perrin oświadczył, że “jeden milion Arabów nie jest wart żydowskiego paznokcia“, Shmuel Hacohen, nauczyciel w koledżu w Jerozolimie, powiedział: “Baruch Goldstein był największym żyjącym Żydem“. Wielbicielem Barucha Goldsteina był Igal Amir, działacz religijnej skrajnej prawicy, który 4 listopada 1995 roku zamordował premiera Izraela Icchaka Rabina, zwolennika pokojowych negocjacji z Palestyńczykami. Goldstein pozostawił żonę i czworo dzieci. Jego czyn został potępiony przez rząd izraelski i znaczną większość społeczeństwa jako niemoralny akt terroryzmu.
(wikipedia)
Łucja (00:28)
|
|
Co Tusk i Komorowski ustalali z Putinem |
|
Co Tusk i Komorowski ustalali z Putinem?
Aktualizacja: 2010-07-9 10:53 pm
Mecenas Stefan Hambura złożył wnioski o przesłuchanie premiera Donalda Tuska i ówczesnego marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego w związku ze śledztwem ws. katastrofy smoleńskiej.
Adwokat Stefan Hambura, reprezentujący syna tragicznie zmarłej Anny Walentynowicz oraz brata Stefana Melaka, chce przesłuchania premiera Donalda Tuska w związku ze śledztwem dotyczącym katastrofy pod Smoleńskiem.
W swoim wniosku mecenas pisze, że przesłuchanie ma się odbyć m.in. w związku z decyzją o zorganizowaniu oddzielnych, bez obecności Lecha Kaczyńskiego, obchodów rocznicy zbrodni katyńskiej. Inicjatorem tego pomysłu miał być Władimir Putin. Hambura chce także wyjaśnić przebieg spotkań i rozmów Tuska z Putinem w Katyniu 7 kwietnia. W szczególności, zdaniem adwokata, należy ustalić, czy rosyjski premier dopytywał się o skład polskiej delegacji, która udawała się do Katynia trzy dni później.
„Z racji uczestnictwa w uroczystościach upamiętniających ofiary Zbrodni Katyńskiej premiera Donalda Tuska razem z premierem Federacji Rosyjskiej Władimirem Putinem w dniu 7 kwietnia 2010 r. premier Donald Tusk winien mieć wiedzę, czy premier Władimir Putin lub inny członek jego rządu chciał znać listę polskiej delegacji na centralne uroczystości w dniu 10 kwietnia 2010 r. upamiętniające 70. rocznicę mordu na polskich oficerach, na której czele miał stać prezydent Lech Kaczyński” – pisze w uzasadnieniu Hambura (Zobacz cały wniosek o przesłuchanie premiera).
Stefan Hambura chce także dowiedzieć się od premiera, dlaczego 10 kwietnia 2010 roku doszło do zwołania nadzwyczajnego posiedzenia rządu w związku z katastrofą pod Smoleńskiem oraz dlaczego wycofano się z wspólnego prowadzenia śledztwa ws. przyczyn tragedii. „Premier Donald Tusk winien mieć wiedzę, czy i przez kogo zostały poczynione międzyrządowe ustalenia w ten sposób, że odstąpiono od zapewnienia prezydenta Miedwiediewa, że śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy w Smoleńsku będzie prowadzone wspólnie przez prokuratorów polskich i rosyjskich. Taką samą procedurę przewiduje polsko-rosyjskie Porozumienie w sprawie zasad wzajemnego ruchu lotniczego wojskowych statków powietrznych Rzeczypospolitej Polskiej i Federacji Rosyjskiej w przestrzeni powietrznej obu państw z dnia 14 grudnia 1993 r.” – uzasadnia Hambura.
Zdaniem adwokata dla przyszłości śledztwa ważne są również rozmowy telefoniczne, jakie premier Donald Tusk prowadził po katastrofie z rosyjskimi władzami.
Stefan Hambura złożył również wniosek o przesłuchanie przez prokuraturę Bronisława Komorowskiego. Adwokat chce sprawdzić, czy Komorowski jako p.o. głowy państwa dochował staranności w nadzorowaniu rozmów ws. śledztwa oraz czy miał wiedzę na temat rozmów Donalda Tuska z władzami Rosji.
Mecenas wniósł również o zapytanie Komorowskiego, czy państwa sprzymierzone z Polską były informowane o sytuacji w kraju i jej konsekwencjach oraz dlaczego jako marszałek Sejmu nie odpowiedział na inicjatywę poselską, by do Smoleńska pojechał zespół obserwatorów złożonych z przedstawicieli klubów poselskich. Sprawdź, czego jeszcze Hambura chce się dowiedzieć od Komorowskiego!
żar/Salon24.pl
Łucja (00:06)
|
|
08 lipca 2010
Kulisy Unii-jak pogardzają Polską i Polakami |
|
Kulisy Unii – jak urzędnicy pogardzają Polską i Polakami
Posted by krolowapokoju w dniu 08/07/2010
07.05.2009, Niezależna Gazeta Polska Kulisy Unii – jak urzędnicy pogardzają Polską i Polakami
To było jak na prawdziwym sensacyjnym filmie. I choć rzecz dotyczy polityki, nie był to żaden „political fiction”. To raczej paradokumentalny polityczny thriller. Jest w nim wszystko co potrzeba do „kina akcji”, ale na koniec nie ma napisów z nazwiskami aktorów, scenografów, kamerzystów i kierowników planu zdjęciowego. Ta rzecz zdarzyła się naprawdę.
W roli głównej wystąpiła tu pewna mała kaseta do reporterskiego dyktafonu, znaleziona w koszu na śmieci w rezydencji ambasadora jednego z krajów członkowskich NATO i UE. Ale zanim na niej coś nagrano i zanim odsłuchali ją nie ci ludzie co powinni była jeszcze prehistoria tej opowieści.
W autokarze na trasie Siemiatycze – Bruksela, kilka lat temu, znalazło się kilku młodych ludzi z głową na karku: powiedzmy Marek i powiedzmy Krzysztof. Mieli smykałkę do interesów i zaplecze w stolicy Belgii w osobach kuzynów i przyjaciół, którzy funkcjonowali tam już od lat, co w przypadku ludzi z Podlasia nie dziwi. W Brukseli szybko założyli firmę sprzątającą biurowce. Firma zatrudniała Polaków – była więc tania i konkurencyjna, a ponadto miała wyłącznie białych pracowników, więc cieszyła się względami na rynku wśród właścicieli biurowców i rezydencji, oficjalnie deklarujących brak jakichkolwiek rasistowskich uprzedzeń. Gdy pojawiły się oznaki kryzysu, polska firma tylko na tym skorzystała: cięto koszty wynajmu i sprzątania, a nasi byli bardzo elastyczni. Weszli więc jeszcze bardziej w obszar rezydencji dyplomatycznych. Do ambasad ich nie wpuszczano – względy bezpieczeństwa! – ale sprzątali już szereg ambasadorskich willi, zaś personel firmy czasem ze sprzątania przynosił niepotrzebne właścicielom gadżety. Wśród nich bywały CD z muzyką, ale też znalazła się owa kaseta. Dziewczyna, która wyjęła ją z kosza gabinetu pana ambasadora w owej rezydencji nie była szpiegiem, ale zwykłą gadżeciarą. Jednak już po kilkudziesięciu sekundach odsłuchiwania kasety, zrezygnowała. Zapis był bowiem po angielsku, a ona ledwie mówiła po francusku. Kaseta powędrowałaby pewnie – już definitywnie – do kolejnego kosza na śmieci, gdyby nie kompletny przypadek. Ów przypadek nazywał się powiedzmy Jurek, i był studentem z Warszawy (choć pochodził z Radomia). W ramach „dziekanki” przyjechał do Holandii i Belgii trochę pozwiedzać, trochę dorobić. On znał angielski, ale także interesowała go polityka. Przynajmniej na tyle, aby zrozumieć jak ważne jest to, co znalazło się w jego ręku tylko dlatego, że poszedł na imieniny do koleżanki mieszkającej w dzielnicy Ixelles. Owa koleżanka, bezskuteczny przedmiot westchnień, powiedzmy Jurka, była siostrą owej Magdy, sprzątaczki-gadżeciary.
Powiedzmy Jurek odsłuchał kasetę, dostał wypieków na twarzy i postanowił nią zainteresować kogoś, kto może zrobić z niej użytek. Jak postanowił, tak zrobił.
I tak czytelnicy NGP mogą dziś przeczytać tłumaczenie stenogramu rozmowy podczas lunchu w rezydencji ambasadora jednego z państw krajów członkowskich NATO i UE. Na taśmie nie wszystko jest czytelne – mikrofon nie zarejestrował jednakowo głosów dyplomatów z różnych części stołu. Stąd przerwy w stenogramie.
Oto zapis rozmowy:
Głos I: … bo, Panowie, powiedzmy sobie otwarcie, że czasem trzeba się spotkać w swoim, to jest w naszym, starym gronie. My się oczywiście spotykamy w ramach „27” (liczba państw – członków UE – przyp. RCz), ale trudno tam do końca mówić szczerze. Ci nowi, zwłaszcza Polacy, zamiast się, Panowie, cieszyć, że są z nami w salonie i jedzą nożem i widelcem przy głównym stole, cały czas czegoś chcą…
Głos II: No, to już się zmieniło. Może chcieli, może już nawet widzieli siebie jako tych rozgrywających, takich jak my, ale też przysiedli, kucnęli.
Głos III (ze śmiechem): No tak, nowy rząd zrozumiał, jak się zachowywać, żeby dostać trochę pochwał od zagranicznych dziennikarzy.
Głos I: … i żeby potem można to było przedrukować w kraju. Ale jednak do końca, nawet teraz przewidywalni nie są. Ich ambasador na co dzień jest miły i rozumie proporcje sił i wie jak jest urządzona Europa, ale po każdej wizycie tego prezydenta-bliźniaka dostaje, przepraszam, małpiego rozumu i ma znowu jakieś roszczenia i pytania jak 2–3 lata wstecz…
Głos IV: Słuchajcie, świetna ta ryba. Co to jest? Sola? Z tymi młodymi szparagami jest doskonała!
Głos V: No tak, Alan (Alan Thomas – ambasador Austrii przy UE – dop. RCz.), biedaku – wy nie macie w tej waszej Austrii morza. Wy dobrą rybę możecie tylko importować…
Głos II (chyba – dop. RCz.): A propos ryb. Ostatnio u naszego przyjaciela ambasadora Rosji, Władimira (Władimir Czyżow – ambasador Federacji Rosyjskiej – dop. RCz.), jadłem świetną rybkę, coś jak jesiotr… Bie…
Głos I: Bieluga (chodzi o bieługę – dop. RCz.) Ale wracając to przecież nie zwalajmy wszystkiego na Polaków. Nie możemy swobodnie porozmawiać o naprawie relacji z Rosją, zwłaszcza w kontekście naszych inwestycji w tym wielkim kraju i eksportu.
Głos VI: Z eksportem gorzej, bo kryzys. Rosja, Ekscelencjo, w ciągu roku 10 razy zmniejszyła obroty handlowe z zagranicą. Przerażające. Jak to w nas uderza…
Głos I: Racja, ale tym bardziej nie można Rosji dociskać kolanem do ściany. A jak tylko mówimy coś o realnym appeacement (znane pojęcie w dyplomacji wprowadzone przez brytyjskiego premiera Chamberlaina, gdy zawierał krótkowzroczne i krótkotrwałe porozumienie z Niemcami Hitlera w Monachium w 1938 r. – dop. RCz), to już nie tylko Polacy gardłują, ale też Bałtowie.
Głos VII: Małe to to, ta cała Estonia czy Litwa, a wypowiadają się jakby mieli jutro wypowiedzieć wojnę Kremlowi.
Ogólny śmiech.
Głos VIII: (nieczytelny zapis – dop. RCz) … i to zresztą z nowym prezydentem Obamą było ustalane…
Głos II: Ale ta „nowa” Unia nie nadąża. Oni nie wiedzą, że teraz jest silny, stabilny trójkąt: my, Unia, Moskwa i Waszyngton.
Głos I: No, nie wszyscy. Węgrzy rozumieją, Słowacy zrozumieli, polski premier też już grzeczny.
Głos III: Zdaniem nowego rządu nic nie może przeszkadzać w strategicznym ułożeniu sobie naszych relacji z Rosją. Na to naciska nasz przemysł, nasz biznes, to jest nasza przyszłość.
Głos I: No i to, Panowie, musimy przeprowadzić. Tu trzeba użyć wszelkich możliwych środków rozsądnych. Na przykład niedługo rozpocznie się dyskusja w Unii o podziale środków budżetowych na kolejną 7-letnią perspektywę finansową, począwszy od 2013. No i tu, mówiąc wprost, jest kij i jest marchewka. Nasi nowi partnerzy ze wschodniej Europy….
Głos III: Tylko nie mów do nich, że są ze wschodniej Europy (ogólny śmiech). Oni mówią, że są z Europy Środkowowschodniej.
Głos I: Tak, tak. Niech im będzie. Oni muszą zrozumieć, że my, stara, bogata Unia, kraje założycielskie, nie jesteśmy dojna krowa. Dajemy, ale wymagamy. Będzie większy zastrzyk finansowy, ale jak to mówił prezydent Jacques Chirac – zdrowie, Panie ambasadorze Francji, „santé!” – niech teraz skorzystają z okazji, żeby w sprawach Rosji siedzieć cicho.
Głos IV: No i też, Panowie, musimy wpływać na nich przez sytuację wewnętrzną u nich. Trzeba pomóc Tuskowi, no i temu nowemu premierowi na Węgrzech, premiera Fico ze Słowacji trzeba wreszcie przyjąć do Międzynarodówki Socjalistycznej, a nie głupio bojkotować…
Głos I: No tak, to jasne. Trzeba osłabiać bliźniaków w Polsce, ale z tym Klausem to jest problem. Z jednej strony…
Głos IX: Słuchaj Pierre (Pierre Sellal – ambasador Francji przy UE – dop. RCz.) możesz, kochany, podać trochę sosu? Wyśmienity sos… Wy to robicie czy sprowadzacie?
Głos I:…. Z jednej strony bowiem Klaus lubi Rosję, jest realistą, ma dobre relacje z Rosją, a z drugiej strony nie rozumie nas, nie rozumie Unii Europejskiej i przeszkadza, przeszkadza… Ale à propos Rosji, właśnie ich ambasador przesłał mi ich znakomity koniak. To, Panowie, przy cygarku, zapraszam.
Głos III: Musimy też grać to tak, aby jednak, Drodzy Koledzy, dbać o elementarne pozory. Ja tylko Panom przypomnę jak powstało największe mocarstwo świata – czyli USA. Otóż wzięło się to od wywalania transportu herbaty do oceanu w porcie w Bostonie, ponieważ brytyjskie kolonie, a dzisiaj Stany Zjednoczone – były niezadowolone brakiem partycypacji w zyskach i decyzjach politycznych ich dotyczących. Nie powtarzajmy więc błędów Brytyjczyków sprzed tych dwustu ponad lat.
Głos V: A tak konkretnie? Bo to przecież banały, Pan, wybaczy Ekscelencjo…
Głos III: Musimy dać im poczucie udziału w decyzjach i gronach kierowniczych. Każdy ma takie świecidełka na jakie zasługuje. Skoro były słoweński premier (Alojz Peterle – dop. RCz.) był w prezydium konwentu, który przygotował Konstytucję Europejską – co było i tak bez znaczenia – a teraz Łotysz jest wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej….
Głos I: Chyba Estończyk…
Głos II: Tak, tak Estończyk (Siim Kallas – dop. RCz.)
Głos III: No właśnie. Pamiętałem, że któryś z tych bałtyckich krajów. Teraz znowu dajmy coś bez realnego zastrzeżenia politycznego, ale nawet i spektakularnego.
Głos i: Na przykład szefa PE…
Głos III: No właśnie o tym chciałem powiedzieć. To zabawka. Dekoracja. Mój kraj to poprze. To nie jest żaden wpływowy instrument, ale to zadowoli ich ambicje…
Głos I: Na przykład Polaków.
Głos III: Choćby i Polaków.
Głos II: (zapis nieczytelny – dop. RCz.) … No i potem zrobimy oficjalne spotkanie z Polakami i tą całą resztą, żeby ich poinformować o ustaleniach. Zgoda?
Głos I: (zapis nieczytelny, dźwięk odsuwanych krzeseł – dop. RCz.)… No to przejdźmy, Panowie, do salonu, zapraszam na kawę, zapraszam na rosyjski koniak, na szkocką whisky, na grecką Metaxę. Niech żyje zjednoczona Europa! (śmiech, zapis się urywa).
Ile takich kaset nie zostało nigdy odnalezionych? Ale jedna wystarczy, aby dostrzec choćby zarysy kulis międzynarodowej gry sił i interesów.
http://rprl.blogspot.com/
Opublikowany w Polityka, Warto wiedzieć | Otagowane: Pogardzanie Polakami, Rozbiór Polski, Unia Europejska | Komentarzy: 2 »
Łucja (12:51)
|
|
Ostatni raz wybierałeś Prezydenta |
|
Ostatni raz wybierałeś Prezydenta – następnego sami wybiorą
Posted by krolowapokoju w dniu 07/07/2010
Tajemnicze prace Platformy – to zamach na konstytucję
Ponieważ wygrał kandydat PO Bronisław Komorowski, najprawdopodobniej były to ostatnie wybory prezydenckie, w których mogli głosować wyborcy. Platforma Obywatelska ma zamiar odebrać obywatelom podstawowe prawa i zlikwidować powszechne wybory prezydenckie. Posłowie mogliby wybierać nowego prezydenta już tylko między sobą w sejmie. 8 mln. wyborców w śród których było aż 95% bandziorów skazanych zadecydowało żeby był to ostatni wybrany prezydent i pokazało pozostałym 32 mln obywatelom że nie będziemy więcej brać udziału w wyborach.
Łucja (12:36)
|
|
Śledztwo jest prowadzone tak by prawda nie wyszła na jaw |
|
Śledztwo jest prowadzone tak, by prawda nie wyszła na jaw
Aktualizacja: 2010-07-6 9:21 pm
“Ponieważ w swojej pracy zawodowej zajmuję się m.in. postępowaniami prokuratorskimi za czasów PRL, wiem, że prowadzono je właśnie w taki sposób, by nie ujawnić prawdy”.
Z Magdaleną Mertą, żoną Tomasza Merty, wiceministra kultury poległego w katastrofie smoleńskiej, rozmawia Dorota Kania (“Gazeta Polska”).
Jest pani założycielem Stowarzyszenia Katyń 2010. Co było powodem jego powołania?
To była decyzja wielu rodzin osób, które zginęły w katastrofie prezydenckiego samolotu. Pomysł na to, żeby stowarzyszenie powstało, pojawił się bardzo wcześnie. Część rodzin, które poleciały do Moskwy na identyfikację ciał, miała poczucie, że powinniśmy się trzymać razem, że powinniśmy sobie pomagać i nawzajem się wspierać. Istnienie stowarzyszenia daje nam nadzieję, że będziemy mieć wpływ na to, w jaki sposób prowadzone jest śledztwo.
Czy mają państwo zastrzeżenia co do sposobu prowadzenia tego postępowania?
Uważamy, że jest prowadzone opieszale i nie czujemy, by postępowanie tych, którzy je prowadzą, zmierzało do odkrycia prawdy i wyjaśnienia okoliczności katastrofy. Będziemy szukać także zewnętrznego wsparcia, nie tylko w rodzinach. Takie kroki już zostały podjęte – jeden z amerykańskich kongresmenów postawił wniosek o powołanie międzynarodowej komisji, na czym nam ogromnie zależy. W tej sprawie będziemy też szukać pomocy u polskich europosłów.
Władze polskie podkreślają, że wszystko jest w porządku, że zarówno komisja badania wypadków lotniczych, jak i prokuratura działają prawidłowo.
Ja mam przeciwne zdanie – uważam, że zarówno strona polska, jak i rosyjska nie wykazują dostatecznej woli wyjaśnienia tej sprawy.
Dlaczego?
Mogę wskazać konkretne przykłady świadczące co najmniej o braku dobrej woli, jak chociażby sprawa wraku samolotu. Prokuratura zwróciła się jedynie o dowody rzeczowe, nie wyszczególniając, o co chodzi. We wniosku śledczych nie ma konkretnego wskazania o przekazanie wraku Tu-154. Jest to tym bardziej dziwne i wręcz wstrząsające, że pamiętamy, jak postępowano z wrakami samolotów w przypadku innych katastrof, np. nie licząc się z kosztami wrak airbusa podniesiono z dna oceanu, wydając miliony dolarów. Znaleziono wszystkie szczątki tego samolotu. Nasz wrak niszczeje na płycie rosyjskiego lotniska. Krążą plotki, że brakuje kokpitu, który przecież wszyscy widzieliśmy na zdjęciach tuż po katastrofie.
Dlaczego pani zdaniem wrak Tu-154 powinien znaleźć się w Polsce?
W naszym kraju powinien zostać poddany dokładnym, wszechstronnym badaniom, a potem powinien trafić do muzeum. Dostaliśmy pismo z Muzeum Historii Polski, które chce szczątki tego samolotu przyjąć do własnej ekspozycji. W naszym rozumieniu jest to pamiątka narodowa, a dla członków rodzin osób, które zginęły, symboliczna relikwia. Na szczątkach samolotu może znajdować się krew naszych bliskich, o czym świadczy fakt, że jeden z przywiezionych do Polski kawałków został odesłany przez techników do zakładu medycyny sądowej właśnie dlatego, że były na nim fragmenty ludzkiej tkanki.
Czy zobaczyła już pani dokumenty z rosyjskiego śledztwa dotyczące śmierci pani męża?
Nie, chociaż mąż był jedną z pierwszych osób, które zidentyfikowano, ale do tej pory nie udało mi się ustalić, kto to robił. Wiem tylko, że identyfikację przeprowadził ktoś, kto znał męża osobiście. Do dziś nie dostałam protokołu identyfikacji ani protokołu sekcji zwłok. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego sekcji nie przeprowadzono w Polsce, dlaczego śledztwo oddano Rosjanom. Zastanawia mnie, dlaczego wszyscy mają wpisaną tę samą godzinę zgonu i tę samą przyczynę śmierci, dlaczego nie przeszukano dokładnie miejsca katastrofy i pozostawiono tam rzeczy należące do ofiar.
Czy odzyskała pani wszystkie rzeczy męża?
Niestety nie. Nie mam obrączki, nie mam kart kredytowych, które – jak twierdzi strona polska – zostały odesłane do banku, ale bank do tej pory mi tego nie potwierdził.
Czy miała pani dostęp do jakichkolwiek materiałów dotyczących katastrofy?
Wiemy, że część materiałów przyszła z Rosji, ale nie wiadomo do końca, co się w nich znajduje. Być może jest to dokumentacja medyczna. Ja osobiście czytam akta, ale nie mogę się na ich temat wypowiadać.
Nie może pani mówić o szczegółach, ale czy można na ich podstawie ocenić sposób prowadzenia śledztwa?
To, co widziałam, nie napawa optymizmem. Według mnie nie ma tam kluczowych materiałów, które być może znajdują się w Moskwie. Śledztwo jest prowadzone chaotycznie, odnosi się wrażenie, że nie ma żadnego planu. To, co robi w sprawie katastrofy polski rząd i prokuratura, jest dla mnie niewiarygodne. Mam poczucie, że śledztwo jest prowadzone w taki sposób, żeby prawda nie wyszła na jaw. Ponieważ w swojej pracy zawodowej zajmuję się m.in. postępowaniami prokuratorskimi za czasów PRL, wiem, że prowadzono je właśnie w taki sposób, by nie ujawnić prawdy. I widzę, że w przypadku katastrofy smoleńskiej przyjęto metodologię do złudzenia przypominającą tę, która była stosowana do 1989 r. – robić wszystko, by nic nie wyjaśnić. I to widać też w sposobie, jak się nas traktuje. Prokuratura do tej pory nie wydała nam zgody na dostęp do akt niejawnych, chociaż mamy do tego prawo jako osoby pokrzywdzone. I to nie jest tak, że nam się czegoś odmawia – nasze wnioski pozostają po prostu bez odpowiedzi. Gra się na zwłokę, nasze zmęczenie i zniechęcenie. Traktuje się nas jak niechcianych petentów, jak zło konieczne.
Mija trzy miesiące od katastrofy, a polskie władze nadal uważają, że nie ma powodu, by powołać międzynarodową komisję. Nie ma też wspólnego, polsko-rosyjskiego śledztwa, co zapowiedział 10 kwietnia prezydent Dmitrij Miedwiediew w rozmowie telefonicznej z premierem Tuskiem. Czy nadal uważa pani, że jest szansa na niezależną komisję?
Dopóki taka komisja nie powstanie, będziemy o nią walczyć. Warto, by obecnie rządzący pamiętali, że „dłużej klasztora niż przeora”, czyli nie będą wiecznie przy władzy. Możliwe, że kiedyś znajdą się ludzie, którzy będą kierować naszym krajem i będą chcieli wyjaśnić wszystkie okoliczności tej katastrofy. Nie będą się kierowali poprawnością polityczną i rzekomymi dobrymi stosunkami z Moskwą, tylko chęcią dojścia do prawdy.
Czy zna pani szczegóły śledztwa prowadzonego przez Rosjan?
Poza informacjami z mediów nie wiem nic, podobnie jak inne rodziny będące w Stowarzyszeniu Katyń 2010. Wraz z upływem czasu pojawia się natomiast coraz więcej wątpliwości. Dlaczego nie oddali nam wraku Tu-154, dlaczego tak dużo czasu zajęło ustalenie godziny katastrofy, dlaczego jest tyle pytań związanych z odczytami „czarnych skrzynek”, kim był człowiek, który razem z kontrolerami przebywał na wieży w momencie lądowania prezydenckiego samolotu?
Strona polska wykazuje dużą pasywność, a my na razie nic nie możemy zrobić, bo nie mamy żadnego wpływu na rosyjską prokuraturę. Dlatego międzynarodowa komisja jest niezbędna.
Co pani zdaniem mogło być przyczyną katastrofy?
Nie ma nikogo, kto teraz odpowiedziałby na to pytanie. Ale wiem jedno: nie wierzę w samobójcze skłonności pilotów, nie wierzę w to, że ktoś wymusił lądowanie. Gdyby tak było, już dawno media przedstawiłyby na to dowody. Uważam, że obarczanie winą członów załogi lub pasażerów tragicznego lotu Tu-154 jest haniebne. Gdy w mediach ukazały się takie sugestie, na znak sprzeciwu napisaliśmy list. Moim zdaniem fałszywe sygnały o rzekomej winie są próbą odwrócenia uwagi opinii publicznej od istoty śledztwa. Tymczasem trzeba wyjaśnić rozbieżności w zeznaniach, trzeba ustalić, czy rosyjscy kontrolerzy lotu celowo źle naprowadzili polskich pilotów, czego skutkiem była katastrofa.
Co pani i stowarzyszenie chcecie zrobić, by sprawa katastrofy nie została zepchnięta na margines, by o niej nie zapomniano?
Działamy za granicą, działamy też w Polsce. W najbliższym czasie na Jasnej Górze będą zbierane podpisy pod wnioskiem o powołanie międzynarodowej komisji. Dla mnie wzorem działania jest rodzina zamordowanego Krzysztofa Olewnika, która – mimo niechęci władz – robiła wszystko, by tę sprawę wyjaśnić. Członków Stowarzyszenia Katyń 2010 oskarża się o „smoleńską obsesję”, a przecież gdyby nie ta nasza „obsesja”, w sprawie katastrofy panowałaby cisza. Zdaję sobie sprawę, że wyjaśnienie smoleńskiej tragedii może trwać latami. Wiem jedno: jeżeli mnie zabraknie, zajmą się tym moje dzieci.
ZOB. TAKŻE:
Skutki nieudolnego państwa: Niewykluczone, że rodziny ofiar spod Smoleńska same wezmą się za śledztwo
Dlaczego zostawiliście śledztwo w rękach ludzi rodem z KGB? – wywiad z Władimirem Bukowskim
Rosyjskie śledztwo inne niż wszystkie
B. doradca Putina: Chcieliście poznać prawdę? To po co oddaliście śledztwo Rosjanom!
Prokuratura prosi o pomoc USA: Czy wytworzenie sztucznej mgły jest możliwe?
Śledztwo jest w dobrych rękach a Anodina jest córką Burdenki
Rosyjscy dysydenci: Niezależność Polski jest zagrożona
Prawda o “Drugim Katyniu” wywołałaby Trzecią Wojnę Światową
Zamazana prawda – wywiad z prof. Jackiem Trznadlem
Zapamiętajmy nazwiska posłów chcących zataić śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej
Gen. Polko: gdzie jest telefon prezydenta?
Broń oficerów BOR jest w Moskwie
Odpowiedź jest w czarnych skrzynkach
Raport Palikota – katastrofa smoleńska jest już wyjaśniona
Felsztinski: Lot sowieckim samolotem do Rosji jest z natury niebezpieczny
Za: niezalezna.pl
Łucja (00:50)
|
|
Prokuratura prosi o pomoc USA-niezalezna.pl |
|
jesteś: Niezalezna.pl » Artykuły dnia » Polityka » Prokuratura prosi o pomoc USA
PROKURATURA PROSI O POMOC USA
dk, jm, „Dziennik”, 07-07-2010 16:29
POWRÓT
fot. bbc-77 (yandex.ru)
Polska prokuratura wojskowa zwróciła się o pomoc do Departamentu Sprawiedliwości USA w sprawie smoleńskiej katastrofy. Według „Dziennika Gazety Prawnej” śledczy chcą zbadać m.in. czy istnieją możliwości wygenerowania sztucznej mgły.
Informację o skierowaniu pod koniec czerwca wniosku do USA potwierdził pułkownik Jerzy Artymiak z Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Według "Dziennika Gazety Prawnej" prokuratorzy chcą zweryfikować wszelkie teorie dotyczące przyczyn katastrofy smoleńskiej. Proszą między innymi o sprawdzenie, czy istnieją naukowe i techniczne możliwości wygenerowania sztucznej mgły.
Do dziś prokuratura zakłada kilka hipotez co do przyczyn katastrofy prezydenckiego samolotu TU154 m.in. działanie osób trzecich. Informacje o tym, że nad lotniskiem w Smoleńsku mogła się pojawić sztuczna mgła pojawiły się w mediach kilkanaście dni po tragedii. Nie wykluczono też jednoznacznie zdetonowania bomby paliwowo-powietrznej stosowanych przez Rosjan w Afganistanie. Tego typu ładunki odpala się poza samolotem – działający gwałtownie silny wybuch powoduje uderzenie samolotu o ziemię Ta teoria tłumaczy, dla czego samolot TU 154 znalazł się tak nisko nad ziemią i dlaczego był tak bardzo zniszczony. O zastosowaniu tego typu ładunku może świadczyć też słyszane przez świadków charakterystyczne brzmienia silników, mgła i zapach paliwa na miejscu katastrofy.
10 kwietnia 2010 roku w katastrofie samolotu TU 154 zginęła polska elita: prezydent Rzeczpospolitej Polskiej Lech Kaczyński, jego małżonka Maria, najważniejsi urzędnicy państwowi i dowódcy wojskowi.
dk, jm, „Dziennik”
Łucja (00:11)
|
|
07 lipca 2010
Ił-76 mógł wytworzyć mgłę-niezalezna.pl |
|
NIEZALEŻNA.PL UJAWNIA: IŁ-76 MÓGŁ WYTWORZYĆ MGŁĘ
wg, dk, Niezależna.pl, 07-07-2010 22:37
POWRÓT
Portal Niezależna.pl dotarł do nieznanych dotąd akt śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej. Na stronie 388 znajduje się notatka mówiąca o możliwości rozpylenia środka chemicznego przez rosyjskiego Iła-76, który znalazł się w Smoleńsku niedługo przed Tu-154. Środek ten miał spowodować wystąpienie sztucznej mgły.
O możliwości wytworzenia sztucznej mgły przez Iła-76 opowiedział, według notatki, Janusz Furgał - specjalista z Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni. Jego hipotezę można by potwierdzić poprzez analizę chemiczną wraku samolotu oraz grudek ziemi z miejsca katastrofy.
Przypomnijmy, że sztucznie wytworzona mgła ułatwiłaby przeprowadzenie zamachu poprzez zakłócenie nawigacji samolotu i zniszczenie maszyny w wyniku eksplozji bomby paliwowo-powietrznej. Tego typu ładunki można zdetonować poza samolotem – działający gwałtownie silny wybuch powoduje uderzenie maszyny o ziemię. Ta teoria tłumaczyłaby, dlaczego samolot TU 154 znalazł się tak nisko nad ziemią i dlaczego był tak bardzo zniszczony. Rosjanie wykorzystywali takie ładunki w Afganistanie i Czeczenii.
O tym, że Tu-154 z Lechem Kaczyńskim na pokładzie mógł ulec zniszczeniu w wyniku zakłócenia nawigacji i eksplozji bomby paliwowo-powietrznej, jako pierwsza pisała "Gazeta Polska".
Łucja (23:47)
|
|
06 lipca 2010
7 milionów ludzi zezwoliło na Likwidację Polski |
|
7 mln. Obywateli zezwoliło na likwidację Polski
Posted by krolowapokoju w dniu 04/07/2010
LIKWIDACJA POLSKI. ELEKTORACIE PO: WASZE DZIECI WAM TEGO NIE WYBACZĄ !!! KOMOROWSKI, BĘDZE PREZYDENTEM POLSKI – JEST TO NIEOMYLNY ZNAK, ŻE LIKWIDACJA POLSKI DOBIEGA KOŃCA I KAŻDY MARIONETKOWY PAJAC BĘDZIE DOBRY W ROLI NACZELNEGO KAPO TUBYLCZYCH SIŁ NIEWOLNICZYCH.
„Naród, który nie szanuje swej przeszłości, nie zasługuje na szacunek” – / Pierwszy Marszałek Polski Józef Piłsudski/.
Odszkodowanie Żydom 67 mld.$
Polacy mięsem armatnim w wojnie z Iranem
Polska bankrutuje
Opublikowany w Polityka | Otagowane: Wybory prezydenckie 2010 | Komentarzy: 70 »
O czym nie mówią TVN,GW,Onet,Wprost
Posted by krolowapokoju w dniu 04/07/2010
Mam pytanie do dziennikarzy z Onetu, GW, Wprost, TVN i setki innych – czego się boicie, kompletnie przemilczając tą informację. Czy zamierzacie bezczelnie zasłaniać się „ciszą wyborczą”, czy sądzicie że ta informacja ma charakter wyborczy? Owszem, ma, bo niedwuznacznie King zasugerował, że na czele państwa polskiego stoją w najlepszym razie tchórze i miernoty, w najgorszym zaś zdrajcy lub agenci.
Serwilizm polskiej klasy politycznej wobec Kremla doprowadził do tego, że zachodni politycy muszą wyręczać reprezentantów polskiego Narodu w ich obowiązkach. Amerykański kongresman z Partii Republikańskiej, Peter T.King zażądał w specjalnej rezolucji wszczęcia międzynarofowego śledztwa w sprawie katastrofy samolotu prezydenckiego Tu-154M, pod Smoleńskiem w dniu 10 kwietnia 2010 r. Swój wniosek, pochodzący z Nowego Yorku polityk skierował do komisji zagranicznej Izby Reprezentantów
Jako uzasadnienie swojego wniosku King podał fakt, że polskim władzom, a przynajmniej sporej ich części ograniczono dostęp do miejsca tragedii, a także do dowodów rzeczowych i oryginałów zapisów z „czarnych skrzynek”. Kongresman przypomina, że mimo upływu 2 miesięcy od dnia katastrofy, kluczowe dowody są wciąż w rękach Rosjan. Przypomina też fakt, że 50 tysięcy Polaków podpisało się pod petycją żądającą ustanowienia międzynarodowej komisji śledczej. Jeśli projekt rezolucji przejdzie przez komisję i zostanie przegłosowany w Izbie Reprezentantów (fakt, że ku temu daleka droga), to będziemy mieli do czynienia z niezwykle spektakularnym wydarzeniem. Zresztą, już sam pomysł rezolucji jest interesujący i dla niektórych osób bardzo kłopotliwy. Wystąpienie Kinga wpisuje się przy okazji w narastającą w Stanach Zjednoczonych atmosferę zagrożenia ze strony agresywnych poczynań rosyjskich służb wywiadowczych, po niedawnym aresztowaniu 11 szpiegów rosyjskich. Notabene w areszcie przebywa już tylko 10, ponieważ zatrzymany na Cyprze 55-letni Christopher Robert Metsos zniknął w dość tajemniczy sposób. Z drugiej strony republikanie uznali, że warto od tej strony zaatakować prezydenta Obamę, który jest postrzegany jako zwolennik ocieplania stosunków z Moskwą. Polacy w USA z wielkim zadowoleniem przyjęli inicjatywę konserwatywnego polityka, przesyłając sobie treść złożonej przez niego rezolucji i nawołując się nawzajem do wysyłania Kingowi krótkich SMS-owych podziękowań. Sam Peter T.King najbardziej jest znany z poparcia jakiego w latach 80-tych udzielał katolickiej IRA. przez pewien czas w brytyjskiej TV obowiązywał zakaz prezentowania Kinga, za jego odmowę potępienia działalności IRA w Wielkiej Brytanii. W 2007 roku, wzbudził z kolei emocje w USA po tym jak na stronie internetowej Politico.com powiedział, że w Stanach jest za dużo meczetów a zbyt wiele osób sympatyzuje z radykalnym islamem.
Źródło: www.konservat.pl
Opublikowany w Polityka | Otagowane: międzynarodowe śledztwo, katastrofa w Smoleńsku | Komentarzy: 8 »
Łucja (13:56)
|
|
03 lipca 2010
Katastrofa w Smoleńsku-kto jest winny? |
|
Katastrofa w Smoleńsku – sponsorzy zamachu
Posted by krolowapokoju w dniu 03/07/2010
Wygraliśmy bitwę! Podziękowania.
Zgodnie z moją wiedzą oraz doświadczeniem mogę napisać, że wygraliśmy pierwszą bitwę. Pierwsza bitwa toczyła się o ludzkie serca. Walka była o to, by nie poddały się kłamstwu.
Człowiek ma naturalne zaufanie do autorytetów, rządu oraz otoczenia. Boi się ostracyzmu, ośmieszenia lub przyklejania etykiet. Nikt nie chce być buntownikiem ani mieć przypiętej etykietki schizofrenika.
Ostatnie dwa m-ce były czasem, gdy trzeba było bronić płomyka prawdy w naszych sercach. Nie mogliśmy pozwolić, aby kłamstwo weszło do naszych serc i zgasiło ten płomyk. W taki sposób powstało PRL, które było oparte na kłamstwie katyńskim.
Była to naprawdę ciężka walka. Wiem, co piszę. Przeżywałem zwątpienia, osamotnienia, które były udziałem tysięcy osób, dla których prawda była i jest największą wartością. Dużo pomagała mi podstrona, którą założyłem na tym blogu. Nie jedna łza została tam zostawiona.
http://ndb2010.wordpress.com/pamieci-tym-ktorzy-zgineli-w-smolensku/
Przez prawie 3 m-ce dużo pracowaliśmy i odkryliśmy, że to był zamach. Wiele osób, które analizują materiały związane ze Smoleńskiem, nie ma już wątpliwości. Wielu z nich to bardzo dobrze wykształcone osoby.
Dzięki pracy wielu anonimowych osób każdy z nas może zachować prawdę w sercu. Jeśli choć jedna osoba nie dała sobie wmówić kłamstwa, to ci którzy te kłamstwa wmuszali, będą musieli się cały czas bać.
Wierze i kieruje się słowami kogoś, kogo bardzo podziwiam. On powiedział: Prawda Was Wyzwoli.
Poniżej prezentuję dwa komentarze z tego bloga, które są żywą ilustracją tych słów.
„… ja również dziękuje za wspieranie prawdy i umocnienie nas w przeświadczeniu, że jeszcze Polska nie zginęła. Ona będzie żyć ! – i to nie tylko wtedy póki my żyjemy, ale póki myślimy o tych co zginęli i analizujemy przyczyny ich śmierci.
Jakie by nie byly efekty działalności e-śledztwa: medialne czy niemedialne – praca ta nie pójdzie na marne. Bedzie nie tylko hołdem ofiarom – ale również i potwierdzeniem tego, że nie wszystek umarli. Będą żyć nie tylko w naszej pamięci, ale i w Internecie – jako ludzie odważni i wierni. Szkoda tylko, że znowu człowiek, człowiekowi zgotował taki los…”
„…Swoją postawą dałeś mi (i zapewne innym) coś bardzo cennego – NADZIEJĘ, że PRAWDA ma w tym przypadku szansę na ZAISTNIENIE. Podobnie jak Ty, nie byłam zwolenniczką tej opcji politycznej (innej zresztą też nie), ale bez względu na wszystko, od dziecka PRAWDA jest dla mnie najważniejsza. Nawet jeżeli mój największy wróg miałby przegrać w wyniku nieuczciwej walki, nigdy takiego zwycięstwa bym nie uznała. Tu nie chodziło o wroga, a to przerażające wydarzenie sprawiło, że silniej poczułam tożsamość narodową. Dlatego tym bardziej w tym przypadku PRAWDA jest mi niezbędna jak powietrze. Jak wielu z nas „czułam” ją, ale Twoje rzeczowe analizy przesuwają „czucie” w stronę „wiedzy” i to daje mi wewnętrzne uporządkowanie i w jakimś sensie ulgę. Spełnieniem marzenia (a powinno być oczywistością) byłoby OFICJALNE przyznanie racji tym analizom. Oczywiście można zarzucić mi (nam tutaj wszystkim?) krótkowzroczność, brak wyczucia politycznego itp.itd. No bo jakie musiały by być konsekwencje takiego oficjalnego orzeczenia? Problem w tym, że mnie to zupełnie nie interesuje. Potrzebuję tylko uznania prawdy, tylko oczyszczenia tych ludzi z grubej już warstwy kłamstw, przed którymi nie mogą się bronić i pozostawienia faktycznie winnych z tą ich wyraźną winą w osamotnieniu i ogólnym ostracyzmie, bo żadna „kara” zmarłym życia nie wróci, rodzinom szczęścia nie zapewni i rachunków nie wyrówna….
„…Życzę Tobie, sobie i nam wszystkim, którzy potrzebują i chcą prawdy, aby ta praca tutaj i w jakimkolwiek innym podobnym miejscu, dała spodziewane owoce….”
Teraz trzeba pozbierać siły, zaleczyć rany i oczekiwać na drugą bitwę, która wkrótce się zacznie.. Nie wiemy jak będzie wyglądała ta druga bitwa, ale wiemy, że prawda jest najlepszym dowódcą.
Gdy służymy prawdzie to uświadamiamy sobie jej moc. My mamy robić tylko to co możemy, a resztę powinniśmy zostawiać prawdzie.
To działa od samego początku mojego e-śledztwa. Potęga prawdy zaskakuje mnie każdego dnia. Trzeba jej tylko ufać do samego końca, a ona zrobi to, co przekracza nasze możliwości. Należy tylko pamiętać to powiedzenie Blaise Pascal:
Człowiek stworzony jest na to, by szukać prawdy, a nie by ją posiadać.
Bo, gdy chcemy posiadać prawdę, to ją ograniczamy swoimi słabościami, a więc sami zmniejszamy swoje możliwości pozostając w swoich ograniczeniach.
Natomiast, gdy szukamy prawdy i otwieramy się na nią, to ona sama poszerza nasze możliwości.
Co ma wspólnego Bill Clinton z nadajnikami NDB?
Druga część dzisiejszego wpisu będzie dotyczyć hasła, które jest sztandarem tego śledztwa od początku.
Odkryjmy co się stało i jak się stało a sprawca/y sam wyjdzie z mgły.
Od samego początku miałem przypuszczenia co do sprawców, ale nie chciałem by pogoń za nimi przysłoniła e-śledztwo. Z doświadczenia wiem, że aby prowadzić sprawne badania, trzeba panować nad emocjami. Dlatego pomijając małe wyjątki, cały czas unikałem rozmów na ten temat. Jednak wraz z postępami e-śledztwa sprawcy coraz bardziej byli widoczni. Ukazywali swoje oblicze w fałszywych informacjach prasowych, bierności, zakłamaniu. Przyglądałem się i milczałem. Będę milczał aż do samego końca, bo nie ja, ale prawda osądzi tych, którzy zamordowali 96 osób. Ja mam tylko pracować nad prawdą, a ona będzie oświetlała każdy najciemniejszy zakamarek, gdzie jest ukryte kłamstwo i gdzie ukrywają się sprawcy.
Jednak dziś zrobię mały wyjątek i przywitam prawdopodobnego przedstawiciela sponsora akcji Smoleńsk.
Jeszcze raz przypominam: Odkryjmy co się stało i jak się stało, a winny sam wyjdzie z mgły.
http://wiadomosci.onet.pl/2189154,449,do_krakowa_przyjada_dyplomaci_z_calego_swiata,item.html
Przypuszczalnie w Polsce zawita prawdopodobny przedstawiciel sponsora akcji „Smoleńsk”. Sponsor był zainteresowany szybką zmianą na stanowisku prezesa NBP. Prezes NBP Sławomir Skrzypek w marcu 2010 roku ogłosił kilka ważnych informacji. Informacje te prawdopodobnie nie były mile widziane przez pewną grupę osób. Grupa przygotowująca zamach, kierowana chciwością, postanowiła sobie zwrócić koszty oraz być może zarobić na akcji, więc w ostatniej chwili z duetu stworzyła tercet.
Najprawdopodobniej nie poinformowała o tym współpracownika, który miał zajmować się zabezpieczeniem akcji oraz tuszowaniem i usuwaniem śladów. Chciwość zleceniodawcy i wykonawcy najprawdopodobniej przyczyni się do klęski grupy odpowiedzialnej za zamach w Smoleńsku.
Jednak zanim wejdę w szczegóły, chciałbym szerzej przedstawić sponsora, omawiając bardzo ważny wątek linii kredytowej przed oraz po katastrofie z dnia 10.04.2010 roku.
Na początku wyjaśnię krótko, czym jest linia kredytowa. Linia kredytowa są to wirtualne pieniądze, które znajdują się w posiadaniu Międzynarodowego Funduszu Walutowego. MFW obiecuje pożyczyć Polsce 20 mld dolarów I za tą obietnicę Polska musi płacić 60 mln dolarów rocznie. MFW straszy, że jeśli jakiś kraj nie zapłaci za linię kredytową, to może stać się celem ataku spekulantów, którzy zaatakują gospodarkę. W życiu codziennym nazywa się to szantaż, ale w życiu polityczno-ekonomicznym takie działanie, to propozycja nie do odrzucenia.
Polska uruchomiła taką linię kredytową w 2009 roku, jednak Prezes NBP postanowił nie odnawiać tej linii i zrezygnować z niej w maju 2010 roku. Podsumowując, prezes NBP S. Skrzypek odmówił płacenia 60 mln dolarów (około 200 mln złotych rocznie) za pieniądze, których Polska nigdy nie miała w ręku.
Dlatego pewna grupa była bardzo niezadowolona z decyzji Sławomira Skrzypka. Grupa ta obawiała się, że za przykładem Polski pójdą inne kraje i skończy się najlepszy biznes na planecie.
Poniżej przedstawiam podsumowanie działań związanych z polską linią kredytową.
Działania przed 10.04.2010 roku.
Marzec 2010
Prezes NBP S. Skrzypek chce zrezygnować z linii kredytowej.
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/spor;o;linie;kredytowa;mfw,84,0,603988.html
“…NBP już na początku marca br. sygnalizował, że uważa odnowienie elastycznej linii kredytowej (tzw. FCL) za niepotrzebne. Jednakże przedstawiciele Ministerstwa Finansów zapowiadali podjęcie rozmów z MFW w sprawie przedłużenia linii kredytowej…”
————————————————————————————————————————————————
08 kwietnia 2010 roku.
Minister gospodarki popiera działania S. Skrzypka.
http://www.tvn24.pl/12692,1651262,0,6,pawlak-przyznaje-racje-skrzypkowi,wiadomosc.html
”…Polska gospodarka nie potrzebuje już elastycznej linii kredytowej Międzynarodowego Funduszu Walutowego – wynika z wypowiedzi wicepremiera i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka. W ten sposób wicepremier podziela opinię prezesa NBP Sławomira Skrzypka, a kwestionuje stanowisko ministra finansów Jacka Rostowskiego…”
08 kwietnia 2010 roku.
Spór o kredyt z MFW: premier D. Tusk za przedłużeniem, minister gospodarki przeciw.
http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,7746535,Spor_o_kredyt_z_MFW__premier_za_przedluzeniem__minister.html
„..Elastyczna linia kredytowa (FCL) to kolejna oś sporu między rządem a bankiem centralnym. Rząd chciałby przedłużenia dostępu do ponad 20 mld dol. kredytu z MFW. W maju kończy się umowa podpisana w 2009 r.
Z kredytu MFW nie skorzystaliśmy. Za dostęp do niego zapłacił NBP – około 180 mln zł. Dziś bank centralny uważa, że linia jest już nam niepotrzebna, bo gospodarka jest już w dużo lepszej kondycji. – Poza tym rezerwy walutowe zwiększyły się w ciągu roku o 17 mld dol., czyli niemal tyle, ile wynosi linia kredytowa – powiedział w czwartek wiceprezes NBP Witold Koziński…”
————————————————————————————————————
10 kwietnia 2010 roku
http://finanse.wp.pl/kat,58434,title,Prezes-NBP-i-szef-RPP-nie-zyje-Co-teraz,wid,12160395,wiadomosc.html?ticaid=1a706
Prezes NBP i szef RPP nie żyje. Co teraz?
„…Sławomir Skrzypek, szef Narodowego Banku Polskiego oraz Przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej zginął w katastrofie prezydenckiego samolotu, który w sobotę rano rozbił się w Smoleńsku. Jego następcę powinien wybrać Bronisław Komorowski, który jako marszałek Sejmu przejął obowiązki głowy państwa…”
————————————————————————————————————
Linia kredytowa po 10.04.2010 roku.
30 kwietnia 2010 roku
Rząd się upiera a NBP broni strategii S. Skrzypka
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/rzad;upiera;sie;przy;linii;kredytowej;mfw,63,0,615743.html
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/nbp;za;rezygnacja;z;elastycznej;linii;kredytowej,
05 maja 2010 roku.
Rząd się upiera a NBP broni strategii S. Skrzypka część 2.
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/zielone;swiatlo;dla;przedluzenia;linii;kredytowej;z;mfw,
“..Wiceprezes NBP Witold Koziński (na zdjęciu) zapewnia, że choć w ocenie banku centralnego przedłużenie linii kredytowej nie jest konieczne, nikt nie będzie przeszkadzał rządowi, jeśli ten zdecyduje się na taki krok. W wypowiedziach członkowie rządu wielokrotnie zgłaszali chęć przedłużenia Elastycznej Linii Kredytowej, jednak jak dotąd gabinet Donalda Tuska nie wystąpił z takim wnioskiem…”
13 maja 2010 roku
Nowy prezes NBP przed wyborami? Komorowski rozpoczął konsultacje
http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,7878235,Nowy_prezes_NBP_przed_wyborami__Komorowski_rozpoczal.html
21 maja 2010 roku
Sejm znowelizował ustawę o Narodowym Banku Polskim
http://biznes.onet.pl/sejm-znowelizowal-ustawe-o-nbp,18493,3228819,3207666,177,1,news-detal
”…Sejm jednogłośnie znowelizował w piątek ustawę o Narodowym Banku Polskim, która doprecyzowuje reguły zastępowania szefa banku centralnego m.in. w razie jego śmierci…”
„..W głosowaniu udział wzięło 377 posłów. „W ten sposób ustabilizowaliśmy sytuację w Narodowym Banku Polskim po śmierci prezesa Skrzypka” – powiedział Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski tuż po zakończonym głosowaniu…”
27 maja 2010 roku
Bronisław Komorowski: Marek Belka kandydatem na szefa NBP
http://www.polskatimes.pl/rzeszow/pieniadze/261831,bronislaw-komorowski-marek-belka-kandydatem-na-szefa-nbp,id,t.html
„…Pełniący obowiązki prezydenta marszałek Sejmu Bronisław Komorowski poinformował w czwartek, że Marek Belka jest kandydatem na szefa Narodowego Banku Polskiego. Jego kandydatura będzie głosowana na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Belka zgodził się kandydować…”
10 czerwca 2010
Marek Belka wybrany nowym prezesem NBP
http://banki.wp.pl/kat,60916,title,Marek-Belka-prezesem-NBP,wid,12355943,wiadomosc.html?ticaid=1a6f5
„…Sejm bezwzględną większością głosów wybrał Marka Belkę na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego..”
15 czerwca 2010 roku
Decyzja S. Skrzypka zmieniona. Marek Belka podpisuje wniosek o przedłużenie linii kredytowej.
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,77367,8019256,Nowy_wniosek_o_linie_kredytowa_w_MFW_zlozony.html
„…Prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka i minister finansów Jacek Rostowski podpisali we wtorek wniosek o przedłużenie dostępu do elastycznej linii kredytowej (Flexible Credit Line) Międzynarodowego Funduszu Walutowego – poinformowała agencja PAP powołując się na źródło rządowe…”
16 czerwca 2010 roku
Międzynarodowy Fundusz Walutowy przyjął polski wniosek.
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/428915,mfw_przedluzy_polsce_dostep_do_elastycznej_linii_kredytowej.html
„…Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) przyjął wniosek Polski o przedłużenie dostępu do elastycznej linii kredytowej funduszu (FCL) i zasygnalizował, że rozpatrzy go pozytywnie…”
16 czerwca 2010 roku.
Koszt linii kredytowej 200 milinów złotych rocznie.
http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,8021738,Rostowski_o_sytuacji_w_Europie_i_kosztach_linii_kredytowej.html
„…Około 60 mln dol. zapłaci polski rząd w tym roku za dostępność elastycznej linii kredytowej (FCL) Międzynarodowego Funduszu Walutowego – poinformował w środę na konferencji minister finansów Jacek Rostowski..”
Bill Clinton i Ron Brown
Przedstawiam co się stało z człowiekiem, który podobno naraził się ówczesnemu prezydentowi USA Bilowi Clintonowi.
http://en.wikipedia.org/wiki/Ron_Brown_(U.S._politician)
Ron Brown odkrywał wiele malwersacji finansowych i korupcji na szczytach władzy USA.
3 kwietnia 1996 – Minister handlu USA Ron Brown znalazł się wśród 35 ofiar katastrofy amerykańskiego samolotu, który rozbił się podczas podchodzenia do lądowania w chorwackim Dubrowniku. Jest to wypadek amerykańskiego polityka, który podobno naraził się komuś. Przyczyna: zły lot w oparciu o nadajniki NDB
http://en.wikipedia.org/wiki/1996_Croatia_USAF_CT-43_crash
Oficjalna wersja rządu USA
http://www.defense.gov/news/newsarticle.aspx?id=40796
W 1996 roku w Chorwacji wydarzyła się bliźniacza katastrofa. Samolot USAF CT-43 z amerykańską delegacją rządową rozbił się w trakcie podchodzenia do lądowania. Lądowanie odbywało się w oparciu o nadajniki NDB i według niektórych osób doszło do zmylenia załogi poprzez użycie fałszywych nadajników NDB. Oficjalne śledztwo już w pierwszych dniach sugerowało błąd pilota.
Poniżej bardzo dobre podsumowanie katastrofy w Dubrowniku na podstawie wielu publikacji. (wersje w języku angielskim)
http://www.apfn.org/thewinds/archive/government/ron_brown_crash12-97.html
Oraz bardzo odważna publikacja z tytułem:
Czy Bill Clinton zlecił morderstwo R. Browna?
http://dangerouslogic.com/ron_brown.html
Podsumowanie:
Analiza możliwych ostatnich działan.
Możliwe, że Rosja jest wystraszona ponieważ podejrzewa, że mogła zostać „oszukana” przez polskich przyjaciół (towarzyszy). Polscy towarzysze najprawdopodobniej zapomnieli poinformować Rosję, że chcą sobie zarobić dodatkowe pieniądze na katastrofie. Rosja boi się, że grupa lobby finansowego chce ją skompromitować i załatwić swoje interesy.
Scenariusz 10.04.2010 mógł być taki, że na prośbę towarzyszy z Polski Rosjanie zgodzili się zabezpieczyć akcję i tuszować ślady. Zleceniodawcami i wykonawcami akcji byli polacy z PRL (SB,WSI).
Później Rosjanie zorientowali się, że był trzeci gracz – sponsor akcji (polacy z PRL chcieli zarobić i zwrócić sobie koszty). W związku z tym, że Rosja ma swoich oligarchów i nie potrzebuje konkurencji zachodnich oligarchów straciła zaufanie do polaków i postanowiła zwrócić polakom zapisy rozmów (stenogramy).
Gdy Rosjanie po pierwszej turze zorientowali się, że w Polsce może wygrać J. Kaczyński postanowili zwrócić część akt. Niech Ci, którzy tego dokonali się męczą. Rosjanie chcą pozbyć się problemu, bo przestali ufać polakom.
Na pomoc przybywa teraz sponsor akcji. Co będzie dalej…?
Uważam, że jest to dobry znak. Oznacza, że wśród całej trójki (KGB, SB oraz lobby finansowe) są zgrzyty. Przestają sobie ufać i się boją. Wkrótce zaczną się oskarżać i zrzucać na siebie odpowiedzialność. Polacy chcieli zarobić przy okazji zamachu, a mogą stracić wszystko. Chciwość kolejny raz zgubi ludzi i dobrze, bo gdyby nie chciwość, może nigdy nie dowiedzielibyśmy się pełnej prawdy co się stało. A tak przy okazji kolejny raz potwierdza się przysłowie, że zło zgubi samego siebie.
******************************************************************
Postanowiłem dodać tą podstronę by mieć cały czas wgląd dlaczego i dla kogo to robimy. Od samego początku główną silą motywującą mnie do działania jest pamięć o ofiarach katastrofy z 10.04.2010. Nie byłem zwolennikiem PiS ani zmarłego prezydenta, lecz ogrom i sposób tragedii spowodował, że zmieniłem sposób patrzenia na wiele spraw.
Gdy myślę o członkach załogi: stewardesach, pilotach oraz o pozostałych osobach, które zginęły w katastrofie to odczuwam smutek i ból, który mógłbyć ich udziałem. Mam świadomość, że 10.04.2010 marzenia wielu osób zostały przerwane w sposób nagły. Uważam, że w naszym życiu marzenia są najważniejsze, sam kieruję się drogą realizacji marzeń dlatego poprzez e-śledztwo chciałbym oddać hołd ich marzeniom.
Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim.
http://ndb2010.wordpress.com/pamieci-tym-ktorzy-zgineli-w-smolensku/
Źródło: www.ndb2010.wordpress.com (proszę wszystkich o zapoznanie się na tej stronie z analizami stenogramów i wynikami e-śledztwa. Strona obowiązkowa dla tych co kochają nasz kraj.)
********************************************************************
Opublikowany w Patriotyzm, Polityka, Warto wiedzieć, Z prasy, Świat innymi oczami | Otagowane: Katastrofa samolotu prezydenckiego, zamach w Smoleńsku, Sponsorzy zamachu w Smoleńsku, Prezydent nie żyje | Komentarzy: 15 »
Łucja (22:22)
|
|
Izrael szykuje się do ataku na Iran-Interia.pl |
|
Iran: Izrael szykuje się do ataku
Czwartek, 24 czerwca (14:09) Więcej na temat: Iran, Izrael
Izrael przygotowuje się do ataku na jedno z muzułmańskich państw i przewozi uzbrojenie do Arabii Saudyjskiej - podała irańska agencja prasowa FARS. Władze w Teheranie sugerują, że celem ataku ma być Iran.
<SCRIPT type=text/javascript></SCRIPT> <SCRIPT type=text/javascript></SCRIPT> <SCRIPT type=text/javascript></SCRIPT>
Więcej na ten temat
Izrael umieścił na orbicie nowego satelitę
"Times": Arabia Saudyjska zezwoli na izraelski atak na Iran
Iran: Spróbujcie wejść nam na statki. To wejdziemy na wasze
Według FARS kilka dni temu na lotnisku Tabuk w Arabii Saudyjskiej wylądowały izraelskie śmigłowce z uzbrojeniem, które ma być użyte do ataku "na jedno z państw muzułmańskich". Informację agencji potwierdził izraelski dziennik "Haarec" w swym wydaniu internetowym.
<SCRIPT type=text/javascript></SCRIPT>
Irańskie władze zasugerowały, że celem ataku ma być Iran i natychmiast ostrzegły Izrael przed rozpętywaniem wojny. "Taka zabawa z Iranem jest bardzo niebezpieczna, niczym zabawa z lwem" - ostrzegł prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad.
Przed dziesięcioma dniami brytyjski dziennik "The Times" poinformował, że saudyjskie władze zgodziły się udostępnić swą przestrzeń powietrzną i lotniska armii izraelskiej armii w jej przygotowaniach do ewentualnego ataku na Iran. Informację brytyjskiej gazety zdementowały wówczas saudyjskie władze, a izraelskie odmówiły komentarza.
Pogłoski o ewentualnym prewencyjnym ataku izraelskim na Iran, a konkretnie na instalacje atomowe, pojawiają się od wielu miesięcy. Izrael obawia się, że Irańczycy pracują na bronią jądrową, którą wykorzystają do zniszczenia Państwa Żydowskiego.
źródło informacji: INTERIA.PL/PAP
Łucja (22:05)
|
|
Trzeba badać Katastrofę-ważna uchwała TVP |
|
WAŻNA UCHWAŁA TVP: TRZEBA BADAĆ KATASTROFĘ
wg, janinajankowska.salon24.pl, 02-07-2010 09:28
Rada Programowa TVP podjęła ważną uchwałę. Zaapelowała do wszystkich redakcji telewizji publicznej o informowanie opinii publicznej o przebiegu śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej.
"Rada Programowa TVP S.A. apeluje do wszystkich redakcji programów informacyjnych i publicystycznych telewizji publicznej o systematyczne, rzetelne i kompleksowe informowanie o postępach wyjaśnienia przyczyn i okoliczności katastrofy smoleńskiej, o prowadzenie wnikliwej dyskusji na temat działań czynników oficjalnych dotyczących tej sprawy oraz krytyczne analizowanie pojawiających się wszelkich informacji i ich źródeł. Opinia publiczna ma prawo do pełnej wiedzy o kulisach tej katastrofy" - czytamy w uchwale.
Janina Jankowska, przewodnicząca Rady Programowej TVP, skomentowała uchwałę następująco: "Obowiązkiem dziennikarskim wszystkich polskich mediów winien być STAŁY MONITORING wszystkich wątków związanych z tragedią Smoleńską. SYSTEMATYCZNE INFORMOWANIE także o braku postępu i zadawanie pytania, dlaczego? Dziś mamy do czynienia z chorym zjawiskiem, że poruszenie jakiegokolwiek aspektu tego tematu traktuje się jako działalność polityczną wymierzoną w dobre stosunki z Rosją. To swoisty szantaż lub zakompleksiałe podporządkowanie się stereotypom, które bywa wykorzystywane w walce politycznej. Drodzy koledzy, dziennikarze, nie dajcie się uwieść politykom. Szukajcie prawdy na własny rachunek."
(wg, janinajankowska.salon24.pl)
Łucja (00:02)
|
|
02 lipca 2010
Prokuratura zaknebluje dziennikarzy ws.Smoleńska |
|
Niezalezna.pl » Artykuły dnia » Polityka » Prokuratura zaknebluje dziennikarzy ws. Smoleńska?
PROKURATURA ZAKNEBLUJE DZIENNIKARZY WS. SMOLEŃSKA?
wg, TVN24.pl, "Gazeta Polska", 02-07-2010 17:31
Naczelna Prokuratura Wojskowa poinformowała, że warszawskiej Prokuraturze Okręgowej przekazano materiały ws. "rozpowszechniania bez zezwolenia wiadomości ze śledztwa dot. katastrofy prezydenckiego samolotu". Chodzi m.in. o opublikowane przez "Gazetę Polską" fragmenty zeznań por. Artura Wosztyla.
Materiały ws. "publicznego rozpowszechniania bez zezwolenia" przekazała Prokuraturze Okręgowej w Warszawie Naczelna Prokuratura Wojskowa. Chodzi o treść zeznań Wiktora Ryżenki - kontrolera lotów w Smoleńsku - i Artura Wosztyla - pilota samolotu Jak-40, który wylądował z dziennikarzami przed katastrofą prezydenckiego tupolewa.
Przypomnijmy, że informację dotyczącą fragmentów zeznań por. Artura Wosztyla opublikowała jako pierwsza "Gazeta Polska". Tygodnik podał, że z zeznań pilota Jaka-40, złożonych w prokuraturze (karta 1165), wynika, iż wieża w Smoleńsku podała pilotom Tu-154, gdy dolatywał do lotniska: „zejdźcie do 50 metrów”. Porucznik Wosztyl słyszał słowa kontrolera wieży wydawane po rosyjsku pilotom Tu-154 w radiostacji pokładowej Jaka-40, który wylądował w Smoleńsku 10 kwietnia o godz. 7.22.
Wiadomość tę podały także "Wiadomości" TVP i program Anity Gargas "Misja specjalna". Czy dziennikarze, którzy dążą do ujawnienia prawdy w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem, zostaną ukarani?
(wg, TVN24.pl, "Gazeta Polska")
Łucja (23:54)
|
|
Ciekawe spojrzenie na katastrofę w Smoleńsku |
|
jurand: Ciekawe spojrzenie.
Nie tak dawno ktoś wkleił tekst czeskiego komentatora prasowego, poniżej podaję w oryginale komentarz po czesku a pod każdym punktem tłumaczenie po polsku.
Całość zawiera ciekawe spostrzeżenia dotyczące trasy lotu oraz sytuacji na lotnisku w Smoleńsku. ------------------------------------------------------------------------------------------------------ czeski komentator napisał;
Crashed in Smolensk? or conspiration in Lipeck?
1. Dva dny před havárii se střetli v Praze Obama s Medvědevem, kde se dohodli mimo jiného aj na Řeąení Polské "raketové obrany". Co s Kaczynskym? Polsko patří stále do sféry vlyvu Ruska.
Dwa dni przed wypadkiem Obama i Miedwiediew spotkali się w Pradze, gdzie porozumieli się między innymw kwesti rozwiązania sprawy tarczy rakietowej na terenie Polski. Co z kaczyńskim? Polska nalezy nadal do strefy wpływów Rosji.
2. 10. dubna odstartovalo z Warąavy letadlo TU154 s uvedenými osobami. Ve Smolensku mělo přistát 8,26. Letová dráha je zalomená při Minsku poňevač obléta hlavní město cca50-100km na jih. V tomto místě se měl kurz změnit o cca 5-8° ale nestalo sa tak. Letadlo pokračovalo přímo směrem na město LIPECK , které se nachádzí cca 300-350km ve směru daného kurzu dál jako je Smolensk. Polské radary po překročení Ruských hranic už nejsou schopné zachytit polohu letadla. Tá se dá v Polsku zjistit jen s pomocí GPS, ale vzhledem na zmiznutí ąifranta, je víc jak pravdepodobné , že dané údaje už byli pod kontrolou jiné služby.
10 kwietnia z Warszawy wystartował samolot TU-154 z "konkretnymi" osobami. Lądowania w Smoleńsku miało mieć miejsce o 8.26. Trasa lotu została zmieniona (dosł. "złamana") pod Mińskiem ponieważ ominięto gówne miasto ok. 50-100km w kierunku południowym. W tym miejscu kurs miał się zmienić o około 5-8 stopni, ale tak się nie stało. Somolot kierwoał się w własciwym kierunku na miasto Lipieck, które znajduje się ok. 300-350 km w kierunku podanego kursu na Smoleńsk. Polskie radary po przekroczeniu granicy z Rosją już nie potrafią określić położenia samolou. W Polsce mozna (moznabyło) to sprawdzić tylko przy pomocy GPSa, ale za względu na zniknięcie szyfranta jest więcej niż prawdopodobne, że stosowne dane byłu już pod kontrolą innych służb.
3. V čase 8,26 t.j. plánovaného přistání přelétavalo nad Smolenským letiątěm IL62, ktorý udělal tři přelety pričemž věž komunikovala s Polským speciálem, který měl úplně jinou polohu juhovýchodně a cca 100km od Smolenska.
O godzinie 8.26 czyli w czasie planowango przylotu nad smoleńskiem przelatywał samolot IL62, który wykonał trzy przeloty, przy czym wieża celowo komunikowała się specjalnie z polskim (samolotem), który znajdował się w zupełnie innym położeniu ok. 100km "na wschód" od Smoleńska.
4. Po třetím přeletu 8,39 byla odstavená dodávka elektrické energie v okolí celého letiątě, krátce nato cca 8,50 vybuchli nálože na dovezených částech starého letadla v lesíku na začátku přistávací dráhy. Letecké palivo nebylo použito vzhledem na jeho nekontrolovatelnost při hoření.
Podczas trzeciego przelotu o 8,39 odłączono zasilanie elektryczne w całej okolicy lotniska, a wkrtótce potem około 8. 50 wybuchły w lesie na początku drogi startowej zwożone części starego samolotu*. Nie wykorzystano paliwa lotniczego ze względu na niemozliwość kontrolowania jego spalania.
5. V tom čase už Polský ąpeciál přistával v LIPECKu, kde sa konalo vojenské utajené cvičení avąak v pondelí se to dostalo do místní televize. Pozri DNES 14.4., případne jinou tlač "Nato napadlo Bielorusko. Vystraąila ruská TV divákov"
W tym czasie w Lipiecku wylądował polski ("Specialny - nie wiem co to, jakiś oddział specjalny czy coś"), gdzie miały iejsce tajnie ćwiczenia wojskowe, które jednak już w poniedziałek dostały się na ekrany TV. Uwaga dzisiaj 14.4 ...coś tam (dosł. dowolna inna presja/pchanie)... "Nato zaatakowało Białoruś. Rosyjska TV wystraszyła widzów".
6. Na letiąti v Smolensku nastoupili na scénu Hasiči a začali hasit fiktívny požár. Fiktívny proto, že kdyby skutečně spadlo lietadlo se 13t (16t?) paliva=18 000 litr. tak by to jednak neuhasili a hořelo by to minimálně púl dne i s celým lesem a výbuch by to roząířil na ąiroké okolí na daleko větąí vzdálenost.
Na lotnisku w Smoleńsku do akcji wkraczją strażacy i gaszą fikcyjny pożar. Fikcyjny pownieważ gdyby faktycznie spadł samolot z 13t (16t?) paliwa= 18 000 litrów, to jednak by nie dali rady tego pożaru ugasić i paliłoby się minimalnie przez pół dniai to z całym lasem, a wybuch rozniósł by pożar szerokim okręgiem na dużo dalszą odległość.
7. Za necelé dvě hodiny se v médiách objevilo video i s reportáží (takže bylo natočeno cca hodinu po hav.) jak hasiči končí s hasením požáru pričemž používali vodu (namísto pěny), která se na tyto účely nepoužíva . Pričemž každé letistě je vybaveno pěnovým HZ.
W przeciągu niecałych dwu godzin w mediach pojawiło się wideo z reportażem (róznież było nagrane około godziny po wypadku) w którym strażacy kończą gasić pożar, przy czym uzywali wody !! (zamiast piany), której używa się w tego typu sytuacjach. Prz czym każde lotnisko jest wyposażone w "piankę HZ".
8. Hned nato po cca trěch hodinách spec. jednotky pozbírali tzv. pozůstatky a převiezli ich do Moskvy.
Krótko po tym , po około 3 godzinach jednostki specjalne pozbierały tzw. pozostałości i przewiozły je do Moskwy.
9. Co je na celé věci zarážijíci, že na letiąti byli profesionálni novináři a kameramani, kteřý nenatočili žádny záběr ani z dálky, přičemž, kdyby tam to palivo hořelo tak je ho videt pěkně daleko. Zřejme měli jasné pokyny a tak se dostali do médií jen tzv. amaterské videá spracované agentmi.
Jedną z najciekawszych zagadek jest to, że na lotnisku byli profesjonali dziennikarza z kamerzystami, którzy nie nakręcili porządanych ujęć ani z daleka (z oddali), przy czym gdyby tam płoneło paliwo to byłoby to widoczne z bardzo sporej odległości. Zapewne mieli jasne wytyczne i tym samym do mediów dotarły tylko tzw. amatorskie widea wykonane przez agentów.
10. Tento spůsob medializace měl za úkol zmást čitatele, diváky a posluchače a vnést do případu hodně nejasností , co se zdařilo.Ten, kdo pozorně četl a sledoval prúběh, musel pochopit, že takhle sa udalost stát nemohla.
Ten rodzaj działań medialnych miał za zadanie zmylienie czytelników, widzów i słuchaczy i wprowadzenie sytuacji niejsnego przypadku, co też się stało. Ten, kto uważnie czytał i śledził przebieg wydarzeń, musiał zrozumieć, że takie zdarzenie nie mogło mieć miejsca.
11. Proto si položte otázku "proč by to dělali?". Odpoveď - Proč se stala Katyň? Proč je taký problém objasnit příčiny a průběh události v Katyni? Zřejme jsou věci , které by veřejností značně zahejbali a proto je nutno nad vąím vytvořit stín pochybností a polemik aby skutečná pravda zůstala zapomenuta.
Dlatego spytacie się "dlaczego mieli by to zrobić"? Odpowiedź - A dlaczego doszło do katynia? Dlaczego takim problemem jest wyjasnienie przyczyny i przebiegu wydarzeń katyńskich? Oczywiście istnieją sprawy, które mogą znacznie wstrząsnąć opinią publiczną i stąd konieczne jest wytworzenie nad wszystkim atmosfery wątpliwości i polemizować, aby prawdziwy stan rzeczy został zapomniany.
12. O osudě posádky po přistání nechci polemizovat ale tvrdím jen , že byl dramatičtejąí jak se oficiálně deklaruje.
O losie załogi i pasażerów po lądowaniu nie chcę się tu wypowiadać, ale śmiem twierdzić, że był on dużo dramatyczniejszy niż się oficjalnie podaje.
13. Je více technických důvodů , ktoré vyvracají pravdivost havárie ale bylo by to přílią dlhé čtení a nezajímave hlavne pro laiky fyziky.
Jest więcej dowodów technicznych, które podważaja prawdopodobność wypadku, ale czytanie takiego tekstu zajęłoby sporo czasu i byłoby nieinteresujące dla laików w dziedzinie fizyki
14. apríla 2010 20:25
#
Łucja (00:04)
|
|
Montowano zapis czarnych skrzynek |
|
jesteś: Niezalezna.pl » Wydarzenia » Przegląd prasy » Montowano zapis czarnych skrzynek?
MONTOWANO ZAPIS CZARNYCH SKRZYNEK?
fot. arch., 01-07-2010 08:25
POWRÓT
fot. arch.
Kopiowanie taśm z czarnych skrzynek TU-154M, może powodować ich zaszumienie oraz umożliwić zatarcie śladów montażu.
„Nasz Dziennik” powołując się na opinie biegłych z zakresu fonoskopii (m.in. Jacka Reszotarskiego, eksperta ABW) zauważa, że taśmy analogowe, na których pracowały czarne skrzynki z prezydenckiego TU-154M podczas kopiowania mogą ulegać procesowi zaszumienia. Ponadto nie wszystkie kopie w pełni odzwierciedlają oryginalny zapis czarnych skrzynek.
- Kopiowanie taśm analogowych, a na takich pracowały czarne skrzynki w prezydenckim tupolewie, może spowodować ich zaszumienie. A to z kolei może być środkiem do ukrycia śladów montażu. Nie każda kopia wiernie odzwierciedla zapis oryginalny – tłumaczą eksperci.
Największe zastrzeżenia biegłych budzi brak w stenogramach komendy kontroli lotów, nakazującej pilotom zejście do 50 metrów. Tymczasem z zeznać por. Artura Wosztyla, pilota Jaka-40, który wcześniej lądował na lotnisku w Smoleńsku wynika, że słyszał on w swoim radiu komendę kontroli lotów, nakazującą pilotom tupolewa zejście na wysokość 50 metrów.
Tam, gdzie w stenogramie powinien znajdować się zapis o komendzie kontroli lotów umieszczone zostały informacje, iż ta część nagrania nie była możliwa do odczytania. W ten sposób oznaczono niemal 20 proc. całego nagrania z czarnych skrzynek.
- Idąc za tym, to nagranie budzi wątpliwości, dopóki polska prokuratura nie otrzyma oryginałów i ich autentyczność nie zostanie potwierdzona przez polskich ekspertów - ocenia adwokat. Dodaje, że gdy porównuje się materiał dowodowy i znany zapis stenogramu, pojawia się "bardzo wiele elementów budzących wątpliwość". - Ktoś się mija z prawdą - uważa mecenas Rafał Rogalski, reprezentujący rodziny ofiar.
Źródło: Nasz Dziennik pł
Łucja (00:01)
|
|
27 czerwca 2010
Tajemnicza śmierć dr.Dariusza Ratajczaka-Bibula.pl |
|
Tajemnicza śmierć dr. Dariusza Ratajczaka – Morderstwo polityczne w państwie Tuska-Komorowskiego?
Aktualizacja: 2010-06-16 4:23 pm
Znalezione w ubiegłym tygodniu w samochodzie zaparkowanym na jednym z parkingów w Opolu rozkładające się zwłoki 48-letniego mężczyzny, zostały zidentyfikowane: ofiarą jest dr Dariusz Ratajczak, były pracownik Uniwersytetu Opolskiego, znany z głoszenia niezależnych poglądów.
Dariusz Ratajczak, doktor historii został zaszczuty został przez filosemickie lobby, reprezentowane głównie przez Gazetę Wyborczą, oraz przez inne środowiska wrogo ustosunkowane do odkłamywania historii i odważn | | | | | |